Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

Tony Hawk's Pro Skater 3
#1
[Obrazek: 476948_27243_front.jpg]

Tytuł gry: Tony Hawk’s Pro Skater 3

Wydawca: Activision

Gatunek: Sportowe

Rok wydania: 2001


No to teraz mam pewną zagadkę dla Was, moi drodzy. Dlaczego to nazwisko Tony’ego Hawka widnieje na najlepszej serii gier poświęconej deskorolkom, a nie na przykład Erica Kostona? Długo sobie zadawałem to pytanie, aż w końcu znalazłem i na nie odpowiedź. Nie dość, że Tony Hawk jest jednym z najbardziej utytułowanych skaterów, to jeszcze jako pierwszy wykonał w powietrzu obrót o 900 stopni (oczywiście perfekcyjnie przy tym lądując). Czyn ten był na tyle imponujący, że wiele dzieciaków na amerykańskich przedmieściach chciało być tak dobrym jak on. Dlatego Activision wyczuło okazję na zarobek i podpisało umowę z „Jastrzębiem”, dzięki czemu mamy już dziesiątki gier sygnowanych nazwiskiem tego pana. Dzisiaj jednak postanowiłem się przyjrzeć trzeciej z kolei odsłonie gry poświęconej deskorolkom oraz jeździe sportowej na nich. Czy Tony Hawk’s Pro Skater 3 rzeczywiście zasługuje na miano najlepiej ocenionej gry na PlayStation 2? O tym się przekonacie w tej recenzji, do której lektury zapraszam.

Od razu tutaj chcę zaznaczyć, że gra nie posiada żadnej fabuły, w porównaniu do nowszych części cyklu. Naszym celem będzie wykonywanie wielu zadań, które zostały nam powierzone przez twórców. Na każdej z 8 dostępnych map są zadania, które są na każdej mapie, ale i te specjalne. Tymi zwykłymi można nazwać zebranie z literek słowa SKATE, zdobycie ukrytej taśmy, czy zdobycie określonej liczby punktów wykonując różne combosy, które w wielu sytuacjach będzie trzeba wspomagać manualami (jazda na dwóch kółkach), które będą nam dalej nabijać punkty zanim dojedziemy do kolejnej rampy bądź poręczy. Jednakże polecenia „zmienne” są już o wiele ciekawsze, gdyż wyobraźcie sobie, że tylko my jesteśmy w stanie pomóc mieszkańcom przedmieścia, którzy nie mogą oglądać telewizji, ponieważ gałęzie ugrzęzły na linii dostarczającej prąd. W tej sytuacji podjeżdżamy na dach jednego z domów i grindujemy po tej linie zdejmując gałęzie z linii. Takich kuriozalnych zadań jest więcej i ich wykonywanie dostarcza naprawdę wiele przyjemności. W trakcie przechodzenia kariery natkniemy się na trzy różne konkursy skejterskie, w których musimy zająć miejsce na podium, by odblokować kolejne poziomy. Mamy trzy sesje i od tego ile punktów w każdej z nich uzbieramy jest liczona nota końcowa. Upadki oczywiście obniżają nasze noty. Moim zdaniem świetny pomysł, gdyż te zawody są odskocznią od klasycznej gry i nadają smaczku rywalizacji sportowej (jak na sportówkę przystało). Podczas jazdy po mapach w trakcie kariery, możemy natknąć się na punkty statystyk. Na każdej planszy jest ich pięć i niektóre są całkiem nieźle schowane (widoczne są, ale ciężko się do nich dostać). Warto je zbierać, gdyż po każdym przejeździe dzięki nim możemy polepszać nasze statystyki, dzięki czemu gra staje się łatwiejsza. Modyfikowaniu poddaje się wiele aspektów deski i gracza, takich jak skoczność, skrętność czy balans na manualach, grindach i lipach (o trickach troszkę później). Warto jeszcze wspomnieć, że za zaliczenie wszytkich poleceń na jednej mapie otrzymujemy dodatkowy slot na tricki specjalne, które możemy dowolnie wybierać (dotyczy to wszystkich tricków dostępnych w grze). Dzięki temu odpalając w danym momencie specjala (o ile się nie przewrócimy) nasz licznik punktów może wyraźnie podskoczyć, dzięki czemu będziemy mogli jeszcze bardziej mnożyć nasz dorobek punktowy. Po mapach z trybu kariery możemy jeździć także w pojedynczej sesji (2 minuty), trybie wolnym oraz w multiplayer (o tym potem).

Czas przejść do samej kwintesencji gry, czyli gameplaya. Podstawą w grze naszym skejterem jest krzyżyk, który odpowiada za skok. Bez niego nie zrobimy nic, gdyż wykonanie każdego tricku wymaga przejścia do ollie. Gdy już jesteśmy w górze na rampie, wtedy naciskamy kwadrat odpowiedzialny za obroty deską (flipy) lub kółko trzymające w warsztacie tricki z trzymaniem deski (graby). Do tego dokładamy kombinację kierunkową i już mamy jakieś punkty. Oczywiście przed zejściem na ziemię trzeba trick skończyć, gdyż skończyłoby się to krwią i bólem Wink. Do tego dochodzą grindy (ślizgi na poręczach wykonywane trójkątem) i mamy już duży wachlarz możliwości. Gdy do tego doliczymy reverty (obrót kończący trick na rampie), lipy (stójki na rampach) oraz manuale (jazda na dwóch kołach deskorolki) możemy przy odrobinie wprawy tworzyć nieskończone kombinacje z setkami tysięcy nabitych punktów. A dzięki temu, że gra jest bardzo szybka, nigdy to się nie nudzi. Gdy raz spróbujecie, każdy kolejny przejazd będzie symfonią radości, która wylewa się z świetnego, zręcznościowego modelu jazdy oraz perfekcyjnego systemu wykonywania tricków.

Jednakże gdy już będziecie mieli dość, zawsze możecie zaprosić do gry znajomego. Oprócz obsługi Network Adaptera, THPS 3 ma także dwuosobowy multiplayer. Na znanych planszach możemy pograć w kilka mini gier, a oto one:

Graffiti: Gra polegająca na zaznaczaniu jak największej ilości terenu na mapie. Robimy to oczywiście wykonując kolejne tricki w danych miejscach planszy. Dozwolone zabieranie terenu. Ten kto ma więcej miejsc, wygrywa.

Trick Attack: Prosta zabawa polegająca na zdobyciu jak największej ilości punktów w danym czasie.

Horse: Gra polegająca na wykonaniu jak najlepiej punktowanego, pojedynczego combo. Gra toczy się do momentu, gdy ktoś nie zdobędzie wszystkich liter słowa HORSE, bądź innego jakie sobie wpiszecie w menu gry Wink

Slap!: Nietypowa zabawa polegająca na gonieniu się i uderzaniu drugiego gracza. Ten, który więcej razy uderzy (czyt. wjedzie) wygrywa.

King of the Hill: W pewnym miejscu na mapie jest ukryta korona, którą trzeba znaleźć. Po znalezieniu korony, gracze mogą ją sobie zabierać. Ten kto najdłużej utrzyma koronę (suma wszystkich posiadań), zwycięża.

Mało tego, jeśli znudzą nam się plansze przygotowane przez twórców, wchodząc w zakładkę Create A Park możemy stworzyć swój własny skatepark, na którym będziemy śmigać naszą deską. Edytor jest bardzo przystępny w obsłudze, tylko jedyne co boli to mały obszar, który mamy do dyspozycji. Przez to stawiając większą ilość elementów, może okazać się, że park nie będzie estetyczny, a wszystko będzie „naciepielone”. Jednakże warto docenić ten gest ze strony twórców i tworzyć kolejne parki, bo to także bardzo ciekawe zajęcie w tej grze.

Oprawa audiowizualna w pozycji prezentuje się znakomicie, jak na rok 2001. Dokładne modele postaci, duże świetnie wykonane mapy oraz wspaniały silnik gry to tylko nieliczne z atutów grafiki. Sprawa dźwięków w grze także nie kuleje. Usłyszymy podczas jazdy wiele świetnych kawałków z gatunków rapu i rocka. Usłyszymy takie zespoły jak Motorhead, Drowning Pool czy nawet Xzbita. Do efektów dźwiękowych także brak zastrzeżeń. Los Angeles przykładowo dzięki nim tętni życiem, słychać jęki, rozmowy czy nawet drobne sprzeczki amatorów skejtu.

Tony Hawk’s Pro Skater 3 to pozycja, która niewątpliwie zasługuje na najwyższe noty. Sądzę, że gra ma do dziś wielu fanów dzięki prostemu a zarazem bardzo grywalnemu gameplayowi i wielu trybom rozgrywki, które nie pozwolą graczowi się nudzić. Jeśli szukacie świetnej gry sportowej na jesienne wieczory, trzecia odsłona „Tońka Jastrzębia” bezpośrednio trafi w Wasze gusta.

PLUSY:

- niesamowita grywalność

- ogrom trybów rozgrywki z karierą na czele

- świetnie zaprojektowane mapy

- oprawa A/V

- nieskończone możliwości kombinacji tricków

- edytor parków

MINUSY:

- jakie minusy?! Big Grin


Grafika: 9/10

Dźwięk: 10/10

Grywalność: 10/10

Ocena: 10/10


*Recenzja tworzona na podstawie wersji PC gry.


[Obrazek: th3_screen005.jpg]

[Obrazek: th_screen009.jpg]
[Obrazek: YU6rXCy.png]

Posiadane konsole

PlayStation One SCPH-102 z Modchipem
PlayStation SCPH-9002 z Modchipem
PlayStation 2 SCPH-75004 z ModBo Chip
PlayStation Portable E1000 (CFW 6.60 PRO C)
PlayStation 3 CECH-2003B (REBUG 4.81 CEX COBRA 7.5)

Aktualnie ogrywane:
Loop Hero
Hotshot Racing
Odpowiedz
#2
Po przeczytaniu powyższej recki nasunęło mi się pewne luźne skojarzenie. Mianowicie ja z konsolową jazdą na desce miałem do czynienia do tej pory w trzech grach i za każdym razem świetnie się przy tym bawiłem. Mam wrażenie, że te gry garściami czerpały w tym aspekcie z "Tony Hawk's Pro Skater", bo ślizgi po poręczach i inne trikulce wykonuje się w nich podobnie. Oczywiście domyślam się, że nie jest to tak bardzo rozbudowane jak w opisywanej przez Yohokaru grze, ale warto tutaj o tym wspomnieć:

- "Jak 2: Renegade"
- "Jak 3"

Kompletnie rozłożył mnie jednak model jazdy na skateparku w grze...

- "Spyro 3: Year of the Dragon". W życiu bym się nie spodziewał, że twórcy w trzeciej części wymyślą coś tak innowacyjnego i coś co będzie się tak doskonale spisywało w praktyce. Smok na desce po prostu wymiatał. W momencie, w którym opanowałem lądowania, to jazda zaczęła być bardzo płynna dając tym samym masę frajdy. Co tam Tony Hawk - Spyro bez problemu kręcił 900 stopni. Smile
[Obrazek: Kraszuuu.png]
Odpowiedz
#3
Przypomniałeś mi to Kraszu Smile Właśnie w Spyro na PSX był ten świetny etap w którym jeździliśmy na desce po skate parku.

Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Tony Hawk: Proving Ground Cukier 8 5682 14-04-2009, 20:05
Ostatni post: Krochy

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości