UWAGA!
Dzisiaj ujrzałem na moim poczciwym PS3 plik o owej zapowiadającej kłopoty nazwie - Corrupted Data. Nie wiem, czy ma to jakiekolwiek znaczenie, ale plik waży ok. 73 mega, a ściągnąłem go 12.02 bieżącego roku.
Postanowiłem zbędny plik usunąć - każda pamięć się przyda! I po jakiś 2-3 minutach od wciśnięcia przycisku wymownie oznaczonego "X", nie stało się nic, nie było paska odmierzającego czas w % do końca procesu usuwania, nawet ikonka w prawym górnym rogu (ruchoma kulka?

- I co ja mam zrobić?? - pomyślałem sobie. Doświadczenie nauczyło mnie w takich przypadkach dłuższego przytrzymania przycisku odpalającego konsolę - i tak też uczyniłem.
Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy ponownie niec nie nastąpiło...
- Hmmm... Nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnąć po broń ostateczną, z którą konsola nie odmówi już współpracy! - wykrzyczałem na głos. "Pstryczek ON/OFF". Młehehe:exclamation: Moja PS3 padła jak porażona!
Tylko... Kurdę, z czego ja się tak ciesze?? Przecież wyłączanie konsoli w czasie wgrywania save'ów/instalowania/usuwania zagraża mojemu dyskowi:idea: - Fak - myślę sobie - Zdrowaś Maryjo, łaskiś pełna... - kontynuuję w myślach, ponownie odpalając moją ukochaną PS3-kę... Na szczęście Dashboard odpalił jak zwykle "skrzypce i fale" i wszystko skończyło się dobrze (wliczając w to całą pamięć systemu).
Jaki z tego morał??: uważajcie co usuwacie

Nie, serio. Być może ja miałem zwyczajne szczęście, że nic mi się nie usunęło... Jeżeli traficie na podobny plik (nawet nie wiem co to było - aktualizacja, demo czy them'e?? Don't know man...), zastanówcie się dobrze co z nim zrobicie

Ps. sorry za przydługie opowiadanie, nie mogłem się powstrzymać...