Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

Canis Canem Edit (Bully)
#1
Jako że ostatnio zapanowała na tym forum moda na recenzje, spróbuje coś sam napisać Tongue.
[Obrazek: bullycaniscanemeditps2.jpg]



Bully jest grą akcji od Rockstar, podobną stylem rozgrywki do gier z serii GTA, tylko że nie uświadczymy tutaj powietrznych walk helikopterami i wyścigów szybkimi samochodami, ale za to będziemy dokuczać kujonom i i robić kawały nauczycielom.

Wcielamy się w rolę Jimmy'ego Hopkinsa, nastolatka stwarzającego problemy, trafiającego do szkoły z internatem w Bullworth, w Nowej Anglii. Z pooczątku męczony przez całą szkołę, pnie się on w szkolnej hierarchii z każdym rodziałem w górę.
[Obrazek: caniscanemeditb278809g.jpg]

Sterowanie jest przeniesione z GTA, z drobnymi różnicami, więc jeśli ktoś przed chwilą zabijał dzi*ki w San Andreas, poczuje się jak u siebie w domu. Postacią kieruje się bardzo intuicyjnie, celowanie jest łatwe - nawet jeśli nie wycelujesz dokładnie, to gra zalicza ci strzał, więc jeśli nie jesteś obeznany z analogami, to nie ma problemu.

Rozgrywka jest wciągająca, zabawy starczy na jakieś 20 godzin (mnie tak wessało, że przeszedłem ją w 4 dni), a jest jeszcze dużo do odkrycia po skończeniu gry, jak to bywa u Rockstara. Każdy dzień wygląda podobnie - po pobudce musimy zaliczyć codziennie dwie lekcje, z których każda ma postać minigierki. Tak więc na angielskim będziemy układać słowa, na WF-ie grać w zbijanego, itp. Każdy przedmiot ma pięc etapów, po zaliczeniu każdego dostajemy różne bonusy , a po skończeniu wszystkich nie musimy już uczęszczać na daną lekcje. Gdy skończymy naukę, możemy zaczać robić misję, którę są zróżnicowane. Większośc polega na biciu się, ale będziemy się też skradać, ścigać na BMX-ach i chodzić na randki. Wskaźnik policji zastąpiono tutaj jest przez wskaźnik zauważalności, który wypełnia się np: gdy komuś dokuczamy, lub się bijemy, a zmniejszamy go pozostając w ukryciu, np: chowając się w koszu na śmieci. W mieście pilnują nas policjanci, a na terenie szkoły prefekci.

[Obrazek: bully431.jpg]


Bronie są bardzo pomysłowe, znajdziemy tutaj m.in. procę z lunetą, śmierdzące bomby, jajka, kulki, które możemy wyrzucić za siebie podczas ucieczki, by spowolnić wroga i moje ulubione, wyrzutnie wielkich kul, nokautujących za jednym strzałem. Możemy także znaleźć kij bejsbolowy, gaśnicę, a łapiąc pokrywę od kosza na śmieci możemy się chronić przed atakami. Większośc z nich ma ograniczoną amunicje, ale podczas misji przeważnie można ją znaleźć na ziemii.
Gra ma jeden z najlepszych systemów walki wręcz, jaki widziałem w grze akcji. Można łapać przeciwników, rzucać, przewracać, kopać ich w jajca, przywalić z główki, podcinać im nogi i dużo więcej. Wystepuję też duża interakcja z innymi postaciami i otoczeniem, będziemy mogli podszczypywać dziewczyny, przywitać się z kimś, dać kwiaty swojej lubie, lub nawet chłopakowi, w zamian za pocałunek uzupełniający życie, a także rozbijać doniczki lub przeskakiwać przez mury. W grze wystepuje 6 frakcji, a każda z nich swój motyw muzyczny: Kujony (Nerds), Osiłki (Bullies), Bogate dzieciaki(Preppies), Wyrzutki (Dropouts), Greaserzy i Sportowcy (Jocks). Każda z nich ma swój własny, oryginalny styl walki, tak więc Kujony będą Cię bić książkami i uciekać, a Sportowcy atakować w grupie. Dla większości frakcji będziemy robić misje w poszczególnych rozdziałach.

[Obrazek: caniscanem222733.jpg]




Miasto jest podzielone na cztery dzielnice, całość jest gdzieś wielkości połowy Vice City. Możemy się poruszać na deskorolce, rowerze, skuterze lub BMXie, lub będąc na deskorolce złapać samochód za tylni zderzak i poprosić o podwózkę. Podobno są też gokarty, ale nie umiałem ich znaleźć.

Grafika jest bardzo fajna, chociaż na cutscenkach wygląda dosyć kanciasto. Jednak patrząc z daleka, widać dosyć dużą różnicę w stosunku do San Andreas. Muzyka jest niesamowita, bardzo dobrze wpasowuje się w klimat Bully i to ona głównie mnie zachęciła do ponownego przejścia gry. Radzę sobie poszukać piosenek na YouTubie.
Czasy ładowania są krótkie, tylko za pierwszym razem ładuje się ponad 30 s.

Teraz trochę o błędach. Główną wadą jest sytuacja, gdy po zaliczeniu jakiegoś przedmiotu, gra nie pokazuje czy musimy iść na nastepna lekcję. Nie ma nigdzie napisanej kolejności lekcji, więc czasami musimy czekać na nastepną lekcję, tylko po to by się dowiedzieć że przedmiot mamy juz zaliczony i juz dawno mogliśmy zacząć robić misję. Z żadnymi bugami się nie spotkałem, a przy grze spędziłem dużo czasu.


Podsumowując Bully jest bardzo wciągająca, klimatyczną grą, która starczy na długie godziny. Niestety trochę trudno jest znaleźć oryginał, ale zachęcam do szukania, gdyż dostajemy ciekawą instrukcję.


Moja ocena: 10/10

To moja pierwsza recenzja, proszę o obiektywną krytykę.

Screeny pochodzą z Google Grafika.


P.S. Pomyliłem działy, prosze o przeniesienie.
Odpowiedz
#2
Tak rly - ile to pisałeś? Bo sprawia wrażenie napisanego na kolenie, żeby jak najszybciej ją wrzucić na forum.
Z tego co się domyśliłem (bo w recenzji nie napisałeś tego jasno) gra jest sandboxem, a o sandboxach można pisać recki cały dzień. Za mało wspomniałeś np. o mieście, z twojej recenzji nie wynika jasno czy jest ono jakoś bardzo zróżnicowane, czy robione metodą "kopiuj -> wklej". Tak jak mówiłem, mogłeś wyciągnąć coś więcej z każdego elementu, poza tym mam wrażanie, że ten tekst jest jakiś chaotyczny i niewykończony. Co do oceny, to podawaj zawsze ocenę za dźwięk/grafikę/gameplay i z tego wyliczaj średnią (oczywiście w ocenie ogólnej gameplay będzie się liczył bardziej niż grafika, więc możesz coś zawyżyć etc)

Co do gry to nie grałem, ale jak będę miał trochę kasy to zastanowię się nad kupnem.
Odpowiedz
#3
nie wymądrzaj się krecik
on się napracował i napisał coś a ty sam byś może coś napisał
zresztą twój nick zobowiązuje
Odpowiedz
#4
Krecik, jesteś ograniczony jedynie do ps2forum.pl? Ta gra ma dużo recenzji i spokojnie możesz poczytać na innych stronach. Recenzja może nie jest wyśmienita, ale główne rzeczy (co tam się robi itp) wymienił, a to dla mnie najważniejsze. Bo jak kupie i się przekonam to sam będe wiedział co gra ma do zaoferowania.
Odpowiedz
#5
Mi gra bardzo sie podobała chociaz przeszłem 10 % recenzja tez niezła.
Kobieta odejdzie rower NIE!
Dlatego o rower dbam bardziej niż o kobietę
Odpowiedz
#6
mi tam recka sie podoba dobrze opisana dosyc szczegolowo
gierka tez jest dobra takie GTA dla mlodszych ale mi tez sie spodobala

(07-08-2010, 11:13)adams1001 napisał(a): Podobno są też gokarty, ale nie umiałem ich znaleźć.

sa sa trzeba cos zrobic i wtedy pojawi sie jeden kolo szkoly moge ci powiedziec co trzeba zrobic jak chcesz
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcRjufhUbmuizyf3Nbees_n...lQoFN9RYkw][Obrazek: ZqKvyOY.png][Obrazek: UserbarRE.gif]
Odpowiedz
#7
@Vince Napracował się, ya rly. Napisał, że to jego pierwsza recka i chce krytyki, więc napisałem co wg. mnie jest nie tak, lepsze to, niż gadanie "oj adamsik, naplacowałeś sie, chcesz za to cukiereczka :*?".
Napisałem reckę Princa Warrior Within jakiś czas temu, obecnie mam inne zajęcia, oprócz grania na PS2.
I co chcesz od nicku? 0o To jest tzw. ocenianie książki po okładce...

Teraz parę rzeczy do przemola.

Cytat:Ta gra ma dużo recenzji i spokojnie możesz poczytać na innych stronach.
Masz rację, ale recenzja nie polega na tym, żeby napisać: "gra jest fajna, a resztę doczytaj na innych stronach".

Cytat:Bo jak kupie i się przekonam to sam będe wiedział co gra ma do zaoferowania.
Niby tak, lecz nie uważasz, że to się mija z celem? Ja czytam recenzję m.in. po to aby zobaczyć co właśnie gra mi oferuje, żeby nie kupić kota w worku.
Odpowiedz
#8
Akurat ja prawie nigdy nie zawiodłem się na grach. No chyba że na NBA Live. Akurat opisywaną grę mam oku i jak trafi się okazja to czemu nie. Mówisz mijasz się z celem? Ale jak przeczytam kilka recenzji o czym wspominałem w poprzednim poście, pooglądam gameplay'e, poczytam jak słodzą o grze to od razu się tym zajaram. Grę można kupić za 10/20 złotych. A to są po prostu grosze, więc nie widze "zrycia psychy" po kupieniu rzekomego "kota w worku".
Odpowiedz
#9
"całość jest gdzieś wielkości połowy Vice City."
Może i jest mniejsza, ale jest o wiele bardziej dopracowana, ma o wiele więcej szczegółów, i trudno znaleść jaką słabą teksture, a w Vice city większość budynków nie ma tak fenomenalnych tekstur

"gra nie pokazuje czy musimy iść na nastepna lekcję"
Yhy jak przejdziesz wszystkie pięć "poziomów", to w tedy pokazuje nam się szary dzwonek,a nie pomarańczowy po tymmozna poznać, czy to lepcje mamy skończoną czy nie.

Dodatkowo fabuła zasługuje na wyróżnienie. Bo fabułą (szczególnie końcówka) jest fenomenalnie zrobiona a z połączeniem z tym klimatem daje niesamowicie uczucie w końcowej misji.


Zapomniałeś też napisać, o troszke "dziwnym" robieniu 100% gry. A mianowicie nie trzeba zrobić wszystkiego na 100%. Niektóre rzeczy można sobie darować a i tak zrobić można 100%, lecz to zależy, bo niektóre czynności czy rzeczy dają więcej %,a inne mniej.


Co do klimatu, to nowszej edycji (sholarship edition) został zmarany. Na ps2 był taki troche mroczny klimat, a w nowszej edycji zrobili ten klimat mniej mroczny.
Odpowiedz
#10
(09-08-2010, 16:41)Marzyciel napisał(a): Dodatkowo fabuła zasługuje na wyróżnienie. Bo fabułą (szczególnie końcówka) jest fenomenalnie zrobiona a z połączeniem z tym klimatem daje niesamowicie uczucie w końcowej misji.

Z takim stwierdzeniem bym uważał, gdyż niejaki krecik wyskoczy Ci że takie powiedzenie jest "na wyrost" hahahahahah.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości