Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

Co ostatnio oglądałeś?
Oglądałem Konesera. Bardzo dobry film, wciągający, nietypowy na swój sposób. Dobre kino.
Odpowiedz
Ja ostatnio oglądałem trzy filmy pierwszy to antman na którego musiałem czekać bardzo długo bo aż dwa tygodnie no cóż chciałem obejrzeć w kinie a u nas w kinie trochę trzeba czekać no ale do rzeczy. Antman opowiada historię Scotta Langa który kradnie strój i staje się tytułowym super bohaterem. O fabule nie będę się wypowiadał bo nie chce tu robić długiej recenzji. Aktorstwo w tym filmie wypada genialnie. Najbardziej do gustu przypadł mi Paul Rudd grający tytułową rolę oraz Michael Pene grający Luisa. Ten ostatni sprawił że wiele razy płakałem ze śmiechu. Fabuła nie jest niczym szczególnym co teoretycznie obniża ocene ale dialogi i ilość oraz jakość gagów sprawiają że film nigdy nie sprawi że odczujemy znużenie. Drugim filmem był skazany na bluesa. Jest to biografia Ryszarda Riedla? Dałem ten znak zapytania dlatego że wiele osób mówiło mi o tym że nie jest on wierny prawdziwej historii Ryśka. Aktorstwo stoi na średnim poziomie. Szczerze mówiąc jedyny aktor który mi przypadł to Tomasz Kot grający główną rolę Ryśka Riedla. Film ma wiele wad największe to nieudolnie zrobiony playback i sceny z dzieciństwa. Jednakże film mi się spodobał i muszę przyznać że się spłakałem na samym końcu. Ostatni z filmów to Pingwiny z Madagaskaru. O którym nie wiem co powiedzieć. Fabuła jest prosta jak budowa cepa i raczej przypomina historie z krótko metrażowych odcinków serialu niż pozostałych bajek dreamworks. Ale czy to źle? Według mnie nie i tak jak w przypadku antmana dialogi i gagi sprawiają że mogę z czystym sumieniem polecić ten film. Polski dubbing stoi na bardzo wysokim poziomie. Znajdziemy tu aktorów z serialu pod tym samym tytułem jak i wiele nowych. Wszystkie trzy filmy gorąco polecam.

Wysłane z mojego Blade III przy użyciu Tapatalka
Konsola posiadana
PS3
12 gier pudełkowych
4 gry z pss
2 pady
Odpowiedz
Oglądał ktoś ''Coś za mną chodzi''? Tak nierównego horroru nie widziałem już dawno. Z jednej strony film wystrzegł się sporej części bolączek współczesnych horrorów, ale jednocześnie powielił ich tyle, że ostatecznie wyszedł bardzo przeciętnie. Sam pomysł na fabułę bardzo dobry, muzyka kapitalna, ale zabrakło wykończenia... Kilka beznadziejnych akcji, błędów logicznych i braku pomysłu na prawidłowe poprowadzenie całości po dobrych torach zniszczyły ten film. Film który ma drugie dno i nie koniecznie jest kolejnym głupim horrorem o nastolatkach z juesej.
Odpowiedz
Strażnicy Galaktyki bo zakupiłem do kolekcji na Bluray. Jeśli ktoś interesuje się uniwersum marvela może wychwycić smaczki nawiązujące do komiksów. Dobrze się przy nim bawiłem, trochę pośmiałem, nie żałuje. Czekam na kontynuacje.
[Obrazek: RastaManius.png]
Odpowiedz
Z racji tego, że wybrałem się na urlop do trójmiasta po sezonie, to plażing nie mógł być moją podstawową formą spędzania czasu. Byłem za to trzy razy w Multikinie na:
* W nowym zwierciadle: Wakacje(2015). Spodziewałem się kolejnej przeciętnej komedyjki wywołującej jedynie uśmiech ... politowania. Film okazał się jednak wyśmienity. Autentycznie się uśmiałem. W zasadzie to nie pamiętam, kiedy miałem do czynienia z równie doskonałą komedią. Jak najbardziej polecam!

* Transporter: Nowa moc (2015). Nie oglądałem pierwotnej trylogii Transporter z Jasonem Statham'em w roli głównej zatem marka jest mi zupełnie obca. Zamierzam jednak nadrobić zaległości, bo Jason jest jednym z lepszych aktorów współczesnego kina akcji. "Nowa moc" to odmóżdżajacy średniak, którego bardzo szybko zapomnę. Ot, film na raz bez żadnych zapadających w pamięć elementów. Główny bohater nie przekonał mnie do siebie. Antagonista również był przeciętny jak na czarny charakter. Oglądacie na własną odpowiedzialność...

* Avengers: Czas Ultrona (2015). Napaliłem się na ten film jak szczerbaty na suchary. Pierwsza część Avengersów mnie zmiażdżyła. Oglądałem również szereg filmów z poszczególnymi bohaterami z komiksów Marvela w rolach głównych. Lubię to uniwersum, lubię bohaterów, a wkurzony Hulk i jego epickie akcje to miód na me serce.
Czas Ultrona jednak mnie rozczarował. Film nie zachwycił mnie tak jak część pierwsza. Momentami było pozytywnie, ale akcja była jakaś rozwleczona, spłaszczona. Nie czułem przyspieszeń, obojętnym wzrokiem obserwowałem sceny walki. Fakt, że wybrałem się na wieczorny seans (około godziny 22:00) i byłem trochę zmęczony. Poczucie humoru, które zawsze było mocną stroną Iron Men'a w tej odsłonie ocenił bym jako denne. Na plusik zaliczam tę nową bohaterkę z bliźniaków. Posiada fajną moc i myślę, że tkwi w niej potencjał na przyszłość. Czas przeznaczony na seans nie uważam jednak za stracony. Po prostu miałem większe oczekiwania.
[Obrazek: Kraszuuu.png]
Odpowiedz
Czas Ultrona to kwestia sporna bo są graniczne opinie. Jedni uważają ją za świetną z powodu dużej ilości miejsc w jakich się dzieje a także za sam rozmach akcji a jedni wolą część pierwszą i uważają ją za lepszą Smile Mi bardzo podobała się druga część ale po wyjściu z kina czułem jednak że czegoś tam zabrakło względem pierwszej części Smile
[Obrazek: RastaManius.png]
Odpowiedz
Byłem ostatnio w kinie na Everest 3D. Bardzo poruszający, trzymający w napięciu film o wyprawie na tytułową górę i granicach ludzkiej wytrzymałości. Poleciała mi łezka na seansie.

Sweetwater (2013) - przed chwilą oblukałem. Całkiem niezły western w dobrym klimacie. Trochę czarnego humoru, dużo strzelania, barwne postacie stukniętego szeryfa oraz nawiedzonego pastora. Cudów nie ma, ale nie nudziłem się, oglądało się przyjemnie.

Toyman Killer. Niesamowicie przewidywalny i typowy thiller. Pani Obrońca otrzymuje trudną sprawę, pomaga jej przystojny detektyw, powiązani ze sprawą giną, bla bla bla. Nie wiem jak reżyser mógł pójść tak oczywistym szlakiem - takich filmów widziałem już 150 a ten niczym się nie różni. Flaczki z olejem dla wyjadaczy.

Dobry Zły i Brzydki (1966). Polot i finezja. Kwintesencja słowa western i trzy godziny filmowego cudu na ekranie. Jeśli ktoś nie widział, szklaneczka whiskey i proszę się delektować tym arcydziełem kinematografii.

Bez przebaczenia - 1992. Kolejny western Eastwooda, kolejny znakomity film. Tym razem tempo akcji nieco zwolniło, ale ostatnie sceny oglądałem z zapartym tchem. Big Whiskey, 1880. W miejscowym barze jedna z dziwek zostaje brutalnie pocięta przez klienta. Szeryf nie wymierza dla łotra słusznej kary więc wszystkie prostytutki postanawiają same wyznaczyć nagrodę za zabicie zwyrodnialca. Przypadkowo dowiaduje się o tym emerytowany kowboj z dalekich stron...

Kapitalny film, świetnie ukazane rozterki i rozdarcia głównego bohatera. Miałem wrażenie że Clint nie raz opowiada i tym, jak żałuję że zabił tylu ludzi w swoich starszych westernach Wink Clint i Freeman, świetny duet, prawdziwa uczta dla kinomana.

Propozycja (2005). Western nie western... Naczytałem się o tym filmie pozytywnych opinii, a tu cudów nie ma. Akcja dzieje się w Australii a Charlie, główny bohater filmu, musi zabić swojego kompana, aby odzyskać życie młodszego brata, uwięzionego przez kapitana kolonii. Ładne zdjęcia, dobra gra aktorska. Niestety, więcej plusów nie umiem odnaleźć, gdyż sam film nieszczególnie mi się podobał. Film momentami się dłużył, historia nie porwała. Wszyscy się zachwycają, dla mnie średnio...


Miasteczko które bało się zmierzchu (2014). Holy shit, co za krap! Ile Ja już widziałem tych thillero-horroro-gówień które opowiadają o zabójcy z przeszłości, powracającego i wybijającego uprawiające seksik w krzaczorach nastolatki. Film miał tyle samo sensu co przejęcie władzy przez platformę. Odradzam.

Byłem w kinie na 'Chemia'. Nic nadzwyczajnego niestety, dość typowy film o walce z rakiem. Miał momenty przyjemne, ale miał również takie, które nudziły. Do tego siedzieliśmy koło zajebistego cebulaka. Gość przeszedł chyba wszystkich innych kinowych chamów, bo po gadaniu sam do siebie i śmianiu z byle gówna, sapaniu, kaszlaniu, chrząkaniu, chrupaniu popcornu, na sam koniec zaczął jeść... jabłko. Ku*wa, co za cham...
Odpowiedz
===

Czas wymierania (2015)
No no... Powiem szczerze, nie spodziewałem się że będzie to tak dobry film. Nieznany wirus rozprzestrzenił się po naszej planecie i dokonał spustoszenia, zamieniając ludzi w zombie. Ot, klasyka. Malutka grupka ludzi znajduje schronienie w opustoszałym miasteczku i przeżywa w zamknięciu 9 lat. Spokojne 9 lat, gdyż wszechobecny mróz wybił wszystkich zarażonych. Pewnej nocy córka jednego z bohaterów widzi coś złego przez okno. Wkrótce okazuje się, że wirus nie tylko przetrwał, ale i ewoluował...

Film przypominał mi 'Jestem Legendą' oraz powieść 'W drodze'. Skupia się nie na wybijaniu zombich, ale ukazaniu przetrwania. Bohaterowie polują na zwierzyną, eksplorują domostwa w poszukiwaniu konserw z jedzeniem, choć nie mają nic - starają się życ normalnie. Oglądało mi się naprawdę przyjemnie a wszechobecna zima potęgowała klimat. Polecam.
Odpowiedz
(23-11-2015, 00:06)Mr.Q napisał(a): ===

Czas wymierania (2015)
No no... Powiem szczerze, nie spodziewałem się że będzie to tak dobry film. Nieznany wirus rozprzestrzenił się po naszej planecie i dokonał spustoszenia, zamieniając ludzi w zombie. Ot, klasyka. Malutka grupka ludzi znajduje schronienie w opustoszałym miasteczku i przeżywa w zamknięciu 9 lat. Spokojne 9 lat, gdyż wszechobecny mróz wybił wszystkich zarażonych. Pewnej nocy córka jednego z bohaterów widzi coś złego przez okno. Wkrótce okazuje się, że wirus nie tylko przetrwał, ale i ewoluował...

Film przypominał mi 'Jestem Legendą' oraz powieść 'W drodze'. Skupia się nie na wybijaniu zombich, ale ukazaniu przetrwania. Bohaterowie polują na zwierzyną, eksplorują domostwa w poszukiwaniu konserw z jedzeniem, choć nie mają nic - starają się życ normalnie. Oglądało mi się naprawdę przyjemnie a wszechobecna zima potęgowała klimat. Polecam.
Moje klimaty. Jestem ciekawy tego filmu:-) dziś sobie oglądne.

- tapatalk
Odpowiedz
Ostatnio oglądałem pierwszą połowę szóstego sezonu The Walking Dead. Jednym słowem: słabo. Ósmy odcinek średni, w czwartym dali specjalny odcinek z Morganem, aikido i kozą Tabithą, i to chyba najlepszy odcinek do tej pory. To nie to samo, co pierwsze trzy sezony.
Teraz mam zamiar obejrzeć pierwszy sezon Detektywa.
Z filmów to ponownie "Wywiad ze Słońcem Narodu". Typowa amerykańska komedia, o której raczej nie warto pamiętać, ale moja ocena to nadal 7/10, w niektórcyh scenach aż płakałem ze śmiechu Big Grin.
[Obrazek: sol_der-123.png]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Które filmy oglądałeś najwięcej razy? Kratos 58 43966 21-06-2015, 17:05
Ostatni post: irka8

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości