![[Obrazek: 630216_209839_front.jpg]](http://image.gamespotcdn.net/gamespot/images/bigboxshots/6/630216_209839_front.jpg)
Tytuł gry: Naruto Shippuden Ultimate Ninja Impact
Wydawca: Namco Bandai
Gatunek: Bijatyka/Przygodowa
Rok wydania: 2011
Miliony ludzi na całym świecie wiedzą, że twór Masashiego Kishimoto jest jedną z najlepiej się sprzedających serii japońskich komiksów. Mowa oczywiście o coraz to bardziej zwariowanych przygodach jinchuuriki Lisiego Demona – Uzumakiego Naruto. Machina pieniężna tej serii jest wielka. Od anime i mangi zaczynając, na kartach, grach wideo i wielu innych fantach kończąc. Jedną z ostatnich nowości w tym temacie jest gra wydana na PSP – Naruto Shippuden Ultimate Ninja Impact. Czy kolejna gra traktująca o przygodach Naruto jest warta uwagi? Po więcej informacji zapraszam do dalszej części tekstu.
Gra już od początku nas miło zaskakuje. Szybka wizyta w opcjach gry i już możemy mieć dostęp do oryginalnego, japońskiego głosu bohaterów. Nic nowego, standard w tej serii. Fabularnie zaczynamy od momentu powrotu Naruto do Konohy z trzyletniego treningu pod okiem Legendarnego Sannina – Jirayi. Po szybkim sprawdzeniu umiejętności Naruto przez Kakashiego, okazuje się, że lider Wioski Ukrytego Piasku został porwany przez Akatsuki – organizację mającą na celu zchwytanie wszystkich dziewięciu demonów zostawionych przez Mędrca Sześciu Ścieżek. Z racji, że problem także dotyczy Naruto, bez wahania wraz z Kakashim i Sakurą wybierają się do Ukrytego Piasku.
Dużą część czasu poświęconego grze spędzimy na mapce gry. Każdy z dziewięciu rozdziałów gry będzie miał mapkę, po której będziemy się poruszać wyznaczoną postacią. Na mapie znajdziemy kolejne pojedynki, rozmowy bohaterów, które będą nam wyjaśniać kolejne tajemnice fabuły. Te jednakże są trochę słabo wykonane, gdyż polegają na umieszczeniu jakiejś lokacji i przewijaniu tekstu mówionego przez postaci. Szkoda, że nie ma jakiś fajnych prerenderów, które z pewnością lepiej wpływałyby na odbiór historii. Na mapie będą czyhały także różne nagrody w postaci punktów NP. W miarę postępów w danym chapterze, będziemy odblokowywać ukryte ścieżki i karty mapy. Dzięki nim będziemy mogli odblokować więcej nagród i kontentu, gdyż przykładowo mając kartę Saia, będziemy mogli w wyznaczonych miejscach rysować ścieżki, by dostać się do jakiejś nagrody. Warto wracać do ukończonych rozdziałów, gdyż być może po użyciu posiadanej karty zobaczymy coś nowego. Oprócz kart do wykorzystania na mapie, będziemy mieli również dostęp do kart bitewnych. Te możemy zdobyć w sklepie, kupując paczkę kart dla Genina, Jonina, bądź Chuunina. Te jednak są często drogie, a karty są podzielone na cztery części i dopiero po zdobyciu każdej z nich odblokuje się nam dodatkowa. Inne będziemy otrzymywać automatycznie, po zaliczeniu jakiejś misji. Kolejnym sposobem na zdobycie dużej ilości kart jest zaliczanie misji na wysokie rangi. Przykładowo jeśli w danej misji zdobędziemy rangę S, to otrzymamy 10 kawałków kart. Jeśli A, to 8 i tak dalej. Karty te mają wiele zastosowań, od podwyższenia wartości HP lub Chakry do zmiany Ultimate Jutsu bądź Awakeningu.
Tyle o mapce, przyszedł czas na gameplay, który prezentuje się okazale, choć nie jest bez wad. Lwia część misji będzie polegać na walce z daną osobą w ramach fabuły. Jednakże aby gra się za szybko nie skończyła, to autorzy dali nam chyba setki tysięcy no-name ninja do wyeliminowania. Momentami jest to naprawdę nużące i boli, gdy uporamy się z bandą shinobi, a tu pojawia się setka kolejnych na drodze do celu. Moim zdaniem ten patent jest niepotrzebny, choć grając nie ziewałem. Pojedynki będziemy toczyć w pełnym 3D na różnych mapach odpowiadających lokacji z anime. Będą lasy, jeziora, pustynie a nawet ciemne kryjówki i pomieszczenia. Mamy nawet mały system rodem z RPG, gdyż nasze postacie levelują w trakcie walki. Szybkość wbijania poziomów jest uzależniona od zdobytych punktów NP, poprzez używanie ninjutsu. Wszystko fajnie, tylko levelowanie nie przynosi ze sobą jakiś większych skutków. Za to tryb Awakening już owszem. Gdy naładujemy pomarańczowy pasek znajdujący się obok zdjęcia postaci, wtedy odpali się coś w stylu furii. Nasze ataki są bardziej skuteczne i szybsze. Wprawdzie trwa to tylko koło 20 sekund, jednak jest frajda z szybszego wybijania hord żołnierzy. Każda z postaci także posiada Ultimate Jutsu, które jest asem w rękawie sterowanej postaci. Posiadając odpowiednią ilość chakry, uruchamiamy technikę w pobliżu wielu, bądź jednej osoby i obserwujemy dzieło zniszczenia naszej techniki. Postacie posiadają także wiele innych zdolności ninjutsu, które można świetnie łączyć w walce razem z taijutsu. O ile wybijanie hord shinobi jest czystą, bezpretensjonalną młóćką, tak niektóre główne pojedynki wymagają pomyślenia i taktyki. Chodzi mi tu zwłaszcza o starcia z członkami Akatsuki, w których możemy często padać martwi, co niestety będzie powodowało automatyczne obniżenie rangi do D. W zależności od tego jak sprawnie i szybko pójdzie na misja, gra przydzieli nam rangę za nią od „D” do „S”.
Dodatkowe tryby gry, skłaniają gracza do połączenia dwóch konsol za pośrednictwem ad-hoc. Są to misje, które możemy wykonać razem z AI bądź prawdziwym graczem. Wybieramy spośród odblokowanych postaci, których jest całkiem sporo, choć brakuje mi tu kilku bohaterów jak pojawiający się w grze Orochimaru czy cała ferajna pokolenia Naruto. Co nie oznacza, że będziemy mieli słabe postacie, bo do wyboru jest także całe Akatsuki czy też Czwarty Hokage. Misje te nie są specjalnie trudne, tylko w pewnych momentach wymagają współpracy. Mówię o tym, gdyż zdarzył mi się moment, kiedy to mój partner miał iść okładać drugiego bossa, ten z premedytacją podąża za mną. Jedno co boli na pewno, to brak dobitnego trybu VS, w którym można by stoczyć walki 1 na 1 z komputerem bądź żywym graczem. Nie mam pojęcia czy to wymysł producentów, czy niedopatrzenie, jednak jest to poważny minus, sam chciałbym na spokojnie przetestować wiele postaci, bez obecności setek pachołków do zniszczenia.
Oprawa A/V w grze prezentuje się dobrze. Mapki, na których będziemy grać zostały dobrze przygotowane, a bohaterowie oraz ich ruchy wyglądają niczym wyjęte z anime. Razi tylko trochę dziwny ubiór shinobi przywoływanych przez Akatsuki (których de facto w mandze ani anime nie ma), ale to tylko taki szczegół. Dźwięk także brzmi świetnie, seyiuu postaci się przyłożyli do podłożenia głosów pod grę. Muzyka także jest dobrze dobrana, choć umywa się do ścieżki z anime.
Naruto Shippuden Ultimate Ninja Impact jest pozycją dobrą, lecz nie pozbawioną wad. Bardzo rozbudowany Story Mode zapewni wiele godzin świetnej rozgrywki, a jeśli mamy kolegę z konsolą, możemy trochę pograć w trybie pojedynczych misji. Brakuje jednak kilku rzeczy, które przyciągnęłyby do tytułu na dłużej, choćby wspomnianego Versus Mode. Jednakże jeśli ktoś lubi uniwersum Naruto, wszystkie wady odchodzą na bok i gra staje się must-havem.
PLUSY:
- rozbudowany tryb fabularny
- oprawa A/V
- bardzo grywalne pojedynki
- tryby misji z wykorzystaniem ad-hoca
MINUSY:
- zdecydowanie nie dla każdego
- kilka niepotrzebnych rozwiązań
- brak kilku ważnych postaci
- BRAK VERSUS MODE!!!
Grafika: 8/10
Dźwięk: 8/10
Grywalność: 7/10
Ocena: 7+/10
![[Obrazek: 630216_20110902_screen009.jpg]](http://image.gamespotcdn.net/gamespot/images/2011/244/630216_20110902_screen009.jpg)
![[Obrazek: 630216_20110701_screen007.jpg]](http://image.gamespotcdn.net/gamespot/images/2011/181/630216_20110701_screen007.jpg)
![[Obrazek: YU6rXCy.png]](http://i.imgur.com/YU6rXCy.png)
Posiadane konsole
PlayStation One SCPH-102 z Modchipem
PlayStation SCPH-9002 z Modchipem
PlayStation 2 SCPH-75004 z ModBo Chip
PlayStation Portable E1000 (CFW 6.60 PRO C)
PlayStation 3 CECH-2003B (REBUG 4.81 CEX COBRA 7.5)
PlayStation One SCPH-102 z Modchipem
PlayStation SCPH-9002 z Modchipem
PlayStation 2 SCPH-75004 z ModBo Chip
PlayStation Portable E1000 (CFW 6.60 PRO C)
PlayStation 3 CECH-2003B (REBUG 4.81 CEX COBRA 7.5)
Aktualnie ogrywane:
Loop Hero
Hotshot Racing
Loop Hero
Hotshot Racing