<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[PlayStation Forum - PS5, PS4, PS3, PS2, PSone, PSP, PS Vita Forum - Recenzje gier PS2]]></title>
		<link>https://playstationforum.pl/</link>
		<description><![CDATA[PlayStation Forum - PS5, PS4, PS3, PS2, PSone, PSP, PS Vita Forum - https://playstationforum.pl]]></description>
		<pubDate>Sun, 19 Jul 2026 08:22:48 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[WWE SmackDown! - Here Comes the Pain]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=30251</link>
			<pubDate>Fri, 23 Sep 2016 22:07:46 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=8521">Yohokaru</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=30251</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.gry-online.pl/galeria/gry13/510806382.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 510806382.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color"><div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Niesamowitym faktem jest to, że choć 2K Sports z roku na rok stara się, aby kolejne odsłony serii WWE 2K były jeszcze bardziej realistycznymi bijatykami, fani nieustannie wracają do odsłon starszych, przeważnie z sentymentu do swoich ulubionych zawodników. A może wręcz przeciwnie, może starsze „wolne amerykanki” są zwyczajnie lepsze?</span></span></span></div></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">
Na początek, nie zrozumcie mnie źle. Nawet, zostając w ramach gier wydanych na PS2, każda z tych gier obowiązkowo musiała mieć w rosterze The Rocka albo Johna Cenę, żeby w ogóle miała szanse na sprzedaż. Jednakże, wśród wielu fanów gier wrestlingowych, od lat faworytem pozostaje opisywane dzisiaj SmackDown! Here Comes the Pain, wydane w 2003 roku przez THQ, przy tym ekskluzywne dla kochanej czarnulki. Sprawdźmy zatem, czym może się pochwalić niebieski brand tym razem.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://static4.gamespot.com/uploads/square_medium/mig/8/5/8/1/558581-wwe_004.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 558581-wwe_004.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bolało jak spadłaś z nieba?</span></div></span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">„If you smell… what The Rock is cookin’?”</span></div></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Trzeba przyznać, że Yuke’s zgotowało fanom WWE niemałą ucztę. Mamy do wyboru łącznie 69 zawodników z ówczesnych brandów SmackDown! I RAW. Z tego co przynajmniej kojarzę nikt ważniejszy nie został pominięty, jeśli chodzi o fabułę naszej wrestlingowej Mody na Sukces przez co mamy okazję zagrać takimi gwiazdami jak Triple H, Shawn Michaels, Brock Lesnar <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(Suplex City Bitch!)</span> czy Bill Goldberg. Co ciekawe, znalazł się też miejsce dla WWE Divas, czyli ówczesnej dywizji kobiet. Każda z postaci ma własny zestaw chwytów oraz jest opisana różnymi statystykami. Przykładowo, Brock Lesnar będzie lepszy w różnych kombinacjach rzutów na matę natomiast Rey Mysterio ze swoimi akrobatycznymi zdolnościami pokaże się lepiej w skokach z narożnika.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Tradycyjnie dla serii, Here Comes the Pain serwuje nam roster zróżnicowany, co przełoży się później na spektakularne pojedynki na ringu. Prywatnie roster ten uważam za jeden z najlepszych, to znaczy oglądałem sporo odcinków SmackDown czy RAW z okresu 2003/2004 i wiele rywalizacji, gwiazd, które WWE wykreowało w tamtym okresie do dzisiaj odciska swoje piętno na historii federacji. Chociażby weźmy przykład Brocka Lesnara, który po kapitalnym feudzie z Goldbergiem po WrestleManii XX zajął się karierą w MMA by po latach wreszcie powrócić do WWE i do dzisiaj terminatorzyć resztę obecnych zawodników. Ja tu się rozgadałem jednak, wrócmy do gry może.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://i.neoseeker.com/p/Games/Playstation_2/Sports/Boxing_&amp;_Wrestling/wwe_smackdown_here_comes_the_pain_image23.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: wwe_smackdown_here_comes_the_pain_image23.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chłopaki, ale takie rzeczy to może na zapleczu, co?</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color">"Who’s next? You’re next!"</span><br />
</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Yuke’s w tej odsłonie udało się przygotować zaledwie dwa tryby rozgrywki, lecz nie wydaje się być to żadną ujmą. Mamy zatem standardowy Season Mode, w którym wcielamy się w jednego z dostępnych wrestlerów i przejmujemy nad nim kontrolę. W zależności od tego kogo wybierzemy, tak potoczy się nasza kariera na jednej z dwóch dostępnych tygodniówek. Możemy ułatwić sobie zadanie i wybrać gotowego main-eventera, którego obecność na PPV gwarantuje walkę o jeden z głównych tytułów mistrzowskich lub kogoś w mid-cardu, osobę, którą żmudnie przez kolejne wygrane pojedynki będziemy prowadzić na szczyt drabiny w federacji. Bohater przed rozpoczęciem każdego show będzie wchodził w interakcje z innymi wrestlerami. Bardzo miło, że gra nie jest poprowadzona do końca liniowo i czasami to my podejmujemy jakieś decyzje. Przykładowo, jeżeli wygramy parę walk z rzędu, pojawia się opcja rozmowy z Generalnym Menadżerem gali o walce o tytuł. My także wybieramy czy nasza postać będzie przyjazna publiczności czy siłą i nieczystymi zagraniami utorujemy sobie drogę do pasa.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Oczywiście, tutaj trochę narzekania. Niesamowicie brakuje mi w Here Comes the Pain ścieżki dialogowej audio. Postacie pojawiają się na ekranie, ruszają ustami, ale nic od nich niestety nie usłyszymy. Naprawdę szkoda, bo z pewnością słysząc oryginalne głosy, chociażby Stephanie McMahon czy Dwayne’a Johnsona tytuł z pewnością pozwalałby się lepiej wdrążyć osobom, które na co dzień z WWE styczności zbyt wielkiej nie mają. Tryb sezonowy został naprawdę fajnie przygotowany, bo mamy nawet wprowadzony rozwój postaci, za wygrane walki dostajemy punkty, którymi ulepszamy własne statystyki, cała filozofia konkurencji między programami RAW i SmackDown! Została dobrze odwzorowana, tylko boli właśnie brak ścieżki dialogowej.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pogadałem trochę o trybie sezonu, pora na drugi, którym jest oczywiście Exhibition. Opcji, jak na grę na licencji WWE przystało, dużo. Standardowa walka 1 na 1? Proszę bardzo. Pojedynek drużynowy 2 na 2? Nie ma sprawy. 6-osobowe starcie w Elimination Chamber, ogromnej metalowej konstrukcji, o której pręty, szyby możesz rozbić każdego. Żaden problem. Nie w trybach pojedynków tkwi jednak siła Here Comes the Pain, a w samym silniku gry, o którym już za chwilę.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTfzpcwg1nMhdSk24ntzcAPA60PrnhkIn7JMg8JilNozChfL1gd" loading="lazy"  alt="[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcTfzpcwg1nMhdSk24ntzcA...NozChfL1gd]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">I samolocik, wziuuuuuu!</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
<span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color">"3:16 says I just whipped your ass!"</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Na początek, dynamika. Porównując grę chociażby do nowszego o parę lat SmackDown VS RAW 2011, Here Comes the Pain prowadzi zdecydowanie szybsze pojedynki. Krótkie objaśnienie na początek. Krzyżykiem klepiemy po twarzy, kółkiem i kierunkowym chwyty w każdej pozycji, trójkątem bieg. Oponent może z łatwością każdą akcję skontrować, mashując nieustannie przycisk R2. Walki, w pełnych 60-klatkach są dynamiczne, każda z postaci zdecydowanie lekko przerysowana tak, aby muskuły się świeciły. Same system odbijania skierowanych na nas ataków jest świetny, kontry, wyprowadzane jedna po drugiej dzieją się tak szybko, jakbyśmy oglądali starcie dwóch zwinnych luchadores. Mało tego, każda z postaci ma swój unikalny finisher, który zazwyczaj kończy pojedynek. SmackDown Meter, który nabijamy przez wyprowadzanie kolejnych ciosów i chwytów, napełniony pozwala nam wykonać wspomniane wcześniej finishery wciskając L1. Miłym dodatkiem jest to, że każdy z fighterów ma objaśniony przed walką swój finisher, więc nawet osoba zagubiona w świecie wrestlingu może z łatwością wygrywać starcia.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Oczywiście, walka dzieje się na całym ringu jak i poza nim, tak jak w TV. Szalone akrobacje z narożnika, wyrzucanie delikwentów z ringu przez górną linę czy na***wianie krzesłem, gdy mamy do czynienia z walką bez dyskwalifikacji. Tak jak wcześniej wspominałem, pojedynki w porównaniu do nowszych odsłon są zdecydowanie szybsze, pełne widowiskowych kontr, rzutów, dźwigni. Wszystko to podane przy tym w telewizyjnej formie, z dobrze odwzorowanymi wejściówkami. Znowu, można ponarzekać na brak jakiegokolwiek komentarza dla naszych wyczynów <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(Warto sobie posłuchać tego, co z play-by-play commentary potrafili wyczyniać chociażby <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jim Ross</span> lub <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Paul Heyman</span>)</span> Jednakże, poza dźwiękowymi niedoróbkami, silnik mordobicia daje naprawdę radę.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://thuthuattienich.com/wp-content/uploads/2015/09/game-wwe-smackdown-here-comes-the-pain-pc.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: game-wwe-smackdown-here-comes-the-pain-pc.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ten Bork Laser to skoczny chłopak. Ciekawe czy w MMA też tak skakał.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><br />
<span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color">I'm not a good guy, I'm not a bad guy. I'm the guy.</span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pomimo ogromnej hermetyczności tytułu, gdyż jak to kiedyś redaktor magazynu Play powiedział <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">„Gry o takich panach nas nie interesują”,</span> ostatnia odsłona serii SmackDown! To po prostu dobra bijatyka. Niesamowicie szybka rozgrywka, z ciekawie poprowadzonym trybem sezonu, w którym można odegrać całoroczne Na Wspólnej w wydaniu amerykańskim, wszystko to okraszone piekielnie szybkim i satysfakcjonującym mordobiciem, z całkiem sporym arsenałem zawodników i chwytów. Dodając do tego całą telewizyjną otoczkę WWE czyli areny, wejściówki poszczególnych wrestlerów oraz kurcze, naprawdę dobrą grafikę i pewną „przesadę” w muskułach graczy mamy produkt prawie kompletny. No nie potrafię odżałować tego komentarza i ścieżek dialogowych, ale na pewno stoczę dużo pojedynków w starym SmackDown, bo to cholernie wciąga. Pozycja warta polecenia fanom WWE, ale także fanom dobrych mordobić, w przerwie między kolejnym Tekkenem czy Mortalem.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.gry-online.pl/galeria/gry13/510806382.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 510806382.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color"><div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Niesamowitym faktem jest to, że choć 2K Sports z roku na rok stara się, aby kolejne odsłony serii WWE 2K były jeszcze bardziej realistycznymi bijatykami, fani nieustannie wracają do odsłon starszych, przeważnie z sentymentu do swoich ulubionych zawodników. A może wręcz przeciwnie, może starsze „wolne amerykanki” są zwyczajnie lepsze?</span></span></span></div></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">
Na początek, nie zrozumcie mnie źle. Nawet, zostając w ramach gier wydanych na PS2, każda z tych gier obowiązkowo musiała mieć w rosterze The Rocka albo Johna Cenę, żeby w ogóle miała szanse na sprzedaż. Jednakże, wśród wielu fanów gier wrestlingowych, od lat faworytem pozostaje opisywane dzisiaj SmackDown! Here Comes the Pain, wydane w 2003 roku przez THQ, przy tym ekskluzywne dla kochanej czarnulki. Sprawdźmy zatem, czym może się pochwalić niebieski brand tym razem.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://static4.gamespot.com/uploads/square_medium/mig/8/5/8/1/558581-wwe_004.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 558581-wwe_004.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bolało jak spadłaś z nieba?</span></div></span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">„If you smell… what The Rock is cookin’?”</span></div></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Trzeba przyznać, że Yuke’s zgotowało fanom WWE niemałą ucztę. Mamy do wyboru łącznie 69 zawodników z ówczesnych brandów SmackDown! I RAW. Z tego co przynajmniej kojarzę nikt ważniejszy nie został pominięty, jeśli chodzi o fabułę naszej wrestlingowej Mody na Sukces przez co mamy okazję zagrać takimi gwiazdami jak Triple H, Shawn Michaels, Brock Lesnar <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(Suplex City Bitch!)</span> czy Bill Goldberg. Co ciekawe, znalazł się też miejsce dla WWE Divas, czyli ówczesnej dywizji kobiet. Każda z postaci ma własny zestaw chwytów oraz jest opisana różnymi statystykami. Przykładowo, Brock Lesnar będzie lepszy w różnych kombinacjach rzutów na matę natomiast Rey Mysterio ze swoimi akrobatycznymi zdolnościami pokaże się lepiej w skokach z narożnika.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Tradycyjnie dla serii, Here Comes the Pain serwuje nam roster zróżnicowany, co przełoży się później na spektakularne pojedynki na ringu. Prywatnie roster ten uważam za jeden z najlepszych, to znaczy oglądałem sporo odcinków SmackDown czy RAW z okresu 2003/2004 i wiele rywalizacji, gwiazd, które WWE wykreowało w tamtym okresie do dzisiaj odciska swoje piętno na historii federacji. Chociażby weźmy przykład Brocka Lesnara, który po kapitalnym feudzie z Goldbergiem po WrestleManii XX zajął się karierą w MMA by po latach wreszcie powrócić do WWE i do dzisiaj terminatorzyć resztę obecnych zawodników. Ja tu się rozgadałem jednak, wrócmy do gry może.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://i.neoseeker.com/p/Games/Playstation_2/Sports/Boxing_&amp;_Wrestling/wwe_smackdown_here_comes_the_pain_image23.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: wwe_smackdown_here_comes_the_pain_image23.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chłopaki, ale takie rzeczy to może na zapleczu, co?</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color">"Who’s next? You’re next!"</span><br />
</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Yuke’s w tej odsłonie udało się przygotować zaledwie dwa tryby rozgrywki, lecz nie wydaje się być to żadną ujmą. Mamy zatem standardowy Season Mode, w którym wcielamy się w jednego z dostępnych wrestlerów i przejmujemy nad nim kontrolę. W zależności od tego kogo wybierzemy, tak potoczy się nasza kariera na jednej z dwóch dostępnych tygodniówek. Możemy ułatwić sobie zadanie i wybrać gotowego main-eventera, którego obecność na PPV gwarantuje walkę o jeden z głównych tytułów mistrzowskich lub kogoś w mid-cardu, osobę, którą żmudnie przez kolejne wygrane pojedynki będziemy prowadzić na szczyt drabiny w federacji. Bohater przed rozpoczęciem każdego show będzie wchodził w interakcje z innymi wrestlerami. Bardzo miło, że gra nie jest poprowadzona do końca liniowo i czasami to my podejmujemy jakieś decyzje. Przykładowo, jeżeli wygramy parę walk z rzędu, pojawia się opcja rozmowy z Generalnym Menadżerem gali o walce o tytuł. My także wybieramy czy nasza postać będzie przyjazna publiczności czy siłą i nieczystymi zagraniami utorujemy sobie drogę do pasa.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Oczywiście, tutaj trochę narzekania. Niesamowicie brakuje mi w Here Comes the Pain ścieżki dialogowej audio. Postacie pojawiają się na ekranie, ruszają ustami, ale nic od nich niestety nie usłyszymy. Naprawdę szkoda, bo z pewnością słysząc oryginalne głosy, chociażby Stephanie McMahon czy Dwayne’a Johnsona tytuł z pewnością pozwalałby się lepiej wdrążyć osobom, które na co dzień z WWE styczności zbyt wielkiej nie mają. Tryb sezonowy został naprawdę fajnie przygotowany, bo mamy nawet wprowadzony rozwój postaci, za wygrane walki dostajemy punkty, którymi ulepszamy własne statystyki, cała filozofia konkurencji między programami RAW i SmackDown! Została dobrze odwzorowana, tylko boli właśnie brak ścieżki dialogowej.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pogadałem trochę o trybie sezonu, pora na drugi, którym jest oczywiście Exhibition. Opcji, jak na grę na licencji WWE przystało, dużo. Standardowa walka 1 na 1? Proszę bardzo. Pojedynek drużynowy 2 na 2? Nie ma sprawy. 6-osobowe starcie w Elimination Chamber, ogromnej metalowej konstrukcji, o której pręty, szyby możesz rozbić każdego. Żaden problem. Nie w trybach pojedynków tkwi jednak siła Here Comes the Pain, a w samym silniku gry, o którym już za chwilę.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTfzpcwg1nMhdSk24ntzcAPA60PrnhkIn7JMg8JilNozChfL1gd" loading="lazy"  alt="[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcTfzpcwg1nMhdSk24ntzcA...NozChfL1gd]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">I samolocik, wziuuuuuu!</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
<span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color">"3:16 says I just whipped your ass!"</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Na początek, dynamika. Porównując grę chociażby do nowszego o parę lat SmackDown VS RAW 2011, Here Comes the Pain prowadzi zdecydowanie szybsze pojedynki. Krótkie objaśnienie na początek. Krzyżykiem klepiemy po twarzy, kółkiem i kierunkowym chwyty w każdej pozycji, trójkątem bieg. Oponent może z łatwością każdą akcję skontrować, mashując nieustannie przycisk R2. Walki, w pełnych 60-klatkach są dynamiczne, każda z postaci zdecydowanie lekko przerysowana tak, aby muskuły się świeciły. Same system odbijania skierowanych na nas ataków jest świetny, kontry, wyprowadzane jedna po drugiej dzieją się tak szybko, jakbyśmy oglądali starcie dwóch zwinnych luchadores. Mało tego, każda z postaci ma swój unikalny finisher, który zazwyczaj kończy pojedynek. SmackDown Meter, który nabijamy przez wyprowadzanie kolejnych ciosów i chwytów, napełniony pozwala nam wykonać wspomniane wcześniej finishery wciskając L1. Miłym dodatkiem jest to, że każdy z fighterów ma objaśniony przed walką swój finisher, więc nawet osoba zagubiona w świecie wrestlingu może z łatwością wygrywać starcia.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Oczywiście, walka dzieje się na całym ringu jak i poza nim, tak jak w TV. Szalone akrobacje z narożnika, wyrzucanie delikwentów z ringu przez górną linę czy na***wianie krzesłem, gdy mamy do czynienia z walką bez dyskwalifikacji. Tak jak wcześniej wspominałem, pojedynki w porównaniu do nowszych odsłon są zdecydowanie szybsze, pełne widowiskowych kontr, rzutów, dźwigni. Wszystko to podane przy tym w telewizyjnej formie, z dobrze odwzorowanymi wejściówkami. Znowu, można ponarzekać na brak jakiegokolwiek komentarza dla naszych wyczynów <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">(Warto sobie posłuchać tego, co z play-by-play commentary potrafili wyczyniać chociażby <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Jim Ross</span> lub <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Paul Heyman</span>)</span> Jednakże, poza dźwiękowymi niedoróbkami, silnik mordobicia daje naprawdę radę.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://thuthuattienich.com/wp-content/uploads/2015/09/game-wwe-smackdown-here-comes-the-pain-pc.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: game-wwe-smackdown-here-comes-the-pain-pc.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ten Bork Laser to skoczny chłopak. Ciekawe czy w MMA też tak skakał.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><br />
<span style="color: #00BFFF;" class="mycode_color">I'm not a good guy, I'm not a bad guy. I'm the guy.</span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pomimo ogromnej hermetyczności tytułu, gdyż jak to kiedyś redaktor magazynu Play powiedział <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">„Gry o takich panach nas nie interesują”,</span> ostatnia odsłona serii SmackDown! To po prostu dobra bijatyka. Niesamowicie szybka rozgrywka, z ciekawie poprowadzonym trybem sezonu, w którym można odegrać całoroczne Na Wspólnej w wydaniu amerykańskim, wszystko to okraszone piekielnie szybkim i satysfakcjonującym mordobiciem, z całkiem sporym arsenałem zawodników i chwytów. Dodając do tego całą telewizyjną otoczkę WWE czyli areny, wejściówki poszczególnych wrestlerów oraz kurcze, naprawdę dobrą grafikę i pewną „przesadę” w muskułach graczy mamy produkt prawie kompletny. No nie potrafię odżałować tego komentarza i ścieżek dialogowych, ale na pewno stoczę dużo pojedynków w starym SmackDown, bo to cholernie wciąga. Pozycja warta polecenia fanom WWE, ale także fanom dobrych mordobić, w przerwie między kolejnym Tekkenem czy Mortalem.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jak & Daxter: the Precursor Legacy.]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=29420</link>
			<pubDate>Sat, 17 Oct 2015 20:32:21 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=9715">Makaveli</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=29420</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Naughty Dog. Ekipa znana i lubiana, która popełniła w przeszłości przygody zwariowanego jamraja, ma obowiązek wejść na debiutującą właśnie platformę Sony PlayStation 2 z czymś nowym, co na nowo zdefiniuje pojęcie „przygodowa gra akcji”. Końcówka roku 2001 wraz ze Świętym Mikołajem przynosi platformera w świeżym uniwersum. Czy ND ponownie zaserwowało nam system sellera?  Sprawdźmy to!</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://static.giantbomb.com/uploads/original/8/88820/2563808-8656985008-Jak_a.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2563808-8656985008-Jak_a.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Platformówki od zawsze stanowiły o sile branży i generacji. Niektóre z nich były nieludzko trudne do ukończenia (vide gry z czasów ośmio- i szesnastobitowców), a brak możliwości zapisu stanu gry i zgon na ostatniej sekwencji platformowej budziły pierwotne instynkty. Niektóre natomiast były bardzo innowacyjne, mocno czerpiąc zarazem z klasyków gatunku (Skullmonkeys, który przecierał szlaki w zakresie artyzmu w grze wideo), ale przystępne dla przeciętnego zjadacza chleba. Wraz z rozwojem sprzętu, na którym gracze miętosili coraz to nowsze nośniki informacji, przez kartridże, po płyty kompaktowe, rozwijała się również różnorodność dostępnych gier. Popularne sidescrollery musiały siłą rzeczy próbować swoich sił w uniwersum, gdzie oprócz wysokości i szerokości jest jeszcze głębokość… Również wraz z rozwojem popularności tego nowego sposobu na spędzanie wolnego czasu malał współczynnik hardkorowości, który musiał być odpowiednio wysoki, aby móc marzyć o dotarciu do końca ogrywanego tytułu. </div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img.game.co.uk/ml2/1/4/7/6/147697_scr1_a.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 147697_scr1_a.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak &amp; Daxter: the Precursor Legacy, bo o nim będzie niniejszy artykuł, jest pod wieloma względami grą sięgającą do korzeni, jednocześnie wprowadzając wiele nowości i bajerów, które podkreślać mają moc systemu PS2. Grając w ten tytuł przyjdzie nam poznać historię dwóch chłopaków z miejscowej wioski, których wścibskość i nieposkromiona chęć dokonania czegoś wielkiego napyta im sporo biedy, przy okazji wplątując ich w ciąg zdarzeń mogący doprowadzić do zagłady świata. Protagoniści najnowszej produkcji Niegrzecznego Psa to całkowite przeciwieństwa. Jak to piętnastoletni chłopiec, który niewiele się odzywa, a Daxter - najlepszy przyjaciel Jaka - to arogancki do bólu gaduła. Kolejny raz już, wbrew zaleceniom mędrca Samosa, duet wybiera się na Mglistą Wyspę pełną niebezpieczeństw. Na wyspie przyjaciele są świadkami knucia niecnego planu dwóch, tajemniczych osób, które wraz z hordą Lurkerów zamierzają na nowo ukształtować świat za pomocą pradawnej Ciemnej Energii. Nie cierpiąc zwłoki dwójka chce wracać na wyspę, aby zaalarmować mędrców, ale zostają zaatakowani przez Lurkera. Jak bez trudu pokonuje stwora, rzucając w niego beczką energii, ale eksplozja wrzuca Daxtera do sadzawki z ciemną energią. Niczym poparzony, nasz przyjaciel wyskakuje z sadzawki, ukazując swe zdeformowane ciało. Okazuje się, że Daxter zmienił się w wydrasicę - krzyżówkę wydry z łasicą. Po powrocie na wyspę od mędrca Samosa dowiadują się, że tylko widziany przez nich na wyspie Gol, mędrzec ciemnej energii jest zdolny przywrócić Daxterowi swoją pierwotną postać. Kompani wyruszają zatem w podróż, której celem jest powstrzymanie Gola i jego siostry, Mai oraz przywrócenie Daxtera do normalności.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://cf.shacknews.com/images/20120212/jak_and_daxter_precursor_legacy_963213652_20878.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: jak_and_daxter_precursor_legacy_963213652_20878.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Już w pierwszych chwilach, w których przejmiemy kontrolę nad Jakiem, w oczy rzuca się bardzo przemyślana konstrukcja etapów. Etapy konstrukcją przypominają tunel, ale podzielone są na kilka segmentów, do których można dostać się w dowolnej kolejności, ale niejednokrotnie niektóre czynności muszą zostać wykonane w jednym segmencie, aby kolejny był w stu procentach dostępny. Zdarzy się też, że w jednym etapie nie uda nam się dostać w pewne miejsce, ponieważ musimy uruchomić szyb energii… trzy etapy później. Składa się to na bardzo fajną całość, która bez przerwy wymaga od nas kombinowania i kreatywnego myślenia (szczególnie w przypadku zbierania znajdziek, o których wspomnę w dalszej części tekstu). Standardowo już w przedstawicielach gatunku platformówek obecna jest spora ilość sekwencji zręcznościowych, które czasami potrafią zdenerwować, ze względu na niezbyt przemyślany system poruszania się bohatera i niekiedy idiotyczną pracę kamery, która zupełnie jak w MediEvil potrafi więcej zasłonić niż pokazać. Powoduje to często upadek i konieczność powtarzania całej sekwencji od nowa, nierzadko nie ze swojej winy. Przyjdzie nam skakać po platformach ruchomych, statycznych, niektóre pod ciężarem Jaka będą się uginać bądź obrywać, a niektóre wprawimy w ruch po dotknięciu ich naładowanym niebieską energią Jakiem. Poza platformami podyndamy na drążkach i poskaczemy na trampolinach. Wszystko to zapewnia bardzo zróżnicowane, zarówno merytorycznie jak i pod względem poziomu trudności sekwencje. </div>
	<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://images.playfrance.com/3/96/zoom/7011.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 7011.jpg]" class="mycode_img" />	</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Co to jest ta energia w ogóle? Otóż Prekursorzy, pradawny lud, który wedle opowiadań mędrców odpowiedzialny jest za stworzenie wszystkiego, co nas otacza, władali również energią. Jest kilka jej rodzajów. Energia zielona odnawia życie naszego bohatera, który odniósł obrażenia w walce z przeciwnikiem. Pasek życia (a raczej serducho) stanowią trzy segmenty, które można odnowić, zbierając wypadające z pokonanych wrogów zielone kule. Po zebraniu odpowiedniej ilości kul lub znalezieniu dużej zielonej kuli jedna część naszego zdrowia ulegnie odnowieniu. Ilość posiadanych sfer obrazuje liczba znajdująca się przy pasku życia w lewym, górnym rogu ekranu. Energia niebieska odpowiedzialna jest za wprawianie w ruch wszelkich, pozostawionych przez Prekursorów maszyn, platform, wind i tym podobnym mechanizmów. Wpływa ona również na szybkość poruszania się Jaka. Jej działanie jest jednak ograniczone czasowo, co obrazuje pasek znajdujący się w prawym, dolnym rogu ekranu. Im więcej kul zbierzemy, tym dłużej będziemy mogli korzystać z energii. W związku z tą właśnie energią spotkamy podczas rozgrywki bardzo dużo etapów „puzzle” - trzeba będzie tak rozplanować ścieżkę, aby zdążyć dobiec do platformy bądź instalacji, która pod wpływem energii wybije w górę, odsłaniając ukryte wewnątrz znajdźki. Nie są to może prawdziwe łamigłówki typu „ustaw to w najmniej racjonalnej kolejności”, ale miło urozmaicają jednorodną rozgrywkę. Kolejną energią, która trafi w nasze łapska, jest energia żółta. Zwiększa ona siłę ciosów Jaka, ale pozwala również strzelać wiązkami energii. Do tego celu mamy do dyspozycji tryb celowania, który kryje się pod trójkątem. Możemy wówczas posłać wiązkę w dowolne miejsce. To również sprzyja tworzeniu łamigłówek, więc kilku sekwencji z użyciem żółtej energii do zdobycia znajdziek nie zabraknie. Istnieje również czerwona energia, która zwiększa siłę Jaka w walce wręcz. Pozwala to na pokonywanie co silniejszych potworków za pomocą jednego ciosu, co niemożliwe jest „na sucho”. Ostatnim typem energii jest ciemna, której to rozlew zniszczy świat. Po wpadnięciu w sadzawkę z „dark eco” natychmiastowo giniemy. Na planszach rozstawione są również skrzynki z ciemną energią, której dotknięcie detonuje ją i odbiera nam jeden segment paska życia. </div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img7.gram.pl/20120307091655.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 20120307091655.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Podstawowym celem na każdym z etapów jest zebranie określonej ilości ogniw mocy (ang. power cells). Ogniwa te potrzebne są do ulepszenia pojazdu, którym będziemy przemieszczać się w świecie gry. Kulki te przyznawane nam będą za kilka określonych celów - stałych dla każdego etapu, np. zebranie siedmiu maszynek zwiadowczych naszej koleżanki Keiry. Jedno ogniwo jest też ukryte na każdym z etapów. Z ruchomych celów mamy całą gamę różnych aktywności zależnych od samej lokacji - czasami zostaniemy nagrodzeni za pobicie rekordowego czasu na torze przeszkód, a czasami dostaniemy ogniwo za wybicie wszystkich stworków, czy nawet… zagonienie bydła do zagrody. Można również przehandlować na ogniwa zebrane uprzednio jajowate kule Prekursorów, będące zarówno główną znajdźką w grze, zupełnie jak klejnoty w Spyro czy też jabłka w Crashu. Na każdym z etapów jest określona liczba kul Prekursorów, oscylująca w granicach 150-200 kul w etapach głównych i po 50 w lokacjach łączących ze sobą określone etapy. Osiągnięcie stuprocentowego wyniku w grze umożliwi nam zebranie dwóch tysięcy kul Prekursorów, stu jeden ogniw mocy oraz znalezienie stu dwunastu maszynek zwiadowczych. Na brak zajęcia zatem narzekać nie można. Wspomniałem wcześniej, że niektóre miejsca w lokacjach są niedostępne za pierwszym podejściem - bardzo często tyczy się to właśnie znajdziek. Jest backtracking w platformówce? Jest moc! Oprócz tego, na niektórych etapach spotkamy różnego rodzaju minigierki, takie jak przejechanie trasy w określonym czasie, łapanie do siatki wyskakujących z wody ryb dla lokalnego rybaka czy odganianie szczurów od przekąsek mieszkańca wsi. Minigierki te polegają w dużej mierze na refleksie i stanowią fajne dopełnienie mechaniki gry.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i.ytimg.com/vi/lAbe7Wq7Fsg/maxresdefault.jpg" loading="lazy"  width="711" height="400" alt="[Obrazek: maxresdefault.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak to krewki chłopaczyna cechujący się przyzwoitą zwinnością. Mapowanie sterowania jest bardzo przystępne i po kilku chwilach obcowania z najnowszym produktem Naughty Dog można już w pełni wykorzystać potencjał nastolatka. Wadą jest natomiast zła warstwa samouczkowa niniejszego sterowania - wiele niezbędnych do pokonywania etapów akrobacji wykonuje się za pomocą kombinacji kilku przycisków i nie zostało to do końca wyjaśnione, przez co na początku trzeba mashować przyciski niczym w Tekkenie bez command list, klucząc pośród ciemności. Ale co to jest tam na ramieniu u Jaka? To właśnie nasz przyjaciel, Daxter. Daxter nie opuszcza Jaka ani na krok, nieustannie stojąc na jego ramieniu. Podczas przerywników filmowych, w których nastolatek nie mówi zupełnie nic, pierwsze skrzypce gra zdecydowanie ruda wydrasica. Jego wyrafinowane i celne docinki często przywołują uśmiech na twarzy, a nieudolne zaloty do Keiry, która wyraźnie zainteresowana jest Jakiem tworzą groteskowe sytuacje. Daxter jest bardziej tchórzliwy od Jaka i równie często, jak prześmiewczo się wyraża, daje świadectwo swojemu cykorowi. Ciekawe sytuacje również wydarzą się podczas rozmów z Samosem, zaprzyjaźnionym mędrcem. Traktuje on naszą dwójkę jak śmierdzących leniów i młodzież o przerośniętym ego, którzy nie są do niczego zdolni, a swoją porywczością zasługują jedynie na politowanie. W naszej wędrówce przyjdzie nam bardzo często stawić czoła przeciwnikom, którzy są zróżnicowani i ich wygląd w dużej mierze zależy od miejsca, w którym występują. Dla przykładu - w jaskini spotkać można pająki, a na plaży… małże. Krwiożercze. W grze występuje też kilku bossów. Walka z nimi podzielona jest na segmenty, po ukończeniu których walka dobiegnie końca. Bossowie są ciekawi i walki z nimi są bardzo nietuzinkowe i cieszą oko. </div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://farm7.staticflickr.com/6111/6375691383_1ab0d0c04c.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 6375691383_1ab0d0c04c.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Graficznie Jak &amp; Daxter robi robotę. Piękne i zróżnicowane lokacje są bardzo bogate w szczegóły. Warstwa wizualna kreowana jest w stylu bajkowym. Bardzo dużo tu żywych barw, a i sam projekt postaci przypomina kreskówki Disneya (szczególnie mimika Daxtera). Animacje są bardzo fajne i nadają pociesznego i radosnego wizerunku całości. Przyjdzie nam zwiedzić dżunglę, mroźne stepy, wnętrze wulkanu, ruiny miasta Prekursorów, jaskinie, plaże i wiele innych. Każdy poziom różni się od pozostałych, co znacząco znosi poczucie monotonii, o którą nietrudno w mało złożonej grze. Na pochwałę zasługuje stałe sześćdziesiąt klatek na sekundę, dzięki którym platformowanie stało się jeszcze lepsze niż dotychczas!<br />
Warstwa dźwiękowa stoi na równie wysokim poziomie, co wizualna. Naszej przygodzie przygrywać będą bardzo fajne, baśniowe kawałki, które wpadają w ucho i umilają spędzony w grze czas. Kwestie mówione to absolutne mistrzostwo - głos Daxtera został dobrany znakomicie, a i głosom pozostałych postaci nie można nic zarzucić. Gra aktorska - pierwsza klasa. Wszystko brzmi znakomicie i nadaje głębi całości. Scenariusz gry również spisany jest bardzo dobrze i w zasadzie każdy przerywnik filmowy jest komediowy z charakteru i należy traktować go z przymrużeniem oka. <br />
<br />
Słowem podsumowania - Jak &amp; Daxter to bardzo mocny pretendent do miana nowej maskotki Sony. Gra jest wykonana bardzo porządnie i poza dosyć nierównym poziomem trudności, który szczególnie dawał się we znaki w etapach eksploracyjnych, kiepsko rozmieszczonymi punktami kontrolnymi jako konsekwencja oraz beznadziejną niekiedy pracą kamery grało mi się bardzo dobrze. Historia opowiedziana w tej pozycji jest bardzo przystępna i ciekawa w odbiorze. Monotonii, mimo bardzo jednorodnego gameplayu nie uświadczyłem. Czego bym sobie życzył? Aby gra była nieco dłuższa. Te kilkanaście godzin potrzebne do wymaksowania gry to trochę za mało. Takich pozycji chciałoby się więcej!</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Naughty Dog. Ekipa znana i lubiana, która popełniła w przeszłości przygody zwariowanego jamraja, ma obowiązek wejść na debiutującą właśnie platformę Sony PlayStation 2 z czymś nowym, co na nowo zdefiniuje pojęcie „przygodowa gra akcji”. Końcówka roku 2001 wraz ze Świętym Mikołajem przynosi platformera w świeżym uniwersum. Czy ND ponownie zaserwowało nam system sellera?  Sprawdźmy to!</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://static.giantbomb.com/uploads/original/8/88820/2563808-8656985008-Jak_a.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2563808-8656985008-Jak_a.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Platformówki od zawsze stanowiły o sile branży i generacji. Niektóre z nich były nieludzko trudne do ukończenia (vide gry z czasów ośmio- i szesnastobitowców), a brak możliwości zapisu stanu gry i zgon na ostatniej sekwencji platformowej budziły pierwotne instynkty. Niektóre natomiast były bardzo innowacyjne, mocno czerpiąc zarazem z klasyków gatunku (Skullmonkeys, który przecierał szlaki w zakresie artyzmu w grze wideo), ale przystępne dla przeciętnego zjadacza chleba. Wraz z rozwojem sprzętu, na którym gracze miętosili coraz to nowsze nośniki informacji, przez kartridże, po płyty kompaktowe, rozwijała się również różnorodność dostępnych gier. Popularne sidescrollery musiały siłą rzeczy próbować swoich sił w uniwersum, gdzie oprócz wysokości i szerokości jest jeszcze głębokość… Również wraz z rozwojem popularności tego nowego sposobu na spędzanie wolnego czasu malał współczynnik hardkorowości, który musiał być odpowiednio wysoki, aby móc marzyć o dotarciu do końca ogrywanego tytułu. </div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img.game.co.uk/ml2/1/4/7/6/147697_scr1_a.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 147697_scr1_a.png]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak &amp; Daxter: the Precursor Legacy, bo o nim będzie niniejszy artykuł, jest pod wieloma względami grą sięgającą do korzeni, jednocześnie wprowadzając wiele nowości i bajerów, które podkreślać mają moc systemu PS2. Grając w ten tytuł przyjdzie nam poznać historię dwóch chłopaków z miejscowej wioski, których wścibskość i nieposkromiona chęć dokonania czegoś wielkiego napyta im sporo biedy, przy okazji wplątując ich w ciąg zdarzeń mogący doprowadzić do zagłady świata. Protagoniści najnowszej produkcji Niegrzecznego Psa to całkowite przeciwieństwa. Jak to piętnastoletni chłopiec, który niewiele się odzywa, a Daxter - najlepszy przyjaciel Jaka - to arogancki do bólu gaduła. Kolejny raz już, wbrew zaleceniom mędrca Samosa, duet wybiera się na Mglistą Wyspę pełną niebezpieczeństw. Na wyspie przyjaciele są świadkami knucia niecnego planu dwóch, tajemniczych osób, które wraz z hordą Lurkerów zamierzają na nowo ukształtować świat za pomocą pradawnej Ciemnej Energii. Nie cierpiąc zwłoki dwójka chce wracać na wyspę, aby zaalarmować mędrców, ale zostają zaatakowani przez Lurkera. Jak bez trudu pokonuje stwora, rzucając w niego beczką energii, ale eksplozja wrzuca Daxtera do sadzawki z ciemną energią. Niczym poparzony, nasz przyjaciel wyskakuje z sadzawki, ukazując swe zdeformowane ciało. Okazuje się, że Daxter zmienił się w wydrasicę - krzyżówkę wydry z łasicą. Po powrocie na wyspę od mędrca Samosa dowiadują się, że tylko widziany przez nich na wyspie Gol, mędrzec ciemnej energii jest zdolny przywrócić Daxterowi swoją pierwotną postać. Kompani wyruszają zatem w podróż, której celem jest powstrzymanie Gola i jego siostry, Mai oraz przywrócenie Daxtera do normalności.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://cf.shacknews.com/images/20120212/jak_and_daxter_precursor_legacy_963213652_20878.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: jak_and_daxter_precursor_legacy_963213652_20878.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Już w pierwszych chwilach, w których przejmiemy kontrolę nad Jakiem, w oczy rzuca się bardzo przemyślana konstrukcja etapów. Etapy konstrukcją przypominają tunel, ale podzielone są na kilka segmentów, do których można dostać się w dowolnej kolejności, ale niejednokrotnie niektóre czynności muszą zostać wykonane w jednym segmencie, aby kolejny był w stu procentach dostępny. Zdarzy się też, że w jednym etapie nie uda nam się dostać w pewne miejsce, ponieważ musimy uruchomić szyb energii… trzy etapy później. Składa się to na bardzo fajną całość, która bez przerwy wymaga od nas kombinowania i kreatywnego myślenia (szczególnie w przypadku zbierania znajdziek, o których wspomnę w dalszej części tekstu). Standardowo już w przedstawicielach gatunku platformówek obecna jest spora ilość sekwencji zręcznościowych, które czasami potrafią zdenerwować, ze względu na niezbyt przemyślany system poruszania się bohatera i niekiedy idiotyczną pracę kamery, która zupełnie jak w MediEvil potrafi więcej zasłonić niż pokazać. Powoduje to często upadek i konieczność powtarzania całej sekwencji od nowa, nierzadko nie ze swojej winy. Przyjdzie nam skakać po platformach ruchomych, statycznych, niektóre pod ciężarem Jaka będą się uginać bądź obrywać, a niektóre wprawimy w ruch po dotknięciu ich naładowanym niebieską energią Jakiem. Poza platformami podyndamy na drążkach i poskaczemy na trampolinach. Wszystko to zapewnia bardzo zróżnicowane, zarówno merytorycznie jak i pod względem poziomu trudności sekwencje. </div>
	<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://images.playfrance.com/3/96/zoom/7011.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 7011.jpg]" class="mycode_img" />	</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Co to jest ta energia w ogóle? Otóż Prekursorzy, pradawny lud, który wedle opowiadań mędrców odpowiedzialny jest za stworzenie wszystkiego, co nas otacza, władali również energią. Jest kilka jej rodzajów. Energia zielona odnawia życie naszego bohatera, który odniósł obrażenia w walce z przeciwnikiem. Pasek życia (a raczej serducho) stanowią trzy segmenty, które można odnowić, zbierając wypadające z pokonanych wrogów zielone kule. Po zebraniu odpowiedniej ilości kul lub znalezieniu dużej zielonej kuli jedna część naszego zdrowia ulegnie odnowieniu. Ilość posiadanych sfer obrazuje liczba znajdująca się przy pasku życia w lewym, górnym rogu ekranu. Energia niebieska odpowiedzialna jest za wprawianie w ruch wszelkich, pozostawionych przez Prekursorów maszyn, platform, wind i tym podobnym mechanizmów. Wpływa ona również na szybkość poruszania się Jaka. Jej działanie jest jednak ograniczone czasowo, co obrazuje pasek znajdujący się w prawym, dolnym rogu ekranu. Im więcej kul zbierzemy, tym dłużej będziemy mogli korzystać z energii. W związku z tą właśnie energią spotkamy podczas rozgrywki bardzo dużo etapów „puzzle” - trzeba będzie tak rozplanować ścieżkę, aby zdążyć dobiec do platformy bądź instalacji, która pod wpływem energii wybije w górę, odsłaniając ukryte wewnątrz znajdźki. Nie są to może prawdziwe łamigłówki typu „ustaw to w najmniej racjonalnej kolejności”, ale miło urozmaicają jednorodną rozgrywkę. Kolejną energią, która trafi w nasze łapska, jest energia żółta. Zwiększa ona siłę ciosów Jaka, ale pozwala również strzelać wiązkami energii. Do tego celu mamy do dyspozycji tryb celowania, który kryje się pod trójkątem. Możemy wówczas posłać wiązkę w dowolne miejsce. To również sprzyja tworzeniu łamigłówek, więc kilku sekwencji z użyciem żółtej energii do zdobycia znajdziek nie zabraknie. Istnieje również czerwona energia, która zwiększa siłę Jaka w walce wręcz. Pozwala to na pokonywanie co silniejszych potworków za pomocą jednego ciosu, co niemożliwe jest „na sucho”. Ostatnim typem energii jest ciemna, której to rozlew zniszczy świat. Po wpadnięciu w sadzawkę z „dark eco” natychmiastowo giniemy. Na planszach rozstawione są również skrzynki z ciemną energią, której dotknięcie detonuje ją i odbiera nam jeden segment paska życia. </div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img7.gram.pl/20120307091655.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 20120307091655.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Podstawowym celem na każdym z etapów jest zebranie określonej ilości ogniw mocy (ang. power cells). Ogniwa te potrzebne są do ulepszenia pojazdu, którym będziemy przemieszczać się w świecie gry. Kulki te przyznawane nam będą za kilka określonych celów - stałych dla każdego etapu, np. zebranie siedmiu maszynek zwiadowczych naszej koleżanki Keiry. Jedno ogniwo jest też ukryte na każdym z etapów. Z ruchomych celów mamy całą gamę różnych aktywności zależnych od samej lokacji - czasami zostaniemy nagrodzeni za pobicie rekordowego czasu na torze przeszkód, a czasami dostaniemy ogniwo za wybicie wszystkich stworków, czy nawet… zagonienie bydła do zagrody. Można również przehandlować na ogniwa zebrane uprzednio jajowate kule Prekursorów, będące zarówno główną znajdźką w grze, zupełnie jak klejnoty w Spyro czy też jabłka w Crashu. Na każdym z etapów jest określona liczba kul Prekursorów, oscylująca w granicach 150-200 kul w etapach głównych i po 50 w lokacjach łączących ze sobą określone etapy. Osiągnięcie stuprocentowego wyniku w grze umożliwi nam zebranie dwóch tysięcy kul Prekursorów, stu jeden ogniw mocy oraz znalezienie stu dwunastu maszynek zwiadowczych. Na brak zajęcia zatem narzekać nie można. Wspomniałem wcześniej, że niektóre miejsca w lokacjach są niedostępne za pierwszym podejściem - bardzo często tyczy się to właśnie znajdziek. Jest backtracking w platformówce? Jest moc! Oprócz tego, na niektórych etapach spotkamy różnego rodzaju minigierki, takie jak przejechanie trasy w określonym czasie, łapanie do siatki wyskakujących z wody ryb dla lokalnego rybaka czy odganianie szczurów od przekąsek mieszkańca wsi. Minigierki te polegają w dużej mierze na refleksie i stanowią fajne dopełnienie mechaniki gry.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i.ytimg.com/vi/lAbe7Wq7Fsg/maxresdefault.jpg" loading="lazy"  width="711" height="400" alt="[Obrazek: maxresdefault.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak to krewki chłopaczyna cechujący się przyzwoitą zwinnością. Mapowanie sterowania jest bardzo przystępne i po kilku chwilach obcowania z najnowszym produktem Naughty Dog można już w pełni wykorzystać potencjał nastolatka. Wadą jest natomiast zła warstwa samouczkowa niniejszego sterowania - wiele niezbędnych do pokonywania etapów akrobacji wykonuje się za pomocą kombinacji kilku przycisków i nie zostało to do końca wyjaśnione, przez co na początku trzeba mashować przyciski niczym w Tekkenie bez command list, klucząc pośród ciemności. Ale co to jest tam na ramieniu u Jaka? To właśnie nasz przyjaciel, Daxter. Daxter nie opuszcza Jaka ani na krok, nieustannie stojąc na jego ramieniu. Podczas przerywników filmowych, w których nastolatek nie mówi zupełnie nic, pierwsze skrzypce gra zdecydowanie ruda wydrasica. Jego wyrafinowane i celne docinki często przywołują uśmiech na twarzy, a nieudolne zaloty do Keiry, która wyraźnie zainteresowana jest Jakiem tworzą groteskowe sytuacje. Daxter jest bardziej tchórzliwy od Jaka i równie często, jak prześmiewczo się wyraża, daje świadectwo swojemu cykorowi. Ciekawe sytuacje również wydarzą się podczas rozmów z Samosem, zaprzyjaźnionym mędrcem. Traktuje on naszą dwójkę jak śmierdzących leniów i młodzież o przerośniętym ego, którzy nie są do niczego zdolni, a swoją porywczością zasługują jedynie na politowanie. W naszej wędrówce przyjdzie nam bardzo często stawić czoła przeciwnikom, którzy są zróżnicowani i ich wygląd w dużej mierze zależy od miejsca, w którym występują. Dla przykładu - w jaskini spotkać można pająki, a na plaży… małże. Krwiożercze. W grze występuje też kilku bossów. Walka z nimi podzielona jest na segmenty, po ukończeniu których walka dobiegnie końca. Bossowie są ciekawi i walki z nimi są bardzo nietuzinkowe i cieszą oko. </div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://farm7.staticflickr.com/6111/6375691383_1ab0d0c04c.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 6375691383_1ab0d0c04c.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Graficznie Jak &amp; Daxter robi robotę. Piękne i zróżnicowane lokacje są bardzo bogate w szczegóły. Warstwa wizualna kreowana jest w stylu bajkowym. Bardzo dużo tu żywych barw, a i sam projekt postaci przypomina kreskówki Disneya (szczególnie mimika Daxtera). Animacje są bardzo fajne i nadają pociesznego i radosnego wizerunku całości. Przyjdzie nam zwiedzić dżunglę, mroźne stepy, wnętrze wulkanu, ruiny miasta Prekursorów, jaskinie, plaże i wiele innych. Każdy poziom różni się od pozostałych, co znacząco znosi poczucie monotonii, o którą nietrudno w mało złożonej grze. Na pochwałę zasługuje stałe sześćdziesiąt klatek na sekundę, dzięki którym platformowanie stało się jeszcze lepsze niż dotychczas!<br />
Warstwa dźwiękowa stoi na równie wysokim poziomie, co wizualna. Naszej przygodzie przygrywać będą bardzo fajne, baśniowe kawałki, które wpadają w ucho i umilają spędzony w grze czas. Kwestie mówione to absolutne mistrzostwo - głos Daxtera został dobrany znakomicie, a i głosom pozostałych postaci nie można nic zarzucić. Gra aktorska - pierwsza klasa. Wszystko brzmi znakomicie i nadaje głębi całości. Scenariusz gry również spisany jest bardzo dobrze i w zasadzie każdy przerywnik filmowy jest komediowy z charakteru i należy traktować go z przymrużeniem oka. <br />
<br />
Słowem podsumowania - Jak &amp; Daxter to bardzo mocny pretendent do miana nowej maskotki Sony. Gra jest wykonana bardzo porządnie i poza dosyć nierównym poziomem trudności, który szczególnie dawał się we znaki w etapach eksploracyjnych, kiepsko rozmieszczonymi punktami kontrolnymi jako konsekwencja oraz beznadziejną niekiedy pracą kamery grało mi się bardzo dobrze. Historia opowiedziana w tej pozycji jest bardzo przystępna i ciekawa w odbiorze. Monotonii, mimo bardzo jednorodnego gameplayu nie uświadczyłem. Czego bym sobie życzył? Aby gra była nieco dłuższa. Te kilkanaście godzin potrzebne do wymaksowania gry to trochę za mało. Takich pozycji chciałoby się więcej!</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[(Krótka recenzja) Ojciec Chrzestny]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=25606</link>
			<pubDate>Tue, 14 Jul 2015 18:15:19 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=8903">Szymon</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=25606</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://www.gry-online.pl/galeria/gry13/274571703.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 274571703.jpg]" class="mycode_img" /><br />
The Godfather - Ojciec Chrzestny. Gra komputerowa (oraz konsolowa) oparta na filmie z 1972r., <span style="font-size: xx-small;" class="mycode_size">którego niestety jeszcze nie miałem przyjemności oglądać</span>. Konsola PS2 dawniej była dla mnie sprzętem, z którego nie korzystałem zbyt często. Gra, którą właśnie recenzuję wszystko zmieniła.<br />
<br />
Zaczęło się od tego, że kolega pożyczył mi grę. Niewiele miał o niej do powiedzenia, co najwyżej: "Zagraj, fajna". Gdy spojrzałem na okładkę miałem mieszane uczucia: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Czy na pewno muszę w to grać?</span> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">A może faktycznie jest dobra?</span><br />
Gdy uruchomiłem tę produkcję bardzo pozytywne wrażenie wywarła na mnie polonizacja gry. Co prawda nie ma w niej polskiego dubbingu, ale jakby się dłużej zastanowić, może to i lepiej - po angielsku fajnie się słucha postaci, a przy okazji jest tłumaczenie w postaci napisów.<br />
<br />
<img src="http://www.fattygrunt.com/523/wp-content/uploads/2011/05/Godfather-store.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Godfather-store.jpg]" class="mycode_img" /> <br />
<br />
Klimat, jaki odczuwałem podczas gry był nadzwyczajny. Całe otoczenie, sposób mówienia postaci, ich style ubioru wybitnie reprezentują lata '40. Jak na 2006 rok grafika cieszy oko, jest po prostu dopracowana tak, że nawet na PS2 może robić swego rodzaju wrażenie. Konsola dostaje w kość, ale optymalizacja jest tak dobra, że nie ważne jak wielkie będą eksplozje - ja nie zauważyłem spadków klatek. Jednym z głównych aspektów Ojca Chrzestnego są Cutscenki. Bardzo przyjemnie się je ogląda, często doprowadzały do zmyłki, ciągle coś się działo. Tutaj również detale są niebanalne, protagoniści na urywkach ściągają elementy ubioru (np. kapelusz), by chociażby przywitać się z uszanowaniem. W trakcie ogrywania tej pozycji stopniowo rośnie nam respekt, który zauważalny jest nawet na chodniku - spróbuj, nie mając żadnego szacunku, wpaść na przypadkowego przechodnia to cię zwyzywa. Spróbuj z kimś porozmawiać, to odkryjesz że 95% populacji tego miasta nie ma czasu. A teraz odwróćmy sytuację: jak na kogoś omyłkowo wejdziesz, natychmiast cię przeprosi i będzie ci życzył miłego dnia. I to między innymi właśnie takie momenty odgrywają kluczową rolę w klimatycznym przedsięwzięciu gameplay'u.<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/jufxZ0yRAQg" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
Twórcy wykorzystali całkiem niezłe rozwiązania w systemie walki, strzelania i rozgrywki ogółem. Genialnym pomysłem było wymuszanie melin - należy zastraszyć właściciela lokalu, żeby płacił dla naszej rodziny, tj. Corleone, w zamian za ochronę. Choć... mimo swojego geniuszu, ma to wady i zalety. Jeżeli chodzi o zalety, to należą do nich m.in. sama idea tego elementu rozgrywki, zbalansowany poziom trudności (właściwie jest to zależne od dzielnicy w jakiej przebywamy), a efekty naszej pracy są widoczne w portfelu.<br />
Problemem natomiast może okazać się schematyczność - trzeba jeździć od salonu fryzjerskiego po jakieś pomniejsze sklepiki, a sytuacja w każdym z nich wygląda identycznie: eliminujemy smutnych panów garniturach innych rodzin stojących obok sklepu/zakładu, wchodzimy, mówimy, że chcemy pomóc, właściciel się nie zgadza, robimy demolkę, właściciel został przekonany. Kolejną wadą jest to, że nie można zniszczyć wszystkiego - jest dosłownie kilka obiektów, które możemy "potraktować pałą", w tym kasę i właściciela <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">zawsze</span></span>. <br />
O podkładzie dźwiękowym krótko - jest dobry, ale jakoś nie sprawił bym upadł na kolana. Muzyka (właściwie ambient, bo muzyki jako takiej nie ma) jest balsamem dla ucha, ale jest jej mało, na tyle mało że po godzinie gry nucimy wcześniej usłyszane melodie. Dubbing zrealizowano tak jak grę aktorską w przerywnikach - po prostu profesjonalnie. Ojć, zagalopowałem się, są pewne wyjątki jak chociażby... nasza postać, którą się poruszamy! Sposób wypowiadania jego kwestii jest nudny, bez życia, tak jakby pierwszy lepszy koleś miał nagrać swoje pokrzykiwania za pięć dych tydzień przed premierą.<br />
<br />
<br />
<br />
<img src="http://pcmedia.gamespy.com/pc/image/article/701/701193/the-godfather-20060411004802731.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: the-godfather-20060411004802731.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Muszę przyznać, że wygodnie jeździ się samochodami. Jednakże niestety, ale i tu jest kilka minusów. Przede wszystkim - w grze modeli pojazdów jest tyle, że można by je zliczyć na palcach jednej ręki - na ulicach samochody często się powtarzają. No tyle, że mają inne kolory. Kolejna rzecz, która raczej nie przeszkadza, aczkolwiek jest niezbyt realistyczna - to ich przyczepność. Jest ona zaskakująco duża, choć nie dokucza i dobrze się prowadzi. Co nie zmienia faktu, że jadąc powiedzmy 80 km/h w zakręcie 90 stopni bez użycia hamulca ręcznego w prawdziwym świecie jest sztuką :) Czasem się zastanawiam czy twórcy dali taką dziwną cechę prowadzenia pojazdów w wyniku niedopracowania gry czy po prostu żeby ułatwić nam sprawę? <br />
<br />
<br />
<img src="http://netdna.webdesignerdepot.com/uploads/2008/11/the-godfather-2006.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: the-godfather-2006.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Zaimplementowano ciekawe rozwiązania w sterowaniu. Jeżeli na przykład mamy zadanie kogoś udusić to musimy wciskać bumpery i grzybki naraz - daje to w pewnym sensie fizyczny ułamek uczucia duszenia kogoś. Gdy ofierze spada tętno z powodu braku tlenu, gra nas o tym informuje - również za pomocą kontrolera - poprzez drgnięcia pada, coraz wolniejsze i wolniejsze... Jeśli nie czujesz żadnego pulsu, moje gratulacje! Twoja ofiara nie żyje. No, chyba, że jesteś miękki i się zlitowałeś...<br />
Takie podduszanie jest dobrym sposobem na szybkie zdobywanie melin, ale tu też liczy się wyczucie - możesz nastraszyć właściciela lokalu w taki właśnie sposób, ale 'poziom strachu' musi dojść do granicy, gdzie delikwent się zgadza na twoją "pomoc" (tak, dusisz go żeby potem mu pomóc), gracz który przekroczy tę granicę natychmiast rujnuje psychikę swojemu niedoszłemu współpracownikowi, i nie osiągamy wtedy żadnych korzyści.<br />
Same bijatyki nie są pełne skryptów jak ma to miejsce w wielu najnowszych grach i też mamy dużą kontrolę nad ruchami wykonywanymi przez głównego bohatera.<br />
<br />
Krótko podsumuję - gra jest przepełniona latami '40 po brzegi, że aż wylewa się z telewizora. Jest wiele świetnych momentów, "z duszą" bym rzekł ale i bywają gorsze chwile. Gra jest obowiązkowa w posiadaniu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.gry-online.pl/galeria/gry13/274571703.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 274571703.jpg]" class="mycode_img" /><br />
The Godfather - Ojciec Chrzestny. Gra komputerowa (oraz konsolowa) oparta na filmie z 1972r., <span style="font-size: xx-small;" class="mycode_size">którego niestety jeszcze nie miałem przyjemności oglądać</span>. Konsola PS2 dawniej była dla mnie sprzętem, z którego nie korzystałem zbyt często. Gra, którą właśnie recenzuję wszystko zmieniła.<br />
<br />
Zaczęło się od tego, że kolega pożyczył mi grę. Niewiele miał o niej do powiedzenia, co najwyżej: "Zagraj, fajna". Gdy spojrzałem na okładkę miałem mieszane uczucia: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Czy na pewno muszę w to grać?</span> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">A może faktycznie jest dobra?</span><br />
Gdy uruchomiłem tę produkcję bardzo pozytywne wrażenie wywarła na mnie polonizacja gry. Co prawda nie ma w niej polskiego dubbingu, ale jakby się dłużej zastanowić, może to i lepiej - po angielsku fajnie się słucha postaci, a przy okazji jest tłumaczenie w postaci napisów.<br />
<br />
<img src="http://www.fattygrunt.com/523/wp-content/uploads/2011/05/Godfather-store.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Godfather-store.jpg]" class="mycode_img" /> <br />
<br />
Klimat, jaki odczuwałem podczas gry był nadzwyczajny. Całe otoczenie, sposób mówienia postaci, ich style ubioru wybitnie reprezentują lata '40. Jak na 2006 rok grafika cieszy oko, jest po prostu dopracowana tak, że nawet na PS2 może robić swego rodzaju wrażenie. Konsola dostaje w kość, ale optymalizacja jest tak dobra, że nie ważne jak wielkie będą eksplozje - ja nie zauważyłem spadków klatek. Jednym z głównych aspektów Ojca Chrzestnego są Cutscenki. Bardzo przyjemnie się je ogląda, często doprowadzały do zmyłki, ciągle coś się działo. Tutaj również detale są niebanalne, protagoniści na urywkach ściągają elementy ubioru (np. kapelusz), by chociażby przywitać się z uszanowaniem. W trakcie ogrywania tej pozycji stopniowo rośnie nam respekt, który zauważalny jest nawet na chodniku - spróbuj, nie mając żadnego szacunku, wpaść na przypadkowego przechodnia to cię zwyzywa. Spróbuj z kimś porozmawiać, to odkryjesz że 95% populacji tego miasta nie ma czasu. A teraz odwróćmy sytuację: jak na kogoś omyłkowo wejdziesz, natychmiast cię przeprosi i będzie ci życzył miłego dnia. I to między innymi właśnie takie momenty odgrywają kluczową rolę w klimatycznym przedsięwzięciu gameplay'u.<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/jufxZ0yRAQg" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe><br />
<br />
Twórcy wykorzystali całkiem niezłe rozwiązania w systemie walki, strzelania i rozgrywki ogółem. Genialnym pomysłem było wymuszanie melin - należy zastraszyć właściciela lokalu, żeby płacił dla naszej rodziny, tj. Corleone, w zamian za ochronę. Choć... mimo swojego geniuszu, ma to wady i zalety. Jeżeli chodzi o zalety, to należą do nich m.in. sama idea tego elementu rozgrywki, zbalansowany poziom trudności (właściwie jest to zależne od dzielnicy w jakiej przebywamy), a efekty naszej pracy są widoczne w portfelu.<br />
Problemem natomiast może okazać się schematyczność - trzeba jeździć od salonu fryzjerskiego po jakieś pomniejsze sklepiki, a sytuacja w każdym z nich wygląda identycznie: eliminujemy smutnych panów garniturach innych rodzin stojących obok sklepu/zakładu, wchodzimy, mówimy, że chcemy pomóc, właściciel się nie zgadza, robimy demolkę, właściciel został przekonany. Kolejną wadą jest to, że nie można zniszczyć wszystkiego - jest dosłownie kilka obiektów, które możemy "potraktować pałą", w tym kasę i właściciela <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">zawsze</span></span>. <br />
O podkładzie dźwiękowym krótko - jest dobry, ale jakoś nie sprawił bym upadł na kolana. Muzyka (właściwie ambient, bo muzyki jako takiej nie ma) jest balsamem dla ucha, ale jest jej mało, na tyle mało że po godzinie gry nucimy wcześniej usłyszane melodie. Dubbing zrealizowano tak jak grę aktorską w przerywnikach - po prostu profesjonalnie. Ojć, zagalopowałem się, są pewne wyjątki jak chociażby... nasza postać, którą się poruszamy! Sposób wypowiadania jego kwestii jest nudny, bez życia, tak jakby pierwszy lepszy koleś miał nagrać swoje pokrzykiwania za pięć dych tydzień przed premierą.<br />
<br />
<br />
<br />
<img src="http://pcmedia.gamespy.com/pc/image/article/701/701193/the-godfather-20060411004802731.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: the-godfather-20060411004802731.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Muszę przyznać, że wygodnie jeździ się samochodami. Jednakże niestety, ale i tu jest kilka minusów. Przede wszystkim - w grze modeli pojazdów jest tyle, że można by je zliczyć na palcach jednej ręki - na ulicach samochody często się powtarzają. No tyle, że mają inne kolory. Kolejna rzecz, która raczej nie przeszkadza, aczkolwiek jest niezbyt realistyczna - to ich przyczepność. Jest ona zaskakująco duża, choć nie dokucza i dobrze się prowadzi. Co nie zmienia faktu, że jadąc powiedzmy 80 km/h w zakręcie 90 stopni bez użycia hamulca ręcznego w prawdziwym świecie jest sztuką :) Czasem się zastanawiam czy twórcy dali taką dziwną cechę prowadzenia pojazdów w wyniku niedopracowania gry czy po prostu żeby ułatwić nam sprawę? <br />
<br />
<br />
<img src="http://netdna.webdesignerdepot.com/uploads/2008/11/the-godfather-2006.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: the-godfather-2006.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Zaimplementowano ciekawe rozwiązania w sterowaniu. Jeżeli na przykład mamy zadanie kogoś udusić to musimy wciskać bumpery i grzybki naraz - daje to w pewnym sensie fizyczny ułamek uczucia duszenia kogoś. Gdy ofierze spada tętno z powodu braku tlenu, gra nas o tym informuje - również za pomocą kontrolera - poprzez drgnięcia pada, coraz wolniejsze i wolniejsze... Jeśli nie czujesz żadnego pulsu, moje gratulacje! Twoja ofiara nie żyje. No, chyba, że jesteś miękki i się zlitowałeś...<br />
Takie podduszanie jest dobrym sposobem na szybkie zdobywanie melin, ale tu też liczy się wyczucie - możesz nastraszyć właściciela lokalu w taki właśnie sposób, ale 'poziom strachu' musi dojść do granicy, gdzie delikwent się zgadza na twoją "pomoc" (tak, dusisz go żeby potem mu pomóc), gracz który przekroczy tę granicę natychmiast rujnuje psychikę swojemu niedoszłemu współpracownikowi, i nie osiągamy wtedy żadnych korzyści.<br />
Same bijatyki nie są pełne skryptów jak ma to miejsce w wielu najnowszych grach i też mamy dużą kontrolę nad ruchami wykonywanymi przez głównego bohatera.<br />
<br />
Krótko podsumuję - gra jest przepełniona latami '40 po brzegi, że aż wylewa się z telewizora. Jest wiele świetnych momentów, "z duszą" bym rzekł ale i bywają gorsze chwile. Gra jest obowiązkowa w posiadaniu.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[recenzja- Beverly Hills Cop]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=29006</link>
			<pubDate>Sat, 06 Jun 2015 18:12:49 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=13223">miauryc</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=29006</guid>
			<description><![CDATA[Studio Blast tworzyło (naszczęście upadło) gry tylko na PlayStation 2, jednak nigdy nie uznano żadnego z ich tworów jako tytuł ekskluzywny, najprawdopodobniej ze względu na jakość produktów. Nie inaczej było z dzisiejszym tytułem, który mógł być fajną gra i taki 13 latek jak ja mógłby po ciężkim dniu w szkole zrelaksować się przed telewizorem wcielając się w rolę gliniarza z Beverly Hills. Niestety zamiast relaksu gra dostarcza nerwicę, a jeszcze bardziej smutek, gdy pomyślę, że moje kieszonkowe zostało zmarnowane na taki chłam, skoro mogłem kupić, np. pierwsza część BURNOUT-a. Na okładce zamiast Axela znajduje się pusty samochód <img src="http://ecx.images-amazon.com/images/I/51X%2BkSSduNL.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 51X%2BkSSduNL.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Nie wiem kto wpadł na taki pomysł, ale po Blast można było spodziewać się nawet zdjęcia napoju na okładce. Z tyłu pudełka znajduje się info, że w "grze" jest 6 długich misji oraz 6 różnych broni.<br />
<img src="http://www.edbei.de/images/product_images/original_images/6679_1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 6679_1.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Niestety misje są trudne, głupie i bez checkpointów , więc informacja o nieudanej misji będzie wyświetlała się wieleeeee razy. Graficznie gra wygląda bardzo słabo, a animacje są jeszcze gorsze.<br />
<img src="http://i.ytimg.com/vi/i7eAeDSa-KI/hqdefault.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: hqdefault.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Oponenci, jak i kompani są głupsi od kawałka dechy ze sklejki, a mimo to gra jest trudna.<br />
<img src="http://www.ps2home.co.uk/Scraper/screenshots/6622_2007-04-16screen6_large.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 6622_2007-04-16screen6_large.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<img src="http://img.gamefaqs.net/screens/5/5/6/gfs_105530_2_2.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: gfs_105530_2_2.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<img src="http://img.gamefaqs.net/screens/c/e/6/gfs_105530_2_3.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: gfs_105530_2_3.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Podsumowując: Recenzja krótka, bo i gra krótka, ginie się często i gęsto, grafika wygląda jak by ktoś narobił na ekran, tekstury są bardzo marne, a grywalność nie istnieje.   1.5/10]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Studio Blast tworzyło (naszczęście upadło) gry tylko na PlayStation 2, jednak nigdy nie uznano żadnego z ich tworów jako tytuł ekskluzywny, najprawdopodobniej ze względu na jakość produktów. Nie inaczej było z dzisiejszym tytułem, który mógł być fajną gra i taki 13 latek jak ja mógłby po ciężkim dniu w szkole zrelaksować się przed telewizorem wcielając się w rolę gliniarza z Beverly Hills. Niestety zamiast relaksu gra dostarcza nerwicę, a jeszcze bardziej smutek, gdy pomyślę, że moje kieszonkowe zostało zmarnowane na taki chłam, skoro mogłem kupić, np. pierwsza część BURNOUT-a. Na okładce zamiast Axela znajduje się pusty samochód <img src="http://ecx.images-amazon.com/images/I/51X%2BkSSduNL.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 51X%2BkSSduNL.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Nie wiem kto wpadł na taki pomysł, ale po Blast można było spodziewać się nawet zdjęcia napoju na okładce. Z tyłu pudełka znajduje się info, że w "grze" jest 6 długich misji oraz 6 różnych broni.<br />
<img src="http://www.edbei.de/images/product_images/original_images/6679_1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 6679_1.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Niestety misje są trudne, głupie i bez checkpointów , więc informacja o nieudanej misji będzie wyświetlała się wieleeeee razy. Graficznie gra wygląda bardzo słabo, a animacje są jeszcze gorsze.<br />
<img src="http://i.ytimg.com/vi/i7eAeDSa-KI/hqdefault.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: hqdefault.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Oponenci, jak i kompani są głupsi od kawałka dechy ze sklejki, a mimo to gra jest trudna.<br />
<img src="http://www.ps2home.co.uk/Scraper/screenshots/6622_2007-04-16screen6_large.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 6622_2007-04-16screen6_large.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<img src="http://img.gamefaqs.net/screens/5/5/6/gfs_105530_2_2.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: gfs_105530_2_2.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<img src="http://img.gamefaqs.net/screens/c/e/6/gfs_105530_2_3.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: gfs_105530_2_3.jpg]" class="mycode_img" /><br />
Podsumowując: Recenzja krótka, bo i gra krótka, ginie się często i gęsto, grafika wygląda jak by ktoś narobił na ekran, tekstury są bardzo marne, a grywalność nie istnieje.   1.5/10]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[recenzja- FlatOut]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=29005</link>
			<pubDate>Fri, 05 Jun 2015 14:23:22 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=13223">miauryc</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=29005</guid>
			<description><![CDATA[Witam, jest to moja pierwsza recenzja, ale proszę o sprawiedliwą ocenę. Z gra FlatOut zetknąłem się jeszcze w dzieciństwie (chodzi o 1 klasę podstawówki, bo moje dzieciństwo jeszcze trwa, gdyż mam lat13.) i była to "miłość od pierwszego wejrzenia". Po poznaniu tej gry miałem gdzieś GTA, czy NFS. Co do samej gry jest to ściganka, jednak zamiast bajeranckich tunerów, aut LeMans, czy bolidów, pojazdy to stare, zdezelowane auta ze złomowiska, które zostały odpowiednio przerobione przy czym nie mają one pasów bezpieczeństwa, więc przy zderzeniu z przeszkodą możemy wypaść przez przednią szybę. Oprócz samych wyścigów są też inne tryby rozgrywki- Destruction Derby i Stuntman. W derbach chodzi o zniszczenie pojazdów przeciwników za pomocą naszej gabloty. Dodatkowo trzeba to zrobić jak najszybciej, gdyż nałożony jest limit czasowy (przy brązowym pucharze limitu nie ma). W trybie Stuntman chodzi o -to nie żarty- wystrzelenie kierowcy w powietrze za pomocą umieszczonej w samochodzie katapulty.  Cel wystrzelenia jest różny w zależności od konkurencji. Jest skok w dal, skok w zdłuż, kręgle i inne. Graficznie gra jest dobra ale szału nie ma, za to soundtrack jest genialny- metalowe i rockowe utwory, pasujące do obecnej na torze destrukcji. Niestety by wejść w posiadanie tej gry trzeba skorzystać z e-baya, lub mieć fuksa i trafić na aukcje allegro.<br />
Ocena końcowa 8/10<img src="http://img.gamefaqs.net/box/6/5/0/57650_front.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 57650_front.jpg]" class="mycode_img" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam, jest to moja pierwsza recenzja, ale proszę o sprawiedliwą ocenę. Z gra FlatOut zetknąłem się jeszcze w dzieciństwie (chodzi o 1 klasę podstawówki, bo moje dzieciństwo jeszcze trwa, gdyż mam lat13.) i była to "miłość od pierwszego wejrzenia". Po poznaniu tej gry miałem gdzieś GTA, czy NFS. Co do samej gry jest to ściganka, jednak zamiast bajeranckich tunerów, aut LeMans, czy bolidów, pojazdy to stare, zdezelowane auta ze złomowiska, które zostały odpowiednio przerobione przy czym nie mają one pasów bezpieczeństwa, więc przy zderzeniu z przeszkodą możemy wypaść przez przednią szybę. Oprócz samych wyścigów są też inne tryby rozgrywki- Destruction Derby i Stuntman. W derbach chodzi o zniszczenie pojazdów przeciwników za pomocą naszej gabloty. Dodatkowo trzeba to zrobić jak najszybciej, gdyż nałożony jest limit czasowy (przy brązowym pucharze limitu nie ma). W trybie Stuntman chodzi o -to nie żarty- wystrzelenie kierowcy w powietrze za pomocą umieszczonej w samochodzie katapulty.  Cel wystrzelenia jest różny w zależności od konkurencji. Jest skok w dal, skok w zdłuż, kręgle i inne. Graficznie gra jest dobra ale szału nie ma, za to soundtrack jest genialny- metalowe i rockowe utwory, pasujące do obecnej na torze destrukcji. Niestety by wejść w posiadanie tej gry trzeba skorzystać z e-baya, lub mieć fuksa i trafić na aukcje allegro.<br />
Ocena końcowa 8/10<img src="http://img.gamefaqs.net/box/6/5/0/57650_front.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 57650_front.jpg]" class="mycode_img" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Project Zero - Recenzja]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=28807</link>
			<pubDate>Sun, 12 Apr 2015 11:07:48 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=12829">MrBrut</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=28807</guid>
			<description><![CDATA[Właśnie przeglądałem recenzje na forum i co ciekawe nie zauważyłem żadnej o tej grze. Jestem świeżo po przejściu jej więc postanowiłem ją zrobić. Mam nadzieję że nie będziecie mojej recenzji zbyt surowo oceniać, bo to jest moja pierwsza na tym forum. Recenzuje wersje na PS2<br />
<br />
Zacznijmy więc od najważniejszej rzeczy w grach czyli fabuły. Naszą główną  bohaterką jest Miku Hinasaki która postanowiła pójść do "Himuro Mansion" w poszukiwaniu swojego brata... który stamtąd nie wrócił. Okazuje się że ten dwór jest zamieszkały przez duchy, które można zwalczać za pomocą "camera obscura". Fabuła jest całkiem niezła, jednak nic poza tym. Podobno 2  miała lepszą ale nie wiem bo nie grałem.<br />
<br />
Jak na 2001 pierwszy rok grafika jest ładna, chociaż były gry z lepszą. Lokacja jest dobrze zrobiona, a pokoje zawsze się czymś różnią. Duchy co prawda nie są tak straszne jak w 3, ale nadal trzymają poziom.<br />
<br />
Z udźwiękowieniem jest bardzo dobrze. Dźwięki, ambienty stoją na dość wysokim poziomie, chociaż dużo im brakuje do tych z SH, SH3 i Forbidden Sirena. Muzyki prawie w ogóle nie ma... podczas całej gry uświadczymy zaledwie 2-4 utworów.<br />
<br />
Teraz czas na rozgrywkę. Jest to jedna z najbardziej rozbudowanych gier na PS2 wraz z Forbidden Sirenem. Pomysł na to żeby robić zdjęcia duchom  jest jednym z najciekawszych pomysłów w dziejach gier. Leczymy się za pomocą "Herbal Medicine" i "Sacred Water". Te pierwsze trochę powiększa trochę pasek zdrowia, a te drugie cały. Jest jeszcze wiele innych przedmiotów, ale nie będę o wszystkich pisać bo za dużo by to zajęło miejsca.<br />
<br />
Strach - jest to zdecydowanie jedna z najstraszniejszych gier, pomimo tego że ta część nie jest tak straszna jak 3.<br />
<br />
Ogólna ocena całej gry: 10/10 - zdecydowanie jeden z najlepszych survival horrorów.<br />
<br />
Nie pozwalam na kopiowanie recenzji bez mojej zgody.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Właśnie przeglądałem recenzje na forum i co ciekawe nie zauważyłem żadnej o tej grze. Jestem świeżo po przejściu jej więc postanowiłem ją zrobić. Mam nadzieję że nie będziecie mojej recenzji zbyt surowo oceniać, bo to jest moja pierwsza na tym forum. Recenzuje wersje na PS2<br />
<br />
Zacznijmy więc od najważniejszej rzeczy w grach czyli fabuły. Naszą główną  bohaterką jest Miku Hinasaki która postanowiła pójść do "Himuro Mansion" w poszukiwaniu swojego brata... który stamtąd nie wrócił. Okazuje się że ten dwór jest zamieszkały przez duchy, które można zwalczać za pomocą "camera obscura". Fabuła jest całkiem niezła, jednak nic poza tym. Podobno 2  miała lepszą ale nie wiem bo nie grałem.<br />
<br />
Jak na 2001 pierwszy rok grafika jest ładna, chociaż były gry z lepszą. Lokacja jest dobrze zrobiona, a pokoje zawsze się czymś różnią. Duchy co prawda nie są tak straszne jak w 3, ale nadal trzymają poziom.<br />
<br />
Z udźwiękowieniem jest bardzo dobrze. Dźwięki, ambienty stoją na dość wysokim poziomie, chociaż dużo im brakuje do tych z SH, SH3 i Forbidden Sirena. Muzyki prawie w ogóle nie ma... podczas całej gry uświadczymy zaledwie 2-4 utworów.<br />
<br />
Teraz czas na rozgrywkę. Jest to jedna z najbardziej rozbudowanych gier na PS2 wraz z Forbidden Sirenem. Pomysł na to żeby robić zdjęcia duchom  jest jednym z najciekawszych pomysłów w dziejach gier. Leczymy się za pomocą "Herbal Medicine" i "Sacred Water". Te pierwsze trochę powiększa trochę pasek zdrowia, a te drugie cały. Jest jeszcze wiele innych przedmiotów, ale nie będę o wszystkich pisać bo za dużo by to zajęło miejsca.<br />
<br />
Strach - jest to zdecydowanie jedna z najstraszniejszych gier, pomimo tego że ta część nie jest tak straszna jak 3.<br />
<br />
Ogólna ocena całej gry: 10/10 - zdecydowanie jeden z najlepszych survival horrorów.<br />
<br />
Nie pozwalam na kopiowanie recenzji bez mojej zgody.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[Recenzja] Forbidden Siren]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=28736</link>
			<pubDate>Sun, 22 Mar 2015 15:27:15 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=5870">Sandinista</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=28736</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Okres piątej oraz szóstej generacji zapisał się w historii gamingu niewątpliwie jako złota era dla gatunku survivali. To właśnie w tym czasie pojawiły się dwie tuzy pod postacią Resident Evil oraz Silent Hill, które na nowo zdefiniowały tę kategorię gier, i które dla wielu graczy stały się właśnie synonimem horroru. Niemniej, gdzieś obok, w blasku tych dwóch serii, światło dzienne ujrzał także szereg innych reprezentantów straszydeł, które może nie zdobyły tak ogromnej popularności, jednak dołożyły swoją cegiełkę do tej gałęzi gier i pokazały, iż pomiędzy obie wyżej wymienione pozycje można śmiało wcisnąć ciekawe, nietuzinkowe pomysły oraz rozwiązania. Pomysły, które w zupełnie innym świetle zobrazują postrzeganie uczucia strachu. Keiichiro Toyama, ojciec kultowego już „Cichego Wzgórza” popełnił w swojej karierze jeszcze jeden projekt, który wypełnił kolejne puste pole na karcie zatytułowanej survival-horror, niczym nowo odkryty pierwiastek na tablicy Mendelejewa. Utalentowany japończyk bowiem postawił na skradankowy charakter rozgrywki, co wraz z doświadczeniem wyniesionym z poprzedniego dzieła oraz pewnym świeżym tchnieniem przyczyniło się do powstania oryginalnego i zarazem mocno zwichrowanego Forbidden Siren. Tytułu, w którym role się odwracają i to Ty kolego jesteś tak naprawdę ofiarą. Bez dwóch zdań. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/logob_zpswkdd3nr1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: logob_zpswkdd3nr1.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Tym razem Toyama nie serwuje nam malowniczego kurortu położonego nad jeziorem jako miejsce akcji, lecz małą, zapyziałą japońską wioskę usytuowaną gdzieś na uboczu w otoczeniu gór. Osadę na swój sposób urokliwą, z charakterystyczną dla tego regionu architekturą wypełnioną typowymi, drewnianymi chatkami, kaskadami karmazynowych pól ryżowych czy pozostałościami po dawnej kopalni, z której niegdyś mieścina ta była utrzymywana. Hanuda, bo tak zowie się owa wioska, nie jest jednak do końca sielankowym miejscem, gdyż jak się okazuje, jej mieszkańcy praktykują tutaj rytuał mający na celu wskrzeszenie bóstwa, mocno zakorzenionego zresztą w ichniejszych wierzeniach. W trakcie jednego z obrządków udaje się częściowo „wybudzić” bożka, co nie pozostaje bez wpływu na otaczającą rzeczywistość. Przy akompaniamencie przenikliwego jazgotu syreny, okoliczna rzeka przemienia się w strumień gęstej, bordowej krwi, zaś wszyscy mieszkańcy, którzy mieli z nią styczność w bezwzględnych Shibito - ludzi śmierci, którzy mieli ten zaszczyt, by dostąpić życia wiecznego. Pech chciał, iż w centrum tych wydarzeń znalazła się garstka ocalałych, która musi przetrwać i wydostać się z tego przeklętego miejsca. Nie muszę chyba wspominać, że te zadanie przypada akurat Tobie.  <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/miyako_zpsrlgfod8l.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: miyako_zpsrlgfod8l.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Pisząc garstka miałem na myśli dziesiątkę, gdyż taką oto liczbę grywalnych postaci oddali do Twojej dyspozycji twórcy Forbidden Siren i nie chodzi mi tutaj wcale o możliwość wyboru konkretnego bohatera z tej puli, ponieważ poczynaniami każdego z nich kierujesz po trochu, co z kolei uwarunkowane jest poprzez rozwój akcji. Sprawia to, że trudno jest tutaj identyfikować się z jakimkolwiek protagonistą, poznać go bliżej czy wczuć się w jego rolę, gdyż co rusz skaczesz pomiędzy kolejnymi osobnikami biorącymi udział w tej historii. Z drugiej jednak strony, taka ilość person pozwoliła na pewną elastyczność, jeśli chodzi o sferę doznań, dlatego że inaczej prowadzi się starego, zgarbionego dziadygę ze strzelbą na ramieniu, który jest w stanie jakoś tam się obronić, aniżeli małą, bezradną dziewczynkę, którą stać jedynie na chowanie się po szafkach. Jak więc widzisz, pod Twoje skrzydła trafiają zwykli, szarzy ludzie i choć zdarzy się, że część z nich będzie dzierżyć w łapach broń czy to białą czy to palną, to i tak wciąż znajdują się na straconej pozycji. Z jednej, prostej przyczyny. Shibito nie da się w żaden sposób unicestwić, a jedynie ogłuszyć i to tylko na kilka chwil, po których ci odzyskują ponownie świadomość, i nadal czyhają na okazję, by zacisnąć swoje obleśne łapska na Twojej szyi bądź zatopić motykę w Twoim ciele. Przeciwnicy więc znacznie częściej i gęściej wyposażeni są w różnego rodzaju oręż przy czym potrafią także zrobić śmiertelny użytek z rewolweru bądź strzelby i dwoma celnymi wystrzałami posłać Cię do piachu. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/ris_zpswxbxupzq.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: ris_zpswxbxupzq.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Muszę przyznać, iż Shibito wykazują się nad wyraz wysoką inteligencją i nie powinieneś podchodzić do nich lekceważąco. Po prawdzie ich schemat poruszania jest oskryptowany i z góry ustalony, jednak wystarczy w ich pobliżu przez przypadek krzyknąć, hałaśliwie przebiec czy oświetlić sobie latarką drogę w nieodpowiedniej chwili, by wyrwać ich z tej nudnej rutyny. Wywłoki zaczną Cię wówczas gonić, niektórzy nawet zaalarmują pobliskich pobratymców i praktycznie nic ich nie zatrzyma, dopóki na dobre nie znikniesz im z oczu. No chyba, że Cię w końcu dopadną. Sforsowanie drzwi, drabinek, wejście na jakąś wyższą kondygnację nie stanowi dla nich absolutnie żadnego problemu. Co ciekawe, nawet podczas zwykłego obchodu, jeśli na ich trasie znajdują się jakieś wrota, a Ty pozostawisz je otwarte, umarlaki nie omieszkają zaspokoić swojej ciekawości. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/kyo_zpscp3xqs99.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: kyo_zpscp3xqs99.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Na każdym kroku czujesz się więc zaszczuty oraz osaczony, zaś nieśmiertelność oponentów to gromki, szyderczy śmiech kostuchy skierowany w Twoim kierunku, uświadamiający Ci, że pukawka w Twoich rękach sprawia jedynie pozory i stanowi doraźny argument. Tym bardziej przy mocno ograniczonym budżecie w postaci amunicji, na której marnotrawstwo nie możesz sobie w żadnym wypadku pozwolić. Bezpośrednia konfrontacja z wrogami, choć tej nie zawsze da się uniknąć, nie jest najlepszym pomysłem, gdyż o śmierć tutaj naprawdę nie trudno, dlatego aby ujść cało z życiem, będziesz musiał manewrować i przemykać chyłkiem za plecami pokracznych Shibito. I tutaj z pomocą przychodzi kapitalna funkcja o nazwie Sightjack, którą aktywujesz wciskając klawisz L2. Pozawala Ci ona wyszukać adwersarzy przy pomocy lewej gałki niczym fale radiowe, a następnie wejść w ich umysł i spoglądać na otaczający świat ich oczyma. Dzięki temu dokładnie poznasz ich schemat poruszania, pole widzenia, co bardzo ułatwi przechytrzenie przeciwników bądź zdobycie jakichś cennych wskazówek. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/Sight_zpspokwq3uz.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Sight_zpspokwq3uz.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Wiedz jednak, iż widok w tym trybie nie należy do najprzyjemniejszych, ba jest wręcz nienormalny i pokręcony, zaś sporo obrazów wryję Ci się głęboko pod kopułę i długo nie będzie chciało jej opuścić. Włos się jeży, gdy słyszysz jak ci popaprańcy ekstatycznie wyją, charczą choćby krztusili się krwią, bulgoczą, sapią jak jakiś napalony i niewyżyty dewiant czy po prostu sami do siebie obłąkańczo mówią bądź śpiewają. A przynajmniej stwarzają tego pozory. Nieartykułowane dźwięki zresztą nieraz Cię zaskoczą w trakcie skradania, kiedy to na wdechu i z duszą na ramieniu będziesz prosił, aby tylko nie zadrżała Ci ręka, gdy nagle ni z gruchy ni z pietruchy, mijany zmarlak zacznie Ci wniebogłosy skowyczeć. Ot tak. Serce zaczyna szybciej bić, a Ty na pierwszy „słuch”, nie wiesz czy uciekać w te pędy, bo zostałeś zauważony czy może spokojnie kontynuować wędrówkę. Całości tego chorego spektaklu dopełnia zachowanie naszych przyjemniaczków, którzy typowe, normalne domowe czynności wywindowali do psychopatycznego poziomu. Plewienie w ogródku bądź wbijanie desek niczym w hipnotycznym zwidzie może jeszcze tak bardzo nie „robi”, jednak widok mamuśki, która poszła do kuchni, by zrobić schabowe, ale zamiast tego wali bez opamiętania nożem po desce do krojenia zostawia Cię z rozdziawioną japą i pytaniem „Co tu się k***a wyrabia?”<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/police_zpsszyhcwul.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: police_zpsszyhcwul.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Ciężki oraz przytłaczający klimat to nieodzowny i integralny element tej produkcji sprawiający, że podczas zabawy ogarnia Cię spory niepokój. Brnąc dalej przez kolejne etapy otoczony zewsząd głębokim mrokiem nocy, kiedy to nic nie widać poza przysłowiowy czubek nosa bądź w gęstej mgle równie skutecznie ograniczającej widoczność czujesz się mocno nieswój. Coś wisi w tym powietrzu, wokół rozciąga się jakaś aura tajemniczości oraz zagadkowość tego koszmarnego miejsca, którą mimo wszystko chcesz poznać. Szkoda tylko, że fabularna spójność nadwątlona jest właśnie przez mnogość postaci oraz przeskoki czasowe. Chwilami trudno jest historię, obejmującą przedział trzech dni, poskładać do kupy, gdyż nie dość, że wątki ukazane są w pomieszanej chronologii, to jeszcze z perspektywy różnych osób, których ścieżki się zazębiają. Zresztą twórcy zastosowali także nieco dziwny zabieg psujący delikatnie atmosferę oraz wprowadzający pewną dozę sztuczności i całą grę podzielili na misje. Co więcej, wielokrotnie przyjdzie Ci wykonywać dwa razy to samo zadanie, w tej samej lokacji, ale ze zmienionym finalnym celem. <br />
<br />
Można mówić tutaj o pewnej wtórności, ponieważ Twoim zadaniem najczęściej będzie przedostanie się z jednego końca danej lokacji na drugi, aczkolwiek bez kombinowania nie obejdzie się. Nieraz zwykłe czmychnięcie obok wrogów nie wystarczy, bowiem zdarzy się, że wyjścia będącego celem misji, pilnuje snajper lub jakaś inna łamaga. A że przeważnie w takiej sytuacji masz puste ręce, no to cóż, musisz znaleźć jakiś sposób, by poradzić sobie z problemem. Tutaj twórcy ładnie się postarali i urozmaicili zabawę, toteż między innymi raz Ci przyjdzie wywabić Shibito uruchomiając generator oświetlający pokój, oczywiście po uprzednim znalezieniu paliwa, innym razem zaś zwabisz w pułapkę delikwenta nęcąc go aromatycznym zapachem sake, po to by chwilę później popieścić go prądem. No tak, alkohol w końcu szkodzi zdrowiu. Typowe zagadki logiczne pod postacią jakichś układanek, łamigłówek zeszły tutaj na drugi plan - tych znajdzie się tyle co kot napłakał, zaś do ich rozwiązania przyda się najczęściej sightjack, podobnie jak do zebrania kilku kluczowych przedmiotów. Zdecydowana większość zagwozdek ma tutaj charakter przyczynowo-skutkowy, w których drobne działania jednej postaci mają nie tylko wpływ na nią samą, ale także na dalsze poczynania innych bohaterów. Bez ich zaliczenia nie pchniesz akcji do przodu i nie odblokujesz kolejnych misji. Nie jestem w stanie tylko zrozumieć dlaczego wskazówki pojawiają się dopiero, gdy na dobre utkniesz w miejscu, co zmusza Cię do ponownego rozegrania danej misji. A wspominałem jeszcze o tym, że zdarzy Ci się także niańczyć podopiecznych i martwić się nie tylko o własną, ale również ich skórę? Nie? No, to właśnie Cię uświadomiłem.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/Link_zps2eakbegl.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Link_zps2eakbegl.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Co się rzuca w oczy od pierwszego kontaktu z grą, to wykonanie twarzy bohaterów. Twórcy zastosowali ciekawy trik, jeśli brać pod uwagę datę wydania gry i zeskanowali facjaty aktorów, wykorzystując do tego kamery ustawione pod ośmioma, różnymi kątami, po czym nałożyli je na modele. Efekt końcowy jest naprawdę przyjemny, nadaje postaciom realnego wyglądu i przez to naturalnej mimiki. Aczkolwiek bywa, że momentami emocje wyrażane są zbyt intensywnie i niektóre sceny wyglądają aż nadto komicznie, bo, gdy młody, ranny uczniak przy pierwszym spotkaniu z pewną panną wykrzywia spazmatycznie ryj, na którym maluje się delikatna błogość, to uwierz, nie wygląda to na grymas wywołany raną postrzałową, a prędzej zmazami nocnymi. Ta nadmierna wyrazistość lepiej spisuje się tutaj w przypadku Shibito, nadając im momentami jeszcze bardziej szaleńczego wyglądu – choć to wciąż są ludzie, co prawda martwi, to jednak te zsiniałe, owinięte w zatęchłe i brudne szmaty gęby, po których ciurkiem z oczu, strużkami spływa krew potrafią wywołać niepokój. Niestety w ślepia uderza już gorzej wykonane otoczenie, modele różnych przedmiotów są uproszczone – ot, taka strzelba w rękach Shibito wygląda jak kawałek kijka, zaś tekstury straszą niską jakością i często są rozmazane. Złego słowa nie można natomiast powiedzieć o udźwiękowieniu, które dopełnia już i tak mocno przytłaczającą atmosferę. Twoje uszy świdrują złowieszcze i posępne, acz stonowane utwory, kakofoniczne brzmienia przeplatane gdzieniegdzie przez utrzymany w podobnym tonie operowy wokal oraz przeciągłe wycie syren. A i nie można przecież zapomnieć o wisience na torcie w postaci dźwięków wydawanych przez pokraki. Po prostu miód. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/digit_zpskquretlb.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: digit_zpskquretlb.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Forbidden Siren pokazało, iż do kwestii wywoływania stanu przed zawałowego można podejść z innej, bardziej sugestywnej strony. Tytuł kładzie większy nacisk na psychikę gracza, zaś pierwsze skrzypce gra tutaj nie strach, a lęk, czego zasługą jest ten dziwny i przede wszystkim chory styl jakim uraczyli nas twórcy. Z ręką na sercu mogę stwierdzić, iż jest to jeden z najlepszych survivali, aczkolwiek odbiór gry pogarszają techniczne niedoróbki, gdzie największą zmorą jest toporne sterowanie. Najbardziej uwidacznia się to w zamkniętych pomieszczeniach, w których poruszanie się jest mozolne i często kończy się wpadaniem na ściany. Podnosi to ciut z początku, nie mały już poziom trudności, jednak wystarczy dokładnie poznać mechanikę, by mankamenty te tak bardzo nie wpływały na zabawę. A wówczas „Zakazana Syrena” dostarczy Ci sporej dawki dreszczyku. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/fung_zpsukstetem.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: fung_zpsukstetem.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Okres piątej oraz szóstej generacji zapisał się w historii gamingu niewątpliwie jako złota era dla gatunku survivali. To właśnie w tym czasie pojawiły się dwie tuzy pod postacią Resident Evil oraz Silent Hill, które na nowo zdefiniowały tę kategorię gier, i które dla wielu graczy stały się właśnie synonimem horroru. Niemniej, gdzieś obok, w blasku tych dwóch serii, światło dzienne ujrzał także szereg innych reprezentantów straszydeł, które może nie zdobyły tak ogromnej popularności, jednak dołożyły swoją cegiełkę do tej gałęzi gier i pokazały, iż pomiędzy obie wyżej wymienione pozycje można śmiało wcisnąć ciekawe, nietuzinkowe pomysły oraz rozwiązania. Pomysły, które w zupełnie innym świetle zobrazują postrzeganie uczucia strachu. Keiichiro Toyama, ojciec kultowego już „Cichego Wzgórza” popełnił w swojej karierze jeszcze jeden projekt, który wypełnił kolejne puste pole na karcie zatytułowanej survival-horror, niczym nowo odkryty pierwiastek na tablicy Mendelejewa. Utalentowany japończyk bowiem postawił na skradankowy charakter rozgrywki, co wraz z doświadczeniem wyniesionym z poprzedniego dzieła oraz pewnym świeżym tchnieniem przyczyniło się do powstania oryginalnego i zarazem mocno zwichrowanego Forbidden Siren. Tytułu, w którym role się odwracają i to Ty kolego jesteś tak naprawdę ofiarą. Bez dwóch zdań. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/logob_zpswkdd3nr1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: logob_zpswkdd3nr1.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Tym razem Toyama nie serwuje nam malowniczego kurortu położonego nad jeziorem jako miejsce akcji, lecz małą, zapyziałą japońską wioskę usytuowaną gdzieś na uboczu w otoczeniu gór. Osadę na swój sposób urokliwą, z charakterystyczną dla tego regionu architekturą wypełnioną typowymi, drewnianymi chatkami, kaskadami karmazynowych pól ryżowych czy pozostałościami po dawnej kopalni, z której niegdyś mieścina ta była utrzymywana. Hanuda, bo tak zowie się owa wioska, nie jest jednak do końca sielankowym miejscem, gdyż jak się okazuje, jej mieszkańcy praktykują tutaj rytuał mający na celu wskrzeszenie bóstwa, mocno zakorzenionego zresztą w ichniejszych wierzeniach. W trakcie jednego z obrządków udaje się częściowo „wybudzić” bożka, co nie pozostaje bez wpływu na otaczającą rzeczywistość. Przy akompaniamencie przenikliwego jazgotu syreny, okoliczna rzeka przemienia się w strumień gęstej, bordowej krwi, zaś wszyscy mieszkańcy, którzy mieli z nią styczność w bezwzględnych Shibito - ludzi śmierci, którzy mieli ten zaszczyt, by dostąpić życia wiecznego. Pech chciał, iż w centrum tych wydarzeń znalazła się garstka ocalałych, która musi przetrwać i wydostać się z tego przeklętego miejsca. Nie muszę chyba wspominać, że te zadanie przypada akurat Tobie.  <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/miyako_zpsrlgfod8l.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: miyako_zpsrlgfod8l.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Pisząc garstka miałem na myśli dziesiątkę, gdyż taką oto liczbę grywalnych postaci oddali do Twojej dyspozycji twórcy Forbidden Siren i nie chodzi mi tutaj wcale o możliwość wyboru konkretnego bohatera z tej puli, ponieważ poczynaniami każdego z nich kierujesz po trochu, co z kolei uwarunkowane jest poprzez rozwój akcji. Sprawia to, że trudno jest tutaj identyfikować się z jakimkolwiek protagonistą, poznać go bliżej czy wczuć się w jego rolę, gdyż co rusz skaczesz pomiędzy kolejnymi osobnikami biorącymi udział w tej historii. Z drugiej jednak strony, taka ilość person pozwoliła na pewną elastyczność, jeśli chodzi o sferę doznań, dlatego że inaczej prowadzi się starego, zgarbionego dziadygę ze strzelbą na ramieniu, który jest w stanie jakoś tam się obronić, aniżeli małą, bezradną dziewczynkę, którą stać jedynie na chowanie się po szafkach. Jak więc widzisz, pod Twoje skrzydła trafiają zwykli, szarzy ludzie i choć zdarzy się, że część z nich będzie dzierżyć w łapach broń czy to białą czy to palną, to i tak wciąż znajdują się na straconej pozycji. Z jednej, prostej przyczyny. Shibito nie da się w żaden sposób unicestwić, a jedynie ogłuszyć i to tylko na kilka chwil, po których ci odzyskują ponownie świadomość, i nadal czyhają na okazję, by zacisnąć swoje obleśne łapska na Twojej szyi bądź zatopić motykę w Twoim ciele. Przeciwnicy więc znacznie częściej i gęściej wyposażeni są w różnego rodzaju oręż przy czym potrafią także zrobić śmiertelny użytek z rewolweru bądź strzelby i dwoma celnymi wystrzałami posłać Cię do piachu. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/ris_zpswxbxupzq.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: ris_zpswxbxupzq.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Muszę przyznać, iż Shibito wykazują się nad wyraz wysoką inteligencją i nie powinieneś podchodzić do nich lekceważąco. Po prawdzie ich schemat poruszania jest oskryptowany i z góry ustalony, jednak wystarczy w ich pobliżu przez przypadek krzyknąć, hałaśliwie przebiec czy oświetlić sobie latarką drogę w nieodpowiedniej chwili, by wyrwać ich z tej nudnej rutyny. Wywłoki zaczną Cię wówczas gonić, niektórzy nawet zaalarmują pobliskich pobratymców i praktycznie nic ich nie zatrzyma, dopóki na dobre nie znikniesz im z oczu. No chyba, że Cię w końcu dopadną. Sforsowanie drzwi, drabinek, wejście na jakąś wyższą kondygnację nie stanowi dla nich absolutnie żadnego problemu. Co ciekawe, nawet podczas zwykłego obchodu, jeśli na ich trasie znajdują się jakieś wrota, a Ty pozostawisz je otwarte, umarlaki nie omieszkają zaspokoić swojej ciekawości. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/kyo_zpscp3xqs99.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: kyo_zpscp3xqs99.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Na każdym kroku czujesz się więc zaszczuty oraz osaczony, zaś nieśmiertelność oponentów to gromki, szyderczy śmiech kostuchy skierowany w Twoim kierunku, uświadamiający Ci, że pukawka w Twoich rękach sprawia jedynie pozory i stanowi doraźny argument. Tym bardziej przy mocno ograniczonym budżecie w postaci amunicji, na której marnotrawstwo nie możesz sobie w żadnym wypadku pozwolić. Bezpośrednia konfrontacja z wrogami, choć tej nie zawsze da się uniknąć, nie jest najlepszym pomysłem, gdyż o śmierć tutaj naprawdę nie trudno, dlatego aby ujść cało z życiem, będziesz musiał manewrować i przemykać chyłkiem za plecami pokracznych Shibito. I tutaj z pomocą przychodzi kapitalna funkcja o nazwie Sightjack, którą aktywujesz wciskając klawisz L2. Pozawala Ci ona wyszukać adwersarzy przy pomocy lewej gałki niczym fale radiowe, a następnie wejść w ich umysł i spoglądać na otaczający świat ich oczyma. Dzięki temu dokładnie poznasz ich schemat poruszania, pole widzenia, co bardzo ułatwi przechytrzenie przeciwników bądź zdobycie jakichś cennych wskazówek. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/Sight_zpspokwq3uz.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Sight_zpspokwq3uz.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Wiedz jednak, iż widok w tym trybie nie należy do najprzyjemniejszych, ba jest wręcz nienormalny i pokręcony, zaś sporo obrazów wryję Ci się głęboko pod kopułę i długo nie będzie chciało jej opuścić. Włos się jeży, gdy słyszysz jak ci popaprańcy ekstatycznie wyją, charczą choćby krztusili się krwią, bulgoczą, sapią jak jakiś napalony i niewyżyty dewiant czy po prostu sami do siebie obłąkańczo mówią bądź śpiewają. A przynajmniej stwarzają tego pozory. Nieartykułowane dźwięki zresztą nieraz Cię zaskoczą w trakcie skradania, kiedy to na wdechu i z duszą na ramieniu będziesz prosił, aby tylko nie zadrżała Ci ręka, gdy nagle ni z gruchy ni z pietruchy, mijany zmarlak zacznie Ci wniebogłosy skowyczeć. Ot tak. Serce zaczyna szybciej bić, a Ty na pierwszy „słuch”, nie wiesz czy uciekać w te pędy, bo zostałeś zauważony czy może spokojnie kontynuować wędrówkę. Całości tego chorego spektaklu dopełnia zachowanie naszych przyjemniaczków, którzy typowe, normalne domowe czynności wywindowali do psychopatycznego poziomu. Plewienie w ogródku bądź wbijanie desek niczym w hipnotycznym zwidzie może jeszcze tak bardzo nie „robi”, jednak widok mamuśki, która poszła do kuchni, by zrobić schabowe, ale zamiast tego wali bez opamiętania nożem po desce do krojenia zostawia Cię z rozdziawioną japą i pytaniem „Co tu się k***a wyrabia?”<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/police_zpsszyhcwul.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: police_zpsszyhcwul.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Ciężki oraz przytłaczający klimat to nieodzowny i integralny element tej produkcji sprawiający, że podczas zabawy ogarnia Cię spory niepokój. Brnąc dalej przez kolejne etapy otoczony zewsząd głębokim mrokiem nocy, kiedy to nic nie widać poza przysłowiowy czubek nosa bądź w gęstej mgle równie skutecznie ograniczającej widoczność czujesz się mocno nieswój. Coś wisi w tym powietrzu, wokół rozciąga się jakaś aura tajemniczości oraz zagadkowość tego koszmarnego miejsca, którą mimo wszystko chcesz poznać. Szkoda tylko, że fabularna spójność nadwątlona jest właśnie przez mnogość postaci oraz przeskoki czasowe. Chwilami trudno jest historię, obejmującą przedział trzech dni, poskładać do kupy, gdyż nie dość, że wątki ukazane są w pomieszanej chronologii, to jeszcze z perspektywy różnych osób, których ścieżki się zazębiają. Zresztą twórcy zastosowali także nieco dziwny zabieg psujący delikatnie atmosferę oraz wprowadzający pewną dozę sztuczności i całą grę podzielili na misje. Co więcej, wielokrotnie przyjdzie Ci wykonywać dwa razy to samo zadanie, w tej samej lokacji, ale ze zmienionym finalnym celem. <br />
<br />
Można mówić tutaj o pewnej wtórności, ponieważ Twoim zadaniem najczęściej będzie przedostanie się z jednego końca danej lokacji na drugi, aczkolwiek bez kombinowania nie obejdzie się. Nieraz zwykłe czmychnięcie obok wrogów nie wystarczy, bowiem zdarzy się, że wyjścia będącego celem misji, pilnuje snajper lub jakaś inna łamaga. A że przeważnie w takiej sytuacji masz puste ręce, no to cóż, musisz znaleźć jakiś sposób, by poradzić sobie z problemem. Tutaj twórcy ładnie się postarali i urozmaicili zabawę, toteż między innymi raz Ci przyjdzie wywabić Shibito uruchomiając generator oświetlający pokój, oczywiście po uprzednim znalezieniu paliwa, innym razem zaś zwabisz w pułapkę delikwenta nęcąc go aromatycznym zapachem sake, po to by chwilę później popieścić go prądem. No tak, alkohol w końcu szkodzi zdrowiu. Typowe zagadki logiczne pod postacią jakichś układanek, łamigłówek zeszły tutaj na drugi plan - tych znajdzie się tyle co kot napłakał, zaś do ich rozwiązania przyda się najczęściej sightjack, podobnie jak do zebrania kilku kluczowych przedmiotów. Zdecydowana większość zagwozdek ma tutaj charakter przyczynowo-skutkowy, w których drobne działania jednej postaci mają nie tylko wpływ na nią samą, ale także na dalsze poczynania innych bohaterów. Bez ich zaliczenia nie pchniesz akcji do przodu i nie odblokujesz kolejnych misji. Nie jestem w stanie tylko zrozumieć dlaczego wskazówki pojawiają się dopiero, gdy na dobre utkniesz w miejscu, co zmusza Cię do ponownego rozegrania danej misji. A wspominałem jeszcze o tym, że zdarzy Ci się także niańczyć podopiecznych i martwić się nie tylko o własną, ale również ich skórę? Nie? No, to właśnie Cię uświadomiłem.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/Link_zps2eakbegl.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Link_zps2eakbegl.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Co się rzuca w oczy od pierwszego kontaktu z grą, to wykonanie twarzy bohaterów. Twórcy zastosowali ciekawy trik, jeśli brać pod uwagę datę wydania gry i zeskanowali facjaty aktorów, wykorzystując do tego kamery ustawione pod ośmioma, różnymi kątami, po czym nałożyli je na modele. Efekt końcowy jest naprawdę przyjemny, nadaje postaciom realnego wyglądu i przez to naturalnej mimiki. Aczkolwiek bywa, że momentami emocje wyrażane są zbyt intensywnie i niektóre sceny wyglądają aż nadto komicznie, bo, gdy młody, ranny uczniak przy pierwszym spotkaniu z pewną panną wykrzywia spazmatycznie ryj, na którym maluje się delikatna błogość, to uwierz, nie wygląda to na grymas wywołany raną postrzałową, a prędzej zmazami nocnymi. Ta nadmierna wyrazistość lepiej spisuje się tutaj w przypadku Shibito, nadając im momentami jeszcze bardziej szaleńczego wyglądu – choć to wciąż są ludzie, co prawda martwi, to jednak te zsiniałe, owinięte w zatęchłe i brudne szmaty gęby, po których ciurkiem z oczu, strużkami spływa krew potrafią wywołać niepokój. Niestety w ślepia uderza już gorzej wykonane otoczenie, modele różnych przedmiotów są uproszczone – ot, taka strzelba w rękach Shibito wygląda jak kawałek kijka, zaś tekstury straszą niską jakością i często są rozmazane. Złego słowa nie można natomiast powiedzieć o udźwiękowieniu, które dopełnia już i tak mocno przytłaczającą atmosferę. Twoje uszy świdrują złowieszcze i posępne, acz stonowane utwory, kakofoniczne brzmienia przeplatane gdzieniegdzie przez utrzymany w podobnym tonie operowy wokal oraz przeciągłe wycie syren. A i nie można przecież zapomnieć o wisience na torcie w postaci dźwięków wydawanych przez pokraki. Po prostu miód. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/digit_zpskquretlb.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: digit_zpskquretlb.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Forbidden Siren pokazało, iż do kwestii wywoływania stanu przed zawałowego można podejść z innej, bardziej sugestywnej strony. Tytuł kładzie większy nacisk na psychikę gracza, zaś pierwsze skrzypce gra tutaj nie strach, a lęk, czego zasługą jest ten dziwny i przede wszystkim chory styl jakim uraczyli nas twórcy. Z ręką na sercu mogę stwierdzić, iż jest to jeden z najlepszych survivali, aczkolwiek odbiór gry pogarszają techniczne niedoróbki, gdzie największą zmorą jest toporne sterowanie. Najbardziej uwidacznia się to w zamkniętych pomieszczeniach, w których poruszanie się jest mozolne i często kończy się wpadaniem na ściany. Podnosi to ciut z początku, nie mały już poziom trudności, jednak wystarczy dokładnie poznać mechanikę, by mankamenty te tak bardzo nie wpływały na zabawę. A wówczas „Zakazana Syrena” dostarczy Ci sporej dawki dreszczyku. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i838.photobucket.com/albums/zz303/Homiq/Forbidden%20Siren/fung_zpsukstetem.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: fung_zpsukstetem.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Yakuza (Videorecenzja)]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=28595</link>
			<pubDate>Mon, 16 Feb 2015 19:36:38 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=12906">wojtas1993</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=28595</guid>
			<description><![CDATA[Witam, dzień dobry, dobry wieczór! (niepotrzebne skreślić) Serdecznie zapraszam wszystkich do oglądania mojej pierwszej videorecenzji. Na kanale "WujcioWojcio" będę zamieszczał kolejne produkcje, zachęcam do subskrybowania. Jeżeli ktoś miałby jakieś uwagi to proszę je zostawić w komentarzu pod filmikiem. Dziękuję :) <br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/O_B_i7kuclo" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam, dzień dobry, dobry wieczór! (niepotrzebne skreślić) Serdecznie zapraszam wszystkich do oglądania mojej pierwszej videorecenzji. Na kanale "WujcioWojcio" będę zamieszczał kolejne produkcje, zachęcam do subskrybowania. Jeżeli ktoś miałby jakieś uwagi to proszę je zostawić w komentarzu pod filmikiem. Dziękuję :) <br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube-nocookie.com/embed/O_B_i7kuclo" frameborder="0" allowfullscreen="true"></iframe>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[FIFA STREET]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=28356</link>
			<pubDate>Mon, 12 Jan 2015 09:04:31 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=0">1903</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=28356</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i57.tinypic.com/oe1sl.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: oe1sl.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Dziś postanowiłem podzielić się z Wami moim kolejnym, czwartym już tekstem, który opublikowałem na tym forum. <br />
Dobra, przechodzimy do konkretów. Tym razem cofniemy się w czasie, ano tak... dotychczas wraz ze mną tylko cofaliście się w czasie. No cóż, teraz konkretnie, bo do 11 dnia marca roku 2005, ponieważ wtedy miała swoją europejską premierę pierwsza część ulicznej kopanki od studia EA BIG. Tak jak można domyśleć się po tytule, chodzi o Fifę Street. Myślę, że to na tą chwilę dobry tytuł do zrecenzowania, gdyż poprzednio wziąłem się za część drugą oraz trzecią. Także dziś ocenię grę od której zaczęła się seria STREET oraz porównam ją względem wcześniej wspomnianych edycji. <br />
<br />
Rozpocznę nietypowo, gdyż wcześniej tego nie robiłem. Zaczniemy od samej oceny okładki z grą, bo myślę, że warto poświęcić jej kilka ciepłych słów. Twarzą FIFY STREET został Ronaldinho, który w ówczesnym czasie był niewątpliwie największą gwiazdą, a także topowym zawodnikiem w piłce nożnej. Ronaldinho jak nikt inny słynął z efektywnych zwodów, był graczem błyskotliwym, widowiskowym, a także kreatywnym, z czym trzeba się wyróżniać w ulicznych potyczkach, bo tutaj liczy się przede wszystkim fun i piękno gry, jaką jest piłka nożna. Także - właściwy człowiek na właściwym miejscu i z całym szacunkiem dla Leo Messiego, jest to gracz, który jak najbardziej indywidualnie zachwyca, aczkolwiek nigdy nie słynął z efektywności, szalonych sztuczek i uważam, że nie pasuje jako twarz serii STREET tym bardziej, że na każdym kroku, aż do obrzydzenia spotykamy go w tradycyjnej Fifie. Co jeszcze mnie urzekło w okładce? Tło, które bardzo dobrze współgra z postacią Ronaldinho oraz charakterystyczny napis "FIFA STREET" koloru czerwonego, co przykuwa uwagę. Bardzo ładny efekt końcowy, co sprawia, że ma się ochotę sprawdzić ten tytuł. Na tylnej części mamy kilka ciekawych obrazków, a w środku standardową instrukcję wraz z podstawowymi informacjami odnośnie gry. Płyta jak i książeczka wykonane są w ten sam sposób jak okładka i wyglądają bardzo ładnie. Prosta forma - zawodnik na tle ulicznego boiska, do tego ciekawe efekty wizualne, pod tym względem pierwsza część prezentuje się najkorzystniej, takie jest moje odczucie. <br />
<br />
Po odpaleniu gry wybieramy język jakim chcemy się posługiwać w menu głównym. Dostępnych mamy ich siedem, a są to: angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, włoski, holenderski oraz szwedzki. Tak, nie ma języka polskiego. Następnie wyjawia nam się tradycyjne dla serii intro, o ile w Fifie Street 2 była to mieszanka realnych zmagań wraz z wirtualnymi, tutaj zaprezentowano całość z gry wraz z efektownymi fragmentami. Na pierwszym planie oczywiście nie kto inny jak bohater okładki. Oprócz Ronaldinho spotkamy tam innych Brazylijskich piłkarzy, jak Ronaldo, czy Roberto Carlos, który w dziecinny sposób ogrywają rywali. Naście sekund z fragmentami rozgrywki ukazane w dynamiczny sposób, w części drugiej zdecydowanie bardziej się przyłożono do tego aspektu i zadbano o klimat, ale te fragmenty jak najbardziej da się obejrzeć, mogło być lepiej, zresztą... mało kto przywiązuje do tego wagę, także nie ma sensu się nad tym dłużej rozwodzić, lecimy dalej. Menu główne zawiera 7 opcji, a są to kolejno: Szybka gra, mecze towarzyskie, tryb - Rule The Street, budowanie zespołu "Star Team", opcje gry oraz uliczny trening. Ogólnie, wygląda jak najbardziej w porządku, całość widzicie poniżej na grafice. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i57.tinypic.com/a4phlx.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: a4phlx.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
W grze dostępnych jedenaście aren rozsianych po całym globie, a znajdują się one w takich miastach jak Amsterdam, Barcelona, Berlin, Ciudad del Este, Lagos, Londyn, Marsylia, Mexico City, Nowy Jork, Rio de Janeiro oraz Rzym. Areny są wykonane w charakterystyczny sposób, w ulicznym klimacie. Gramy po trzech zawodników z pola plus bramkarz, czyli tak jak w części drugiej. Sztuczek, zwodów jest znacznie mniej niż w części drugiej, a głównie są to typowo boiskowe zwody, gdyż w grze nie mamy dostępnej opcji freestylera, przez co typowe triki gdzie trzeba żonglować futbolówkę zostały dodane w niewielkiej ilości, aczkolwiek są one bardzo przydatne, gdyż dzięki takim zagraniom szybciej zapełniamy pasek punktów, dzięki zapełnieniu naszego paska zdobywamy GAMEBREAKERA, czyli MEGA POWERA, moc którą bardzo trudno powstrzymać, co daje nam niemalże pewną bramkę zdobytą z przytupem. Reprezentacje - mamy ich szesnaście, są to głównie ekipy zawierające największą ilość gwiazd w swoich szeregach, oczywiście nie ma w tym gronie reprezentacji Polski. Mimo to, mamy między innymi Brazylię, Hiszpanię, Portugalię, Niemców, czy też Włochów, także nie ma się o co martwić, jest kim grać. <br />
<br />
Ścieżka dźwiękowa - Tutaj jest mniej błyskotliwie niż w dwójce, aczkolwiek jak najbardziej klimatyczne kawałki, pasujące do rozgrywki, choć z czasem stają się strasznie monotonne, dominują głównie latynoskie utwory w stylu samby oraz coś a'la electro, natomiast mi osobiście brakowało ciekawszych utworów, co oferowała cześć druga - Astounded, Funk Academy, czy też ociekające zarąbistością Rock the boat, Shy Fx &amp; The Power, co w deszczowym Amsterdamie robiło niesamowity klimat, aż chciało się grać. Pod względem muzycznym jest lepiej niż w trójce, która zawierała fatalną ścieżkę audio, co tu gadać, cała gra była niemalże nieporozumieniem, a z częścią drugą równać tego soundtracku nie będę, bo tam mamy dostępną zdecydowanie najlepszą składankę utworów w całej serii. <br />
<br />
Grafika: W tej chwili nie zrobi na was wrażenia, jednakże w roku 2005 wrażenie robiła i to bardzo pozytywne, myślę. Porównując modele postaci do ówczesnej Fify oraz Pesa widać zdecydowanie różnicę, zawodnicy wyglądają dużo korzystniej. Taki Ronaldinho, Beckham, czy Ronaldo zostali odwzorowani w świetny sposób, natomiast niektórych graczy także spaprano, przykład - Roberto Carlos, tutaj niestety graficy EA spaprali sprawę, facet jest odwzorowany znacznie słabiej niż wspomnieni przeze mnie Panowie. Graficznie twórcy starali się w realny sposób odwzorować graczy oraz areny, które nas otaczają i myślę, że wypadli w miarę przyzwoicie, choć w tym względzie gra ustępuje drugiej części, co raczej zaskoczeniem nie będzie, wiadomo. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i61.tinypic.com/16gionm.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 16gionm.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Jeżeli chodzi o samą rozgrywkę, tak jak wspominałem, arsenał zwodów jest znacznie mniejszy niż w późniejszych edycjach, mimo to jest dużo większy aniżeli w tradycyjne Fifie. Mecze przebiegają w szybkim tempie, 2, 3 podania, zwód i możesz strzelać, klepanie zbędne, zresztą tutaj mija się z celem, gdyż realizm został odstawiony na drugi plan, a mamy głównie klasyczne elementy arcade, bo FIFA STREET to pozycja, która stawia na beztroską rozgrywkę opartą na efektownych akcjach i tego uświadczymy podczas zabawy. Co szczególnie mnie drażniło podczas ogrywania tej części? Sporo sytuacji stykowych, które powinny być usprawnione, a nie były. Po wykonaniu zwodu w ekspresowym tempie wpadaliśmy na rywala, częste przypadkowe zderzenia z graczami drużyny przeciwnej były chwilami bardzo irytujące i zamulały rozgrywkę, więc lepszym rozwiązaniem było delikatne ograniczenie takich sytuacji. W grze duże znaczenie ma wspominany wcześniej przeze mnie Gamebreaker, dzięki któremu możemy bardzo szybko zakończyć spotkanie oraz mamy wielkie szanse na pewnego gola, bo głównie sytuacje przypadkowe powodują, że piłka nie ląduje w siatce, jak choćby uderzenie w zawodnika z pola. Strzały - tutaj mamy dostępne tzw - auto celowanie i w zależności od tego jak ustawiony jest nasz zawodnik, tam leci futbolówka, a my mamy na to niewielki wpływ, siła uderzenia ustalana jest automatycznie. <br />
<br />
Teraz przejdźmy do sztandarowego dla serii głównego trybu, który nosi nazwę Rule The Street, na nasze "Panowanie na ulicy" coś w ten deseń. Tutaj zdecydowanie będziemy czerpać największą satysfakcję z gry i dzięki niemu posłuży nam ona na dłużej. Zaczynamy od nazwy swojego gracza, czyli możemy zarzucić swoim nickiem, czy też realnym imieniem, cokolwiek zechcemy rzecz jasna. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i62.tinypic.com/99kxmg.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 99kxmg.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Następnie zostaniemy przeniesieni do kreacji swojej postaci, w której tworzymy swoją osobę od podstaw. Od karnacji przez twarz do ubioru, a w między czasie możemy sobie nawet walnąć jakiś tatuaż na klatę. Jeżeli chodzi ubrania, mamy dostępne markowe ciuszki gigantów w dziedzinie odzieży sportowej, także będziecie mogli lansować się w najkach, adidachach, czy pumach, nie martwcie się. Skoro już stworzyliśmy naszego zawodnika, czas zwiększyć jego boiskowe umiejętności. Do tego na start dostajemy 2,000 pkt, które możemy na ten cel przeznaczyć i poprawić nieco zerowe atrybuty naszego zawodnika. Po wykonaniu tejże czynności tworzymy swój skład. Na początek wybieramy logo, które będzie znakiem rozpoznawczym naszego teamu, następnie nazwę drużyny oraz zawodników, którzy w niej wystąpią. Na starcie nie jest kolorowo, gdyż mamy dostępnych kilku graczy, wybór jest niewielki, a ich overall równie nie wzbudza zachwytu, ale jakoś trzeba sobie radzić, także nie poddawaj się. Po wykonaniu wszystkich czynności, możemy zaczynać. Dostępne mamy początkowe mapy, na których będziemy rywalizować z innymi drużynami i budować swoją hierarchię na ulicznym gruncie. Po każdym zwycięskim spotkaniu będziemy mogli wykupić zawodników z drużyn, które wcześniej pokonaliśmy, dzięki czemu umocnimy nasz skład. Do tego oczywiście potrzebne będą nam punkty, które zdobywamy z każdym zwycięskim spotkaniem. Dzięki nim można również ulepszać atrybuty naszego zawodnika, dzięki czemu jego overall się zwiększa. Poziom trudności zwiększa się z każdym spotkaniem, im dalej jesteśmy tym spotykamy na swojej drodze bardziej renomowanych rywali. I tak gramy sobie do finałowego starcia w Londynie, gdy wygramy, to my właśnie zostaniemy legendami ulicy! Jak widzicie, sprawa poważna. Jest o co się bić. Względem części drugiej, tryb ograniczony, gdyż nie mamy tutaj choćby rozgrywek międzypaństwowych, mimo wszystko, jest równie długi i wciągający i to jest zdecydowanie najlepsza opcja zabawy w Fifie Street. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i59.tinypic.com/xd37k.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: xd37k.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Cóż. To chyba wszystko co miałem do powiedzenia na temat pierwszej Fify Street. Czas podsumować całość. Zacznijmy może od tego, czy warto zagrać w Fifę Street w przypadku, gdy ograliśmy już dwójkę, tak było ze mną. Więc myślę, że jak najbardziej tak, pod warunkiem, że będziesz liczył się z pewnymi ograniczeniami, zwodami, czego po prostu może zabraknąć w pierwszej części, przyzwyczajenia z dwójki muszą odejść na bok, bo wszystko co znajdziesz w części pierwszej w dwójce masz dostępne, co sprawia, że pierwsza edycja może sprawiać wrażenie okrojonej, mimo to, długa kampania Rule The Street sprawi, że będziesz miał przed sobą nowe wyzwanie i grę na innych arenach, dzięki czemu można równie dobrze się bawić. Z opisywanych przeze mnie wersjach Street, debiutancką stawiam na drugim miejscu, bo gra zdecydowanie lepsza aniżeli wydana na PS3 FIFA STREET 3. <br />
<br />
 Uważam, że debiut ulicznej Fify był dobry i obiecujący. Grze można było wiele zarzucić, mimo wszystko, dawała nam to, czego oczekujemy - czyli radość w gry w piłkę w najefektowniejszym wydaniu! Jeżeli miałbym przyznać ocenę w skali 1/10, to myślę, że na siódemkę jak najbardziej ten tytuł zasługuje, także to tyle w dzisiejszym tekście. Tobie czytelniku dziękuję za to, że przetrwałeś (Mam nadzieję.) do końca i przeczytałeś powyższy tekst, a jego zawartość zachęciła, bądź zniechęciła Cię do sprawdzenia tego tytułu, co było moim głównym zamiarem.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i57.tinypic.com/oe1sl.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: oe1sl.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">Dziś postanowiłem podzielić się z Wami moim kolejnym, czwartym już tekstem, który opublikowałem na tym forum. <br />
Dobra, przechodzimy do konkretów. Tym razem cofniemy się w czasie, ano tak... dotychczas wraz ze mną tylko cofaliście się w czasie. No cóż, teraz konkretnie, bo do 11 dnia marca roku 2005, ponieważ wtedy miała swoją europejską premierę pierwsza część ulicznej kopanki od studia EA BIG. Tak jak można domyśleć się po tytule, chodzi o Fifę Street. Myślę, że to na tą chwilę dobry tytuł do zrecenzowania, gdyż poprzednio wziąłem się za część drugą oraz trzecią. Także dziś ocenię grę od której zaczęła się seria STREET oraz porównam ją względem wcześniej wspomnianych edycji. <br />
<br />
Rozpocznę nietypowo, gdyż wcześniej tego nie robiłem. Zaczniemy od samej oceny okładki z grą, bo myślę, że warto poświęcić jej kilka ciepłych słów. Twarzą FIFY STREET został Ronaldinho, który w ówczesnym czasie był niewątpliwie największą gwiazdą, a także topowym zawodnikiem w piłce nożnej. Ronaldinho jak nikt inny słynął z efektywnych zwodów, był graczem błyskotliwym, widowiskowym, a także kreatywnym, z czym trzeba się wyróżniać w ulicznych potyczkach, bo tutaj liczy się przede wszystkim fun i piękno gry, jaką jest piłka nożna. Także - właściwy człowiek na właściwym miejscu i z całym szacunkiem dla Leo Messiego, jest to gracz, który jak najbardziej indywidualnie zachwyca, aczkolwiek nigdy nie słynął z efektywności, szalonych sztuczek i uważam, że nie pasuje jako twarz serii STREET tym bardziej, że na każdym kroku, aż do obrzydzenia spotykamy go w tradycyjnej Fifie. Co jeszcze mnie urzekło w okładce? Tło, które bardzo dobrze współgra z postacią Ronaldinho oraz charakterystyczny napis "FIFA STREET" koloru czerwonego, co przykuwa uwagę. Bardzo ładny efekt końcowy, co sprawia, że ma się ochotę sprawdzić ten tytuł. Na tylnej części mamy kilka ciekawych obrazków, a w środku standardową instrukcję wraz z podstawowymi informacjami odnośnie gry. Płyta jak i książeczka wykonane są w ten sam sposób jak okładka i wyglądają bardzo ładnie. Prosta forma - zawodnik na tle ulicznego boiska, do tego ciekawe efekty wizualne, pod tym względem pierwsza część prezentuje się najkorzystniej, takie jest moje odczucie. <br />
<br />
Po odpaleniu gry wybieramy język jakim chcemy się posługiwać w menu głównym. Dostępnych mamy ich siedem, a są to: angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, włoski, holenderski oraz szwedzki. Tak, nie ma języka polskiego. Następnie wyjawia nam się tradycyjne dla serii intro, o ile w Fifie Street 2 była to mieszanka realnych zmagań wraz z wirtualnymi, tutaj zaprezentowano całość z gry wraz z efektownymi fragmentami. Na pierwszym planie oczywiście nie kto inny jak bohater okładki. Oprócz Ronaldinho spotkamy tam innych Brazylijskich piłkarzy, jak Ronaldo, czy Roberto Carlos, który w dziecinny sposób ogrywają rywali. Naście sekund z fragmentami rozgrywki ukazane w dynamiczny sposób, w części drugiej zdecydowanie bardziej się przyłożono do tego aspektu i zadbano o klimat, ale te fragmenty jak najbardziej da się obejrzeć, mogło być lepiej, zresztą... mało kto przywiązuje do tego wagę, także nie ma sensu się nad tym dłużej rozwodzić, lecimy dalej. Menu główne zawiera 7 opcji, a są to kolejno: Szybka gra, mecze towarzyskie, tryb - Rule The Street, budowanie zespołu "Star Team", opcje gry oraz uliczny trening. Ogólnie, wygląda jak najbardziej w porządku, całość widzicie poniżej na grafice. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i57.tinypic.com/a4phlx.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: a4phlx.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
W grze dostępnych jedenaście aren rozsianych po całym globie, a znajdują się one w takich miastach jak Amsterdam, Barcelona, Berlin, Ciudad del Este, Lagos, Londyn, Marsylia, Mexico City, Nowy Jork, Rio de Janeiro oraz Rzym. Areny są wykonane w charakterystyczny sposób, w ulicznym klimacie. Gramy po trzech zawodników z pola plus bramkarz, czyli tak jak w części drugiej. Sztuczek, zwodów jest znacznie mniej niż w części drugiej, a głównie są to typowo boiskowe zwody, gdyż w grze nie mamy dostępnej opcji freestylera, przez co typowe triki gdzie trzeba żonglować futbolówkę zostały dodane w niewielkiej ilości, aczkolwiek są one bardzo przydatne, gdyż dzięki takim zagraniom szybciej zapełniamy pasek punktów, dzięki zapełnieniu naszego paska zdobywamy GAMEBREAKERA, czyli MEGA POWERA, moc którą bardzo trudno powstrzymać, co daje nam niemalże pewną bramkę zdobytą z przytupem. Reprezentacje - mamy ich szesnaście, są to głównie ekipy zawierające największą ilość gwiazd w swoich szeregach, oczywiście nie ma w tym gronie reprezentacji Polski. Mimo to, mamy między innymi Brazylię, Hiszpanię, Portugalię, Niemców, czy też Włochów, także nie ma się o co martwić, jest kim grać. <br />
<br />
Ścieżka dźwiękowa - Tutaj jest mniej błyskotliwie niż w dwójce, aczkolwiek jak najbardziej klimatyczne kawałki, pasujące do rozgrywki, choć z czasem stają się strasznie monotonne, dominują głównie latynoskie utwory w stylu samby oraz coś a'la electro, natomiast mi osobiście brakowało ciekawszych utworów, co oferowała cześć druga - Astounded, Funk Academy, czy też ociekające zarąbistością Rock the boat, Shy Fx &amp; The Power, co w deszczowym Amsterdamie robiło niesamowity klimat, aż chciało się grać. Pod względem muzycznym jest lepiej niż w trójce, która zawierała fatalną ścieżkę audio, co tu gadać, cała gra była niemalże nieporozumieniem, a z częścią drugą równać tego soundtracku nie będę, bo tam mamy dostępną zdecydowanie najlepszą składankę utworów w całej serii. <br />
<br />
Grafika: W tej chwili nie zrobi na was wrażenia, jednakże w roku 2005 wrażenie robiła i to bardzo pozytywne, myślę. Porównując modele postaci do ówczesnej Fify oraz Pesa widać zdecydowanie różnicę, zawodnicy wyglądają dużo korzystniej. Taki Ronaldinho, Beckham, czy Ronaldo zostali odwzorowani w świetny sposób, natomiast niektórych graczy także spaprano, przykład - Roberto Carlos, tutaj niestety graficy EA spaprali sprawę, facet jest odwzorowany znacznie słabiej niż wspomnieni przeze mnie Panowie. Graficznie twórcy starali się w realny sposób odwzorować graczy oraz areny, które nas otaczają i myślę, że wypadli w miarę przyzwoicie, choć w tym względzie gra ustępuje drugiej części, co raczej zaskoczeniem nie będzie, wiadomo. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i61.tinypic.com/16gionm.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 16gionm.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Jeżeli chodzi o samą rozgrywkę, tak jak wspominałem, arsenał zwodów jest znacznie mniejszy niż w późniejszych edycjach, mimo to jest dużo większy aniżeli w tradycyjne Fifie. Mecze przebiegają w szybkim tempie, 2, 3 podania, zwód i możesz strzelać, klepanie zbędne, zresztą tutaj mija się z celem, gdyż realizm został odstawiony na drugi plan, a mamy głównie klasyczne elementy arcade, bo FIFA STREET to pozycja, która stawia na beztroską rozgrywkę opartą na efektownych akcjach i tego uświadczymy podczas zabawy. Co szczególnie mnie drażniło podczas ogrywania tej części? Sporo sytuacji stykowych, które powinny być usprawnione, a nie były. Po wykonaniu zwodu w ekspresowym tempie wpadaliśmy na rywala, częste przypadkowe zderzenia z graczami drużyny przeciwnej były chwilami bardzo irytujące i zamulały rozgrywkę, więc lepszym rozwiązaniem było delikatne ograniczenie takich sytuacji. W grze duże znaczenie ma wspominany wcześniej przeze mnie Gamebreaker, dzięki któremu możemy bardzo szybko zakończyć spotkanie oraz mamy wielkie szanse na pewnego gola, bo głównie sytuacje przypadkowe powodują, że piłka nie ląduje w siatce, jak choćby uderzenie w zawodnika z pola. Strzały - tutaj mamy dostępne tzw - auto celowanie i w zależności od tego jak ustawiony jest nasz zawodnik, tam leci futbolówka, a my mamy na to niewielki wpływ, siła uderzenia ustalana jest automatycznie. <br />
<br />
Teraz przejdźmy do sztandarowego dla serii głównego trybu, który nosi nazwę Rule The Street, na nasze "Panowanie na ulicy" coś w ten deseń. Tutaj zdecydowanie będziemy czerpać największą satysfakcję z gry i dzięki niemu posłuży nam ona na dłużej. Zaczynamy od nazwy swojego gracza, czyli możemy zarzucić swoim nickiem, czy też realnym imieniem, cokolwiek zechcemy rzecz jasna. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i62.tinypic.com/99kxmg.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 99kxmg.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Następnie zostaniemy przeniesieni do kreacji swojej postaci, w której tworzymy swoją osobę od podstaw. Od karnacji przez twarz do ubioru, a w między czasie możemy sobie nawet walnąć jakiś tatuaż na klatę. Jeżeli chodzi ubrania, mamy dostępne markowe ciuszki gigantów w dziedzinie odzieży sportowej, także będziecie mogli lansować się w najkach, adidachach, czy pumach, nie martwcie się. Skoro już stworzyliśmy naszego zawodnika, czas zwiększyć jego boiskowe umiejętności. Do tego na start dostajemy 2,000 pkt, które możemy na ten cel przeznaczyć i poprawić nieco zerowe atrybuty naszego zawodnika. Po wykonaniu tejże czynności tworzymy swój skład. Na początek wybieramy logo, które będzie znakiem rozpoznawczym naszego teamu, następnie nazwę drużyny oraz zawodników, którzy w niej wystąpią. Na starcie nie jest kolorowo, gdyż mamy dostępnych kilku graczy, wybór jest niewielki, a ich overall równie nie wzbudza zachwytu, ale jakoś trzeba sobie radzić, także nie poddawaj się. Po wykonaniu wszystkich czynności, możemy zaczynać. Dostępne mamy początkowe mapy, na których będziemy rywalizować z innymi drużynami i budować swoją hierarchię na ulicznym gruncie. Po każdym zwycięskim spotkaniu będziemy mogli wykupić zawodników z drużyn, które wcześniej pokonaliśmy, dzięki czemu umocnimy nasz skład. Do tego oczywiście potrzebne będą nam punkty, które zdobywamy z każdym zwycięskim spotkaniem. Dzięki nim można również ulepszać atrybuty naszego zawodnika, dzięki czemu jego overall się zwiększa. Poziom trudności zwiększa się z każdym spotkaniem, im dalej jesteśmy tym spotykamy na swojej drodze bardziej renomowanych rywali. I tak gramy sobie do finałowego starcia w Londynie, gdy wygramy, to my właśnie zostaniemy legendami ulicy! Jak widzicie, sprawa poważna. Jest o co się bić. Względem części drugiej, tryb ograniczony, gdyż nie mamy tutaj choćby rozgrywek międzypaństwowych, mimo wszystko, jest równie długi i wciągający i to jest zdecydowanie najlepsza opcja zabawy w Fifie Street. <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://i59.tinypic.com/xd37k.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: xd37k.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Cóż. To chyba wszystko co miałem do powiedzenia na temat pierwszej Fify Street. Czas podsumować całość. Zacznijmy może od tego, czy warto zagrać w Fifę Street w przypadku, gdy ograliśmy już dwójkę, tak było ze mną. Więc myślę, że jak najbardziej tak, pod warunkiem, że będziesz liczył się z pewnymi ograniczeniami, zwodami, czego po prostu może zabraknąć w pierwszej części, przyzwyczajenia z dwójki muszą odejść na bok, bo wszystko co znajdziesz w części pierwszej w dwójce masz dostępne, co sprawia, że pierwsza edycja może sprawiać wrażenie okrojonej, mimo to, długa kampania Rule The Street sprawi, że będziesz miał przed sobą nowe wyzwanie i grę na innych arenach, dzięki czemu można równie dobrze się bawić. Z opisywanych przeze mnie wersjach Street, debiutancką stawiam na drugim miejscu, bo gra zdecydowanie lepsza aniżeli wydana na PS3 FIFA STREET 3. <br />
<br />
 Uważam, że debiut ulicznej Fify był dobry i obiecujący. Grze można było wiele zarzucić, mimo wszystko, dawała nam to, czego oczekujemy - czyli radość w gry w piłkę w najefektowniejszym wydaniu! Jeżeli miałbym przyznać ocenę w skali 1/10, to myślę, że na siódemkę jak najbardziej ten tytuł zasługuje, także to tyle w dzisiejszym tekście. Tobie czytelniku dziękuję za to, że przetrwałeś (Mam nadzieję.) do końca i przeczytałeś powyższy tekst, a jego zawartość zachęciła, bądź zniechęciła Cię do sprawdzenia tego tytułu, co było moim głównym zamiarem.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Spis recenzji (PS2)]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=22279</link>
			<pubDate>Sat, 13 Sep 2014 06:55:54 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=93">Kratos</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=22279</guid>
			<description><![CDATA[Co by ułatwić przemieszczanie się po tematach zamieszczam tutaj kompletną listę gier na PS2 recenzowanych przez naszych userów. Zapraszam do czytania, oceniania i dyskusji.<br />
<br />
Obecnie mamy <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">186</span></span></span> recenzji gier na konsolę PS2.<br />
<br />
Użytkownicy, którzy zrecenzowali najwięcej gier na PS2:<br />
<br />
1. <a href="https://www.playstationforum.pl/u-ashin" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">ashin</a> - 34<br />
2. <a href="https://www.playstationforum.pl/u-kratos" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Kratos</a> - 27<br />
3. <a href="https://www.playstationforum.pl/u-yohokaru" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Yohokaru</a> - 22<br />
<br />
<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25162" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ace Combat: Squadron Leader</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-ape-escape-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ape Escape 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-atv-offroad-fury--22419" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">ATV Offroad Fury</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-baldur%E2%80%99s-gate-dark-alliance-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Baldur's Gate: Dark Alliance II</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25319" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Beyond Good and Evil</a> - Kratos<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26253" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Beyond Good and Evil</a> - PaultheGreat<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-black--21521" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Black</a> - Yohokaru<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25167" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Black</a> - Kapitan Krwotok<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-blood-will-tell" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Blood Will Tell</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-bloody-roar-3--22039" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Bloody Roar 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-bloody-roar-4--21100" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Bloody Roar 4</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-bomberman-battles" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Bomberman Battles</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-bujingai--22977" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Bujingai</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-burnout-3-takedown--9307" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Burnout 3: Takedown</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-burnout-dominator" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Burnout Dominator</a> - Krochy<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-burnout-dominator--21844" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Burnout Dominator</a> - Yohokaru<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25070" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Call of Duty 2: Big Red One</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-call-of-duty-3--22300" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Call of Duty 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-canis-canem-edit-bully" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Canis Canem Edit (aka Bully)</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-crash-bandicoot-wrath-of-cortex--21525" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Crash Bandicoot: The Wrath of Cortex</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-crash-of-the-titans--3806" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Crash of the Titans</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-crash-twinsanity-czyli-jak-zabic-grywalno%C5%9Bc-platformowki-doskonalej" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Crash Twinsanity</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-dead-or-alive-2-hardcore--21112" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Dead or Alive 2: Hardcore</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-def-jam-fight-for-ny" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Def Jam Fight for NY</a> - Dziaba<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-defjam-fight-for-ny" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Def Jam Fight for NY</a> - ashin<br />
<a href="http://www.playstationforum.pl/t-destroy-all-humans--22315" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Destroy All Humans!</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25052" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Destroy All Humans! 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-destruction-derby-arenas" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Destruction Derby Arenas</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-devil-may-cry--2683" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Devil May Cry</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-devil-may-cry-2--23066" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Devil May Cry 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-devil-may-cry-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Devil May Cry 3: Dante's Awakening</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-devil-may-cry-3-special-edition--21718" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Devil May Cry 3: Special Edition</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-dbz-budokai-tenkaichi-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Dragon Ball Z: Budokai Tenkaichi 3</a> - Xantos64<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-dragon-ball-z-budokai-tenkaichi-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Dragon Ball Z: Budokai Tenkaichi 3</a> - ashin<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26323" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Echo Night: Beyond</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25460" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Fahrenheit (aka Indigo Prophecy)</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-fifa-08--2853" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA 08</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-videorecenzja-fifa-11" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA 11</a> - Smigol95<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-fifa-11-vs-pes-2011-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA 11/Pro Evolution Soccer 2011</a> - Smigol95<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-fifa-12--21523" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA 12</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27082" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA Street 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-final-fantasy-x--10988" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Final Fantasy X</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-final-fantasy-xii" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Final Fantasy XII</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-final-fight-streetwise" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Final Fight: Streetwise</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-flatout--22534" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FlatOut</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25035" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FlatOut 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-freedom-fighter-partyzantka-w-stylu-amerykanskim" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Freedom Fighters</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-front-mission-4" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Front Mission 4</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26798" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Glass Rose</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-god-hand" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">God Hand</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-god-of-war-2--23069" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">God of War II</a> - ashin<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27391" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">God of War II</a> - DawidoVader25<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-gran-turismo-4" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Gran Turismo 4</a> - Simpson<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-gran-turismo-4--6204" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Gran Turismo 4</a> - Outsider<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-gta-liberty-city-stories-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Grand Theft Auto: Liberty City Stories</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25202" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Grand Theft Auto: San Andreas</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25652" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Grand Theft Auto: Vice City</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-2005-by-tmusial96" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-2--8207" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero II</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-3-legends-of-rock" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero III: Legends of Rock</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-encore-rock-the-80-s" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero Encore: Rocks the 80s</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-van-halen--8232" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero: Van Halen</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-gungrave" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Gungrave</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-harry-potter-i-wiezien-azkabanu--22912" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Harry Potter i Więzień Azkabanu</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ico--3999" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ico</a> - czesiu321<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-ico" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ico</a> - Kratos<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26214" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">I-Ninja</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-quantum-of-solace-recenzja-by-tmusial96" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">James Bond 007: Quantum of Solace</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-just-cause--8443" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Just Cause</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25184" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Kao the Kangaroo Round 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-king-kong" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">King Kong: The Official Game of the Movie</a> - Furious<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-king-kong" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">King Kong: The Official Game of the Movie</a> - 8Azi8<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-lego-batman-the-videogame--2081" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">LEGO Batman: The Video Game</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-lego-star-wars-the-video-game" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">LEGO Star Wars: The Video Game</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-mafia-the-city-of-lost-heaven-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mafia: The City of Lost Heaven</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-manhunt" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Manhunt</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-marvel-nemesis-rise-of-the-imperfects--20996" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Marvel Nemesis: Rise of the Imperfects</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-max-payne-2-the-fall-of-max-payne" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Max Payne 2: The Fall of Max Payne</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-maximo-ghost-to-glory-platformowka-z-jajem--23497" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Maximo: Ghosts to Glory</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-medal-of-honor-frontline--9878" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Medal of Honor: Frontline</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-medal-of-honor-rising-sun--2852" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Medal of Honor: Rising Sun</a> - hanzo47<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-medal-of-honor-rising-sun--20914" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Medal of Honor: Rising Sun</a> - Kraszu<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-mercenaries-playground-of-destruction--2504" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mercenaries: Playground of Destruction</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-metal-gear-solid-2-czyli-o-powrocie-snake-a-slow-kilka" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty</a> - Kraszu<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27132" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Medal of Honor: Rising Sun</a> - PaultheGreat<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25858" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty</a> - Kratos<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25923" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Metal Gear Solid 3: Subsistence</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-midnight-club-2-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Midnight Club 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-midnight-club-3-dub-edition--7892" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Midnight Club 3: DUB Edition</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-monster-hunter-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Monster Hunter 2</a> - Gorke<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-monster-hunter-2-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Monster Hunter 2</a> - reaktywa<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25199" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Monster Lab</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-mortal-kombat-armageddon" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mortal Kombat: Armageddon</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-mortal-kombat-deception--21672" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mortal Kombat: Deception</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-motorstorm-arctic-edge--21493" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">MotorStorm: Arctic Edge</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-naruto-ultimate-ninja-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Naruto: Ultimate Ninja 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-nba-2k11-single-player" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">NBA 2K11</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-nba-street-volume-3-biali-tez-potrafia-skakać" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">NBA Street V3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-carbon--4721" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Carbon</a> - mschwenk<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-carbon--22304" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Carbon</a> - Zielon<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27549" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Hot Pursuit 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-most-wanted--4491" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Most Wanted</a> - mschwenk<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25125" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Most Wanted</a> - Yohokaru<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-prostreet" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"> Need for Speed: ProStreet</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-undercover--20686" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Undercover</a> - Zielon<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-undercover--6741" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Undercover</a> - matidop<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-nfs-undercover" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Undercover</a> - Tomek01<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-underground-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Underground</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-nfs-underground-2-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Underground 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27554" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Underground 2 (demo)</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-neo-geo-battle-coliseum" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Neo Geo Battle Coliseum</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26009" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Onimusha: Warlords</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26059" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Onimusha 2: Samurai’s Destiny</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26110" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Onimusha 3: Demon Siege</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26209" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Onimusha: Dawn of Dreams</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-outrun-2006-coast-2-coast--22359" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">OutRun 2006: Coast 2 Coast</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-power-rangers-super-legends--24179" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Power Rangers: Super Legends</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-primal--23132" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Primal</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25093" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Prince of Persia: The Sands of Time</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-prince-of-persia-the-two-thrones-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Prince of Persia: The Two Thrones</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-prince-of-persia-warrior-within--7906" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Prince of Persia: Warrior Within</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-pro-evolution-soccer-2008-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Pro Evolution Soccer 2008</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-pes-2010" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Pro Evolution Soccer 2010</a> - proevo82<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-pro-evolution-soccer-2010-video" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Pro Evolution Soccer 2010</a> - Smigol95<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-fifa-11-vs-pes-2011-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Pro Evolution Soccer 2011/FIFA 11</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-psi-ops-the-mindgate-conspiracy--21175" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Psi-Ops: The Mindgate Conspiracy</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-psychonauts--23673" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Psychonauts</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25504" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ratchet and Clank</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-rayman-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rayman 3: Hoodlum Havoc</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26308" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Reservoir Dogs</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-resident-evil-code-veronica-x--9253" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Resident Evil Code: Veronica X</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-resident-evil-dead-aim" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Resident Evil: Dead Aim</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-resident-evil-4-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Resident Evil 4</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ridge-racer-v--21527" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ridge Racer V</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-rogue-galaxy-galaktywa-widziana-okiem-piratow" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rogue Galaxy</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-rumble-racing" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rumble Racing</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25613" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rune:Viking Warlord</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-rygar-the-legendary-adventure--22850" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rygar: The Legendary Adventure</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25976" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Saint Seiya: The Sanctuary</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-scarface-the-world-is-yours--20794" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Scarface: The World Is Yours</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-second-sight-perla-ukryta-w-mroku" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Second Sight</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-sega-rally-championship" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Sega Rally Championship</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-shadow-of-the-colossus--5653" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shadow of the Colossus</a> - Zytus<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-shadow-of-the-colossus" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shadow of the Colossus</a> - Kratos<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-shodow-of-rome-szpieg-i-gladiator" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shadow of Rome</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-shinobi" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shinobi</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-shin-megami-tensei-persona-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shin Megami Tensei: Persona 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-silent-hill-2--21731" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Silent Hill 2</a> - Mr.Q<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-silent-hill-2-podejscie-drugie" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Silent Hill 2</a> - Mr.Q<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-sly-cooper-and-the-thievius-raccoonus" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Sly Cooper and the Thievius Raccoonus</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-soldier-of-fortune" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Soldier of Fortune</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-sonic-unleashed--21685" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Sonic Unleashed</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27722" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">SOS: The Final Escape</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-spider-man-2-the-game" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Spider-Man 2: The Game</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ssx-on-tour-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">SSX on Tour</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-star-wars-the-force-unleashed--9901" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Star Wars: The Force Unleashed</a> - Execu<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-star-wars-the-force-unleashed--10958" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Star Wars: The Force Unleashed</a> - Ged<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-sword-of-the-samurai" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Sword of the Samurai</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26269" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Syberia</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-tekken-5" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken 5</a> - Furious<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-tekken5" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken 5</a> - Szybkkiii<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tekken-5-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken 5</a> - Quake96<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tekken-5-przemy%C5%9Blenia-gracza" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken 5</a> - ashin<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tekken-tag-tournament-tekken-3-na-nowej-konsoli" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken Tag Tournament</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-test-drive-unlimited--21880" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Test Drive Unlimited</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-the-getaway" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Getaway</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-the-getaway-black-monday" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Getaway: Black Monday</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26283" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Great Escape</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-remake-z-neogeo-the-last-blade-1-i-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Last Blade/The Last Blade 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26395" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Mark of Kri</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-the-simpsons-hit-run" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Simpsons Hit &amp; Run</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-the-warriors-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Warriors</a> - anemek<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-the-warriors--22811" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Warriors</a> - ashin<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25562" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tomb Raider: Anniversary</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tony-hawk-s-pro-skater-3--23040" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tony Hawk's Pro Skater 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tony-hawk-proving-ground" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tony Hawk's Proving Ground</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-thug-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tony Hawk's Underground 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-toy-story-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Toy Story 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-unreal-tournament--24531" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Unreal Tournament</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-virtua-fighter-4-evolution--23107" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Virtua Fighter 4: Evolution</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-war-of-the-monsters" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">War of the Monsters</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-way-of-the-samurai-2--21237" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Way of the Samurai 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-wladca-pierscieni-powrot-krola-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Władca pierścieni: Powrót króla</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-gry-wrc-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">World Rally Championship 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-wrc-rally-evolved-single-player" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">WRC: Rally Evolved</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-wwe-allstars" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">WWE All Stars</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-wwe-smackdown-vs-raw-2011--21545" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">WWE SmackDown vs. Raw 2011</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-yakuza--21238" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Yakuza</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Co by ułatwić przemieszczanie się po tematach zamieszczam tutaj kompletną listę gier na PS2 recenzowanych przez naszych userów. Zapraszam do czytania, oceniania i dyskusji.<br />
<br />
Obecnie mamy <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">186</span></span></span> recenzji gier na konsolę PS2.<br />
<br />
Użytkownicy, którzy zrecenzowali najwięcej gier na PS2:<br />
<br />
1. <a href="https://www.playstationforum.pl/u-ashin" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">ashin</a> - 34<br />
2. <a href="https://www.playstationforum.pl/u-kratos" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Kratos</a> - 27<br />
3. <a href="https://www.playstationforum.pl/u-yohokaru" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Yohokaru</a> - 22<br />
<br />
<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25162" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ace Combat: Squadron Leader</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-ape-escape-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ape Escape 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-atv-offroad-fury--22419" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">ATV Offroad Fury</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-baldur%E2%80%99s-gate-dark-alliance-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Baldur's Gate: Dark Alliance II</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25319" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Beyond Good and Evil</a> - Kratos<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26253" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Beyond Good and Evil</a> - PaultheGreat<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-black--21521" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Black</a> - Yohokaru<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25167" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Black</a> - Kapitan Krwotok<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-blood-will-tell" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Blood Will Tell</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-bloody-roar-3--22039" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Bloody Roar 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-bloody-roar-4--21100" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Bloody Roar 4</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-bomberman-battles" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Bomberman Battles</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-bujingai--22977" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Bujingai</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-burnout-3-takedown--9307" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Burnout 3: Takedown</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-burnout-dominator" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Burnout Dominator</a> - Krochy<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-burnout-dominator--21844" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Burnout Dominator</a> - Yohokaru<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25070" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Call of Duty 2: Big Red One</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-call-of-duty-3--22300" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Call of Duty 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-canis-canem-edit-bully" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Canis Canem Edit (aka Bully)</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-crash-bandicoot-wrath-of-cortex--21525" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Crash Bandicoot: The Wrath of Cortex</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-crash-of-the-titans--3806" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Crash of the Titans</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-crash-twinsanity-czyli-jak-zabic-grywalno%C5%9Bc-platformowki-doskonalej" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Crash Twinsanity</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-dead-or-alive-2-hardcore--21112" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Dead or Alive 2: Hardcore</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-def-jam-fight-for-ny" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Def Jam Fight for NY</a> - Dziaba<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-defjam-fight-for-ny" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Def Jam Fight for NY</a> - ashin<br />
<a href="http://www.playstationforum.pl/t-destroy-all-humans--22315" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Destroy All Humans!</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25052" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Destroy All Humans! 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-destruction-derby-arenas" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Destruction Derby Arenas</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-devil-may-cry--2683" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Devil May Cry</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-devil-may-cry-2--23066" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Devil May Cry 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-devil-may-cry-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Devil May Cry 3: Dante's Awakening</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-devil-may-cry-3-special-edition--21718" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Devil May Cry 3: Special Edition</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-dbz-budokai-tenkaichi-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Dragon Ball Z: Budokai Tenkaichi 3</a> - Xantos64<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-dragon-ball-z-budokai-tenkaichi-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Dragon Ball Z: Budokai Tenkaichi 3</a> - ashin<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26323" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Echo Night: Beyond</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25460" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Fahrenheit (aka Indigo Prophecy)</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-fifa-08--2853" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA 08</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-videorecenzja-fifa-11" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA 11</a> - Smigol95<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-fifa-11-vs-pes-2011-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA 11/Pro Evolution Soccer 2011</a> - Smigol95<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-fifa-12--21523" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA 12</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27082" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FIFA Street 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-final-fantasy-x--10988" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Final Fantasy X</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-final-fantasy-xii" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Final Fantasy XII</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-final-fight-streetwise" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Final Fight: Streetwise</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-flatout--22534" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FlatOut</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25035" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">FlatOut 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-freedom-fighter-partyzantka-w-stylu-amerykanskim" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Freedom Fighters</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-front-mission-4" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Front Mission 4</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26798" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Glass Rose</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-god-hand" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">God Hand</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-god-of-war-2--23069" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">God of War II</a> - ashin<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27391" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">God of War II</a> - DawidoVader25<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-gran-turismo-4" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Gran Turismo 4</a> - Simpson<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-gran-turismo-4--6204" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Gran Turismo 4</a> - Outsider<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-gta-liberty-city-stories-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Grand Theft Auto: Liberty City Stories</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25202" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Grand Theft Auto: San Andreas</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25652" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Grand Theft Auto: Vice City</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-2005-by-tmusial96" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-2--8207" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero II</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-3-legends-of-rock" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero III: Legends of Rock</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-encore-rock-the-80-s" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero Encore: Rocks the 80s</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-guitar-hero-van-halen--8232" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Guitar Hero: Van Halen</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-gungrave" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Gungrave</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-harry-potter-i-wiezien-azkabanu--22912" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Harry Potter i Więzień Azkabanu</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ico--3999" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ico</a> - czesiu321<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-ico" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ico</a> - Kratos<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26214" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">I-Ninja</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-quantum-of-solace-recenzja-by-tmusial96" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">James Bond 007: Quantum of Solace</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-just-cause--8443" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Just Cause</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25184" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Kao the Kangaroo Round 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-king-kong" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">King Kong: The Official Game of the Movie</a> - Furious<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-king-kong" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">King Kong: The Official Game of the Movie</a> - 8Azi8<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-lego-batman-the-videogame--2081" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">LEGO Batman: The Video Game</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-lego-star-wars-the-video-game" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">LEGO Star Wars: The Video Game</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-mafia-the-city-of-lost-heaven-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mafia: The City of Lost Heaven</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-manhunt" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Manhunt</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-marvel-nemesis-rise-of-the-imperfects--20996" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Marvel Nemesis: Rise of the Imperfects</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-max-payne-2-the-fall-of-max-payne" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Max Payne 2: The Fall of Max Payne</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-maximo-ghost-to-glory-platformowka-z-jajem--23497" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Maximo: Ghosts to Glory</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-medal-of-honor-frontline--9878" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Medal of Honor: Frontline</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-medal-of-honor-rising-sun--2852" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Medal of Honor: Rising Sun</a> - hanzo47<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-medal-of-honor-rising-sun--20914" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Medal of Honor: Rising Sun</a> - Kraszu<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-mercenaries-playground-of-destruction--2504" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mercenaries: Playground of Destruction</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-metal-gear-solid-2-czyli-o-powrocie-snake-a-slow-kilka" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty</a> - Kraszu<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27132" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Medal of Honor: Rising Sun</a> - PaultheGreat<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25858" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty</a> - Kratos<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25923" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Metal Gear Solid 3: Subsistence</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-midnight-club-2-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Midnight Club 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-midnight-club-3-dub-edition--7892" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Midnight Club 3: DUB Edition</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-monster-hunter-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Monster Hunter 2</a> - Gorke<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-monster-hunter-2-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Monster Hunter 2</a> - reaktywa<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25199" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Monster Lab</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-mortal-kombat-armageddon" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mortal Kombat: Armageddon</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-mortal-kombat-deception--21672" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Mortal Kombat: Deception</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-motorstorm-arctic-edge--21493" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">MotorStorm: Arctic Edge</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-naruto-ultimate-ninja-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Naruto: Ultimate Ninja 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-nba-2k11-single-player" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">NBA 2K11</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-nba-street-volume-3-biali-tez-potrafia-skakać" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">NBA Street V3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-carbon--4721" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Carbon</a> - mschwenk<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-carbon--22304" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Carbon</a> - Zielon<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27549" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Hot Pursuit 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-most-wanted--4491" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Most Wanted</a> - mschwenk<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25125" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Most Wanted</a> - Yohokaru<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-prostreet" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"> Need for Speed: ProStreet</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-undercover--20686" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Undercover</a> - Zielon<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-undercover--6741" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Undercover</a> - matidop<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-nfs-undercover" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Undercover</a> - Tomek01<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-need-for-speed-underground-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Underground</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-nfs-underground-2-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Underground 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27554" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Need for Speed: Underground 2 (demo)</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-neo-geo-battle-coliseum" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Neo Geo Battle Coliseum</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26009" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Onimusha: Warlords</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26059" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Onimusha 2: Samurai’s Destiny</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26110" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Onimusha 3: Demon Siege</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26209" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Onimusha: Dawn of Dreams</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-outrun-2006-coast-2-coast--22359" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">OutRun 2006: Coast 2 Coast</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-power-rangers-super-legends--24179" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Power Rangers: Super Legends</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-primal--23132" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Primal</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25093" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Prince of Persia: The Sands of Time</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-prince-of-persia-the-two-thrones-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Prince of Persia: The Two Thrones</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-prince-of-persia-warrior-within--7906" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Prince of Persia: Warrior Within</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-pro-evolution-soccer-2008-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Pro Evolution Soccer 2008</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-pes-2010" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Pro Evolution Soccer 2010</a> - proevo82<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-pro-evolution-soccer-2010-video" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Pro Evolution Soccer 2010</a> - Smigol95<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-fifa-11-vs-pes-2011-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Pro Evolution Soccer 2011/FIFA 11</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-psi-ops-the-mindgate-conspiracy--21175" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Psi-Ops: The Mindgate Conspiracy</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-psychonauts--23673" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Psychonauts</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25504" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ratchet and Clank</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-rayman-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rayman 3: Hoodlum Havoc</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26308" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Reservoir Dogs</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-resident-evil-code-veronica-x--9253" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Resident Evil Code: Veronica X</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-resident-evil-dead-aim" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Resident Evil: Dead Aim</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-resident-evil-4-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Resident Evil 4</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ridge-racer-v--21527" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Ridge Racer V</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-rogue-galaxy-galaktywa-widziana-okiem-piratow" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rogue Galaxy</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-rumble-racing" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rumble Racing</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25613" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rune:Viking Warlord</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-rygar-the-legendary-adventure--22850" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Rygar: The Legendary Adventure</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25976" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Saint Seiya: The Sanctuary</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-scarface-the-world-is-yours--20794" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Scarface: The World Is Yours</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-second-sight-perla-ukryta-w-mroku" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Second Sight</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-sega-rally-championship" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Sega Rally Championship</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-shadow-of-the-colossus--5653" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shadow of the Colossus</a> - Zytus<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-shadow-of-the-colossus" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shadow of the Colossus</a> - Kratos<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-shodow-of-rome-szpieg-i-gladiator" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shadow of Rome</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-shinobi" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shinobi</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-shin-megami-tensei-persona-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Shin Megami Tensei: Persona 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-silent-hill-2--21731" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Silent Hill 2</a> - Mr.Q<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-silent-hill-2-podejscie-drugie" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Silent Hill 2</a> - Mr.Q<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-sly-cooper-and-the-thievius-raccoonus" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Sly Cooper and the Thievius Raccoonus</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-soldier-of-fortune" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Soldier of Fortune</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-sonic-unleashed--21685" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Sonic Unleashed</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=27722" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">SOS: The Final Escape</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-spider-man-2-the-game" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Spider-Man 2: The Game</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ssx-on-tour-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">SSX on Tour</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-star-wars-the-force-unleashed--9901" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Star Wars: The Force Unleashed</a> - Execu<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-star-wars-the-force-unleashed--10958" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Star Wars: The Force Unleashed</a> - Ged<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-sword-of-the-samurai" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Sword of the Samurai</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26269" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Syberia</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-recenzja-tekken-5" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken 5</a> - Furious<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-tekken5" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken 5</a> - Szybkkiii<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tekken-5-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken 5</a> - Quake96<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tekken-5-przemy%C5%9Blenia-gracza" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken 5</a> - ashin<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tekken-tag-tournament-tekken-3-na-nowej-konsoli" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tekken Tag Tournament</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-test-drive-unlimited--21880" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Test Drive Unlimited</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-the-getaway" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Getaway</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-the-getaway-black-monday" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Getaway: Black Monday</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26283" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Great Escape</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-remake-z-neogeo-the-last-blade-1-i-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Last Blade/The Last Blade 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=26395" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Mark of Kri</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-the-simpsons-hit-run" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Simpsons Hit &amp; Run</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-the-warriors-recenzja" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Warriors</a> - anemek<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-the-warriors--22811" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">The Warriors</a> - ashin<br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/showthread.php?tid=25562" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tomb Raider: Anniversary</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tony-hawk-s-pro-skater-3--23040" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tony Hawk's Pro Skater 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-tony-hawk-proving-ground" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tony Hawk's Proving Ground</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-ps2-thug-2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Tony Hawk's Underground 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-toy-story-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Toy Story 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-unreal-tournament--24531" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Unreal Tournament</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-virtua-fighter-4-evolution--23107" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Virtua Fighter 4: Evolution</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-war-of-the-monsters" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">War of the Monsters</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-way-of-the-samurai-2--21237" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Way of the Samurai 2</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-wladca-pierscieni-powrot-krola-ps2" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Władca pierścieni: Powrót króla</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-recenzja-gry-wrc-3" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">World Rally Championship 3</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-wrc-rally-evolved-single-player" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">WRC: Rally Evolved</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-wwe-allstars" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">WWE All Stars</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-wwe-smackdown-vs-raw-2011--21545" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">WWE SmackDown vs. Raw 2011</a><br />
<a href="https://www.playstationforum.pl/t-yakuza--21238" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">Yakuza</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[SOS: The Final Escape.]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27722</link>
			<pubDate>Mon, 01 Sep 2014 17:30:18 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=9715">Makaveli</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27722</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Studio Agetec, zrodzone z wielkiego japońskiego potentata elektronicznego ASCII, nie odniosło jeszcze wielkiego sukcesu w branży gier wideo. Właśnie skończyło opracowywać swój najnowszy projekt. Znane głównie z niezbyt udanego programu RPG Maker z konsoli PlayStation, Agetec próbuje swoich sił w wojnie o wpływy na najnowszej konsoli Sony, PlayStation 2. Luty roku 2003 przynosi ze sobą premierę tytułu<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.tothegame.com/res/game/1895/logo.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: logo.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">SOS: The Final Escape</span></div>
<br />
Tytuł ten wnosi powiew świeżości do szuflady wypchanej po brzegi tytułami z gatunku survival. Capcom ze swoim Resident Evil, Konami z Silent Hillem... Co takiego niesamowitego może mieć nowy tytuł od żółtodziobów, żeby zająć jakieś stosowne miejsce w tej hierarchii? Co należy zrobić, aby tytuł ten nie utonął w worku innych, podobnych tytułów, które zaniosły się na tron gigantów? No właśnie. Ekipa z Agetec dobrze wymyśliła coś, co jest bardzo nowatorskie i sprawiło, że zdecydowałem się zagrać w ten tytuł. A co, gdyby z gry survival usunąć wszelkie potwory, zjawy, zombie i obcych? No bo dlaczego zawsze musimy walczyć o przetrwanie z ohydnymi kreaturami? A może spróbować walki o przetrwanie, stawiając czoła nieposkromionemu żywiołowi? <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.ppe.pl/upload/images/encyklopedia/16/14/83/1614837004.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 1614837004.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Chyba nie powinienem tyle pić...</span></div>
<br />
Otóż to. Produkcja ta skupi się wokół ogromnego trzęsienia ziemi, które doszczętnie niszczy całą, sztucznie zbudowaną wyspę. Ulokowano ją niedaleko linii brzegowej, a stały, naturalny ląd łączy się z nią dosyć długim mostem. Wcielamy się w Keitha Helma, aspirującego dziennikarza, który wyrusza na wyspę aby zacząć swoją pierwszą pracę w poważnym, lokalnym dzienniku wyspy. W połowie drogi na ten sztuczny ląd wyspę nawiedza ogromne trzęsienie ziemi, osiągające sześć punktów w skali Richtera. Most zostaje prawie doszczętnie zniszczony. Pociąg w którym znajdował sie Keith wykoleja się i chłopaczyna traci przytomność. Po odzyskaniu jej wydostajemy się z wagonu na zewnątrz i naszym oczom wyłania się skala zniszczeń, jakich dokonało trzęsienie. Widzimy również helikopter ratunkowy, który odlatuje, ale zrzuca nam paczkę z podstawowymi rzeczami, które potrzebne nam będą do przetrwania oraz notatką, która sugeruje kierowanie się na północ do pozostałych stref ewakuacyjnych. Na swojej drodze Keith napotyka również innych ludzi, którym udało się przeżyć kataklizm. Unikając wstrząsów wtórnych przemierzają totalnie zmiażdżone miasto, poszukując ewentualnych ocalałych. W miarę wędrówki dowiadują się coraz więcej o tym, co właśnie się przytrafiło i zauważają, że katastrofa ta niekoniecznie była spowodowana przez czynniki naturalne... <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://3.bp.blogspot.com/-ZQoCSN2aVpU/UiiPkvUD7cI/AAAAAAAAjX0/iQW1Lxh2LjA/s1600/disaster-report-logo.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: disaster-report-logo.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Puść mnie, żebym nie musiała dłużej oglądać tej błazenady... Kończ waść, wstydu oszczędź!</span></div>
<br />
To by było na tyle, jeżeli chodzi o świeżość i to, co mogłoby zainteresować potencjalnego gracza. System plecaka i przedmiotów skopiowano z serii Resident Evil <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">kompletnie</span>, z pominięciem oczywiście tego, co najlepsze - kombinowania. Jest cały, piekielnie rozbudowany system łączenia ze sobą przedmiotów, ale po co? Po co, pytam się? Nie ma żadnej, powtarzam - żadnej sytuacji, która wymagałaby łączenia jakichkolwiek przedmiotów. Keith mówi - „tędy nie przejdę… gdybym podniósł to, może by się udało”. Cholera! Dwa metry dalej ktoś, uciekając przed trzęsieniem zostawił na środku ulicy samochód na podręcznym podnośniku! No lepiej być nie mogło. Tak właśnie wygląda tutaj, znakomity system kombinowania z przedmiotami, nieudolnie skopiowany od dzieła Capcomu. Wszystko, co jest ci potrzebne leży w ilościach hurtowych wokół miejsca, gdzie należy tego użyć. Gra ani przez chwilę nie zmusiła mnie do głębszego zastanowienia się, co dalej, co często zdarzało się w porównywanej przeze mnie serii RE. Zapisywanie postępów w tej grze odbywa się przy kranach z wodą. Jako, że Keith musi ją pić, aby przeżyć, to zatem przy kranie możemy napić się wody, napełnić butelki na nią (możemy wtedy napić się wody w dowolnym momencie) i właśnie zapisać grę. W grze istnieje również słona woda morska, nie nadająca się do picia. Istnieje również filtr do niej, którego użyć można do oczyszczenia wody zanieczyszczonej lub słonej. Tyle tylko, że mając trzy butelki wody i kraniki co dziesięć minut gry, nigdy nie narzekałem na jej brak. Samych miejsc, w których woda byłaby słona naliczyłem się przez całą rozgrywkę aż... dwóch. Mitycznej, zanieczyszczonej wody nie spotkałem w ogóle. Latarka, zapalniczka? W grze ciemno jest tylko w jednym miejscu, i nadal jest wystarczająco jasno, żeby nie musieć ich używać. Najbardziej użyteczny, paradoksalnie, był... parasol. Deszcz dwa razy w grze ostro pocinał, to litościwie rozłożyłem parasolkę. Panowie, coś ktoś pracował na łeb, na szyję...<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.hardcoregaming101.net/ZZT/ZZT1/disrep028.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: disrep028.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wlazłem tu wysoko, może starczy, żeby ukręcić se łeb i uwolnić z tego absurdu.</span></div>
<br />
Keith to najbardziej niezdarny, bezpłciowy i pozbawiony charakteru bohater gry, jakiego miałem wątpliwą przyjemność poznać. Przez większość czasu nic nie mówi, a jak już się odezwie, to sypnie takim banałem, że nie wiadomo, czy to jest na serio, czy scenarzysta wyciął nam wszystkim numer miesiąca. Zazwyczaj mamy możliwość nieznacznego wyboru, co możemy powiedzieć w danej sytuacji. Opiera się to na zasadzie „pociesz lub olej”. Nie ma to zbytniego wpływu na całość, jako że towarzysząca nam przez praktycznie całą rozgrywkę, równie, o ile nie bardziej niezdarna od Helma paniusia nie posiada wgranego do łepetyny systemu sympatii czy zaufania. Bardzo często zdarzają się sytuacje wspomnianych wcześniej wstrząsów wtórnych, którym towarzyszy jeszcze większe zniszczenie i wymagają od nas pewnych zachowań (czyt. schowaj się i módl się, żeby ci nic na łeb nie zleciało). Wtedy ujawnia nam się kompletnie żałosna strona Keitha - gracja, z jaką nasz redaktorzyna unika niebezpieczeństw woła o pomstę do nieba. Jeżeli kiedykolwiek w szkolnej klasie mieliście największego fajtłapę, wyobraźcie sobie go - wypisz, wymaluj Szanowny Pan K. Helm. Jego niezdarności dodają jeszcze totalnie beznadziejne animacje postaci, o ile w ogóle można to tak nazwać. Wygląda to tak, jakby pracowano na złożonych z pięciu linii i kółka ludzikach-patyczakach. Nasz lokalny Bear Grylls biega jak totalny paralityk, nie ma siły, żeby podciągnąć się na nieco wyższy od siebie kawałek popękanej ziemi, z ledwością podnosi swoją - nie otyłą! - koleżankę i stęka przy tym niemiłosiernie. Żeby nie było, nasza koleżanka, zwana Karen też nie jest złotą medalistką igrzysk w konkurencji akrobatyki artystycznej. Potrafi filmowo potknąć się w najmniej pożądanych momentach (tj. wtedy, kiedy leci na nią ćwierć spękanego wieżowca), brakuje jej siły życia, momentalnie się poddaje, lubi paść na kolana i dramatycznie stwierdzić „Boże, co my teraz zrobimy?", słowem - życiowy nieudacznik. Tacy ludzie nie mają prawa przeżyć takiego survivala. Na dodatek okazuje się, że jej wujkiem jest osoba, która nadzorowała budowę całej wyspy - chyba się w niego wdała.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.ppe.pl/upload/images/encyklopedia/90/6/4/900604823.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 900604823.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nie wiem, co lepsze - iść dalej czy szurnąć z gracją do wody i skończyć tę farsę?</span></div>
<br />
Oprawa graficzna niestety nie jest, jak to zazwyczaj bywa w tego rodzaju produkcjach, czynnikiem trzymającym wszystko w jednej kupie. O ile miasto i zniszczenia wyglądają nawet fajnie, tak postaci, animacje czy efekty wizualne są żałosne. Wróć - efektów nie ma w ogóle. Postaci przypominają mi te, które pamiętam jeszcze z ery gier z PlayStation. Muszę przyznać, że w Resident Evil 2 postaci wyglądały znacznie lepiej. Keith to taki nieudolnie uciosany w jakimś niezbyt dobrym programie graficznym klocek, ubrany w nijaką koszulę i nijakie spodnie. Nawet teksturka która ma imitować fryzurę jest jakaś nijaka. Mimika twarzy? Nie ma. Czasami dziwnie wykrzywi twarz, kiedy wielki kawałek betonu spada mu na głowę, ale też wygląda to tak, jakby nie wiedział, co się wokół niego dzieje. Znak zapytania malujący się na jego twarzy towarzyszy mu od samego początku, kiedy wypełza z wagonu, aż do samych napisów końcowych. Efekty trzęsienia ziemi sprowadzają się jedynie do nieregularnego, widocznie zapętlonego potrząsania ekranem. Woda - jadąca, gradientowa tekstura. Woda zawsze jest równa jak blat, chociaż tekstura sprawia magiczne złudzenie nierówności. Najładniej w całym tym graficznym partactwie wyglądają drzewka. Fajne są. Szkoda tylko, że przez całą grę widziałem ich może z pięć sztuk.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://image.jeuxvideo.com/images/p2/z/z/zztop2021_m.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: zztop2021_m.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nie teraz, kobieto! Ja tu próbuję nie dupnąć do wody!</span></div>
<br />
Dźwięki, znaczy się - odgłosy otoczenia - towarzyszące nam podczas rozgrywki to żałośnie wykonane pętle. W pewnych momentach np. świszczący w przesmykach wiatr był zapętlony tak beznadziejnie, że tylko z tego powodu miałem ochotę wyłączyć grę i darować sobie dalszą rozgrywkę. Odgłos kroków na twardym gruncie przypomina, dosłownie, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">dźwięk odbijanej od blatu piłeczki do tenisa stołowego</span>. W końcu gra stworzona była w Japonii, więc to dosyć typowe... Gdy stąpamy po trawce, dźwięk zmienia się. Zmienia się na taki, który przypomina miętolenie w dłoniach torebki foliowej. Fajnie brzmią trzęsienia ziemi. W Japonii też popularne, więc chyba nagrali jedno na żywo. Natomiast dźwięki spadających przedmiotów, ognia, czyli wszystkiego, co dzieje się w tym piekle przypominają te z czasów PlayStation. Niby nic złego gdyby nie to, że to standard sprzed siedmiu lat... Gra aktorska. Rzadko, ale czasami te postacie jednak coś bąkną. Casting do dubbingu polegał chyba na zgarnięciu losowych osób, przechodzących akurat koło drzwi wejściowych siedziby studia. Tak żałośnie, płytko i bez emocji nagranych kwestii jeszcze nie słyszałem. A uwierzcie - widziałem sporo durnych filmów, sporo budżetowych gier, sporo seriali i programów telewizyjnych poniżej przeciętnej. Nie aspiruję na aktora, ale przypuszczam, że nagrałbym to lepiej. No nie wiem, ale jak leci mi na łeb kawałek okolicznego budynku, to trudno byłoby zwykłemu Kowalskiemu zachować stoicki spokój, jakim emanuje nasz główny bohater. Absolutna porażka i na tej płaszczyźnie. <br />
<br />
--<br />
<br />
Trzeba podsumować ten tytuł. Gdybym pracował w jakimś internetowym portalu o grach, grze tej przyznałbym wysokie miejsce w pierwszej dziesiątce... w rankingu największych, dobrze aspirujących crapów w historii branży. Fabuła jest fajna, bo świeża, ale tak do bólu przewidywalna, że za sprawą beznadziejnych i prymitywnych dialogów niekiedy prawie słowo w słowo recytowałem kwestię postaci, która za chwilę ją wygłosi. Graficznie przypomina ona gry z poprzedniej generacji, a nie jest to tytuł startowy, ponieważ obecna rządzi już od przeszło trzech lat. Dźwiękowo to totalna porażka. System przedmiotów został zupełnie skrewiony i potencjał nie został wykorzystany. Wody nigdy nie brakuje. Apteczek nie użyłem ani razu, bo upewniłem się, że tej fajtłapie nie spadnie nic na łeb. Im bardziej zagłębiałem się w tę pięciogodzinną fabułę, tym bardziej miałem ochotę wyjrzeć przez okno i wysłać do kogoś tytułowy sygnał SOS. Poziom satysfakcji z ukończenia tytułu był większy niż z okazji jakiejkolwiek gry, jaką ukończyłem wcześniej. Satysfakcja z tego, że uwolniłem się już od tego koszmaru... </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Studio Agetec, zrodzone z wielkiego japońskiego potentata elektronicznego ASCII, nie odniosło jeszcze wielkiego sukcesu w branży gier wideo. Właśnie skończyło opracowywać swój najnowszy projekt. Znane głównie z niezbyt udanego programu RPG Maker z konsoli PlayStation, Agetec próbuje swoich sił w wojnie o wpływy na najnowszej konsoli Sony, PlayStation 2. Luty roku 2003 przynosi ze sobą premierę tytułu<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.tothegame.com/res/game/1895/logo.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: logo.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">SOS: The Final Escape</span></div>
<br />
Tytuł ten wnosi powiew świeżości do szuflady wypchanej po brzegi tytułami z gatunku survival. Capcom ze swoim Resident Evil, Konami z Silent Hillem... Co takiego niesamowitego może mieć nowy tytuł od żółtodziobów, żeby zająć jakieś stosowne miejsce w tej hierarchii? Co należy zrobić, aby tytuł ten nie utonął w worku innych, podobnych tytułów, które zaniosły się na tron gigantów? No właśnie. Ekipa z Agetec dobrze wymyśliła coś, co jest bardzo nowatorskie i sprawiło, że zdecydowałem się zagrać w ten tytuł. A co, gdyby z gry survival usunąć wszelkie potwory, zjawy, zombie i obcych? No bo dlaczego zawsze musimy walczyć o przetrwanie z ohydnymi kreaturami? A może spróbować walki o przetrwanie, stawiając czoła nieposkromionemu żywiołowi? <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.ppe.pl/upload/images/encyklopedia/16/14/83/1614837004.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 1614837004.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Chyba nie powinienem tyle pić...</span></div>
<br />
Otóż to. Produkcja ta skupi się wokół ogromnego trzęsienia ziemi, które doszczętnie niszczy całą, sztucznie zbudowaną wyspę. Ulokowano ją niedaleko linii brzegowej, a stały, naturalny ląd łączy się z nią dosyć długim mostem. Wcielamy się w Keitha Helma, aspirującego dziennikarza, który wyrusza na wyspę aby zacząć swoją pierwszą pracę w poważnym, lokalnym dzienniku wyspy. W połowie drogi na ten sztuczny ląd wyspę nawiedza ogromne trzęsienie ziemi, osiągające sześć punktów w skali Richtera. Most zostaje prawie doszczętnie zniszczony. Pociąg w którym znajdował sie Keith wykoleja się i chłopaczyna traci przytomność. Po odzyskaniu jej wydostajemy się z wagonu na zewnątrz i naszym oczom wyłania się skala zniszczeń, jakich dokonało trzęsienie. Widzimy również helikopter ratunkowy, który odlatuje, ale zrzuca nam paczkę z podstawowymi rzeczami, które potrzebne nam będą do przetrwania oraz notatką, która sugeruje kierowanie się na północ do pozostałych stref ewakuacyjnych. Na swojej drodze Keith napotyka również innych ludzi, którym udało się przeżyć kataklizm. Unikając wstrząsów wtórnych przemierzają totalnie zmiażdżone miasto, poszukując ewentualnych ocalałych. W miarę wędrówki dowiadują się coraz więcej o tym, co właśnie się przytrafiło i zauważają, że katastrofa ta niekoniecznie była spowodowana przez czynniki naturalne... <br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://3.bp.blogspot.com/-ZQoCSN2aVpU/UiiPkvUD7cI/AAAAAAAAjX0/iQW1Lxh2LjA/s1600/disaster-report-logo.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: disaster-report-logo.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Puść mnie, żebym nie musiała dłużej oglądać tej błazenady... Kończ waść, wstydu oszczędź!</span></div>
<br />
To by było na tyle, jeżeli chodzi o świeżość i to, co mogłoby zainteresować potencjalnego gracza. System plecaka i przedmiotów skopiowano z serii Resident Evil <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">kompletnie</span>, z pominięciem oczywiście tego, co najlepsze - kombinowania. Jest cały, piekielnie rozbudowany system łączenia ze sobą przedmiotów, ale po co? Po co, pytam się? Nie ma żadnej, powtarzam - żadnej sytuacji, która wymagałaby łączenia jakichkolwiek przedmiotów. Keith mówi - „tędy nie przejdę… gdybym podniósł to, może by się udało”. Cholera! Dwa metry dalej ktoś, uciekając przed trzęsieniem zostawił na środku ulicy samochód na podręcznym podnośniku! No lepiej być nie mogło. Tak właśnie wygląda tutaj, znakomity system kombinowania z przedmiotami, nieudolnie skopiowany od dzieła Capcomu. Wszystko, co jest ci potrzebne leży w ilościach hurtowych wokół miejsca, gdzie należy tego użyć. Gra ani przez chwilę nie zmusiła mnie do głębszego zastanowienia się, co dalej, co często zdarzało się w porównywanej przeze mnie serii RE. Zapisywanie postępów w tej grze odbywa się przy kranach z wodą. Jako, że Keith musi ją pić, aby przeżyć, to zatem przy kranie możemy napić się wody, napełnić butelki na nią (możemy wtedy napić się wody w dowolnym momencie) i właśnie zapisać grę. W grze istnieje również słona woda morska, nie nadająca się do picia. Istnieje również filtr do niej, którego użyć można do oczyszczenia wody zanieczyszczonej lub słonej. Tyle tylko, że mając trzy butelki wody i kraniki co dziesięć minut gry, nigdy nie narzekałem na jej brak. Samych miejsc, w których woda byłaby słona naliczyłem się przez całą rozgrywkę aż... dwóch. Mitycznej, zanieczyszczonej wody nie spotkałem w ogóle. Latarka, zapalniczka? W grze ciemno jest tylko w jednym miejscu, i nadal jest wystarczająco jasno, żeby nie musieć ich używać. Najbardziej użyteczny, paradoksalnie, był... parasol. Deszcz dwa razy w grze ostro pocinał, to litościwie rozłożyłem parasolkę. Panowie, coś ktoś pracował na łeb, na szyję...<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.hardcoregaming101.net/ZZT/ZZT1/disrep028.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: disrep028.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wlazłem tu wysoko, może starczy, żeby ukręcić se łeb i uwolnić z tego absurdu.</span></div>
<br />
Keith to najbardziej niezdarny, bezpłciowy i pozbawiony charakteru bohater gry, jakiego miałem wątpliwą przyjemność poznać. Przez większość czasu nic nie mówi, a jak już się odezwie, to sypnie takim banałem, że nie wiadomo, czy to jest na serio, czy scenarzysta wyciął nam wszystkim numer miesiąca. Zazwyczaj mamy możliwość nieznacznego wyboru, co możemy powiedzieć w danej sytuacji. Opiera się to na zasadzie „pociesz lub olej”. Nie ma to zbytniego wpływu na całość, jako że towarzysząca nam przez praktycznie całą rozgrywkę, równie, o ile nie bardziej niezdarna od Helma paniusia nie posiada wgranego do łepetyny systemu sympatii czy zaufania. Bardzo często zdarzają się sytuacje wspomnianych wcześniej wstrząsów wtórnych, którym towarzyszy jeszcze większe zniszczenie i wymagają od nas pewnych zachowań (czyt. schowaj się i módl się, żeby ci nic na łeb nie zleciało). Wtedy ujawnia nam się kompletnie żałosna strona Keitha - gracja, z jaką nasz redaktorzyna unika niebezpieczeństw woła o pomstę do nieba. Jeżeli kiedykolwiek w szkolnej klasie mieliście największego fajtłapę, wyobraźcie sobie go - wypisz, wymaluj Szanowny Pan K. Helm. Jego niezdarności dodają jeszcze totalnie beznadziejne animacje postaci, o ile w ogóle można to tak nazwać. Wygląda to tak, jakby pracowano na złożonych z pięciu linii i kółka ludzikach-patyczakach. Nasz lokalny Bear Grylls biega jak totalny paralityk, nie ma siły, żeby podciągnąć się na nieco wyższy od siebie kawałek popękanej ziemi, z ledwością podnosi swoją - nie otyłą! - koleżankę i stęka przy tym niemiłosiernie. Żeby nie było, nasza koleżanka, zwana Karen też nie jest złotą medalistką igrzysk w konkurencji akrobatyki artystycznej. Potrafi filmowo potknąć się w najmniej pożądanych momentach (tj. wtedy, kiedy leci na nią ćwierć spękanego wieżowca), brakuje jej siły życia, momentalnie się poddaje, lubi paść na kolana i dramatycznie stwierdzić „Boże, co my teraz zrobimy?", słowem - życiowy nieudacznik. Tacy ludzie nie mają prawa przeżyć takiego survivala. Na dodatek okazuje się, że jej wujkiem jest osoba, która nadzorowała budowę całej wyspy - chyba się w niego wdała.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://www.ppe.pl/upload/images/encyklopedia/90/6/4/900604823.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 900604823.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nie wiem, co lepsze - iść dalej czy szurnąć z gracją do wody i skończyć tę farsę?</span></div>
<br />
Oprawa graficzna niestety nie jest, jak to zazwyczaj bywa w tego rodzaju produkcjach, czynnikiem trzymającym wszystko w jednej kupie. O ile miasto i zniszczenia wyglądają nawet fajnie, tak postaci, animacje czy efekty wizualne są żałosne. Wróć - efektów nie ma w ogóle. Postaci przypominają mi te, które pamiętam jeszcze z ery gier z PlayStation. Muszę przyznać, że w Resident Evil 2 postaci wyglądały znacznie lepiej. Keith to taki nieudolnie uciosany w jakimś niezbyt dobrym programie graficznym klocek, ubrany w nijaką koszulę i nijakie spodnie. Nawet teksturka która ma imitować fryzurę jest jakaś nijaka. Mimika twarzy? Nie ma. Czasami dziwnie wykrzywi twarz, kiedy wielki kawałek betonu spada mu na głowę, ale też wygląda to tak, jakby nie wiedział, co się wokół niego dzieje. Znak zapytania malujący się na jego twarzy towarzyszy mu od samego początku, kiedy wypełza z wagonu, aż do samych napisów końcowych. Efekty trzęsienia ziemi sprowadzają się jedynie do nieregularnego, widocznie zapętlonego potrząsania ekranem. Woda - jadąca, gradientowa tekstura. Woda zawsze jest równa jak blat, chociaż tekstura sprawia magiczne złudzenie nierówności. Najładniej w całym tym graficznym partactwie wyglądają drzewka. Fajne są. Szkoda tylko, że przez całą grę widziałem ich może z pięć sztuk.<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://image.jeuxvideo.com/images/p2/z/z/zztop2021_m.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: zztop2021_m.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nie teraz, kobieto! Ja tu próbuję nie dupnąć do wody!</span></div>
<br />
Dźwięki, znaczy się - odgłosy otoczenia - towarzyszące nam podczas rozgrywki to żałośnie wykonane pętle. W pewnych momentach np. świszczący w przesmykach wiatr był zapętlony tak beznadziejnie, że tylko z tego powodu miałem ochotę wyłączyć grę i darować sobie dalszą rozgrywkę. Odgłos kroków na twardym gruncie przypomina, dosłownie, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">dźwięk odbijanej od blatu piłeczki do tenisa stołowego</span>. W końcu gra stworzona była w Japonii, więc to dosyć typowe... Gdy stąpamy po trawce, dźwięk zmienia się. Zmienia się na taki, który przypomina miętolenie w dłoniach torebki foliowej. Fajnie brzmią trzęsienia ziemi. W Japonii też popularne, więc chyba nagrali jedno na żywo. Natomiast dźwięki spadających przedmiotów, ognia, czyli wszystkiego, co dzieje się w tym piekle przypominają te z czasów PlayStation. Niby nic złego gdyby nie to, że to standard sprzed siedmiu lat... Gra aktorska. Rzadko, ale czasami te postacie jednak coś bąkną. Casting do dubbingu polegał chyba na zgarnięciu losowych osób, przechodzących akurat koło drzwi wejściowych siedziby studia. Tak żałośnie, płytko i bez emocji nagranych kwestii jeszcze nie słyszałem. A uwierzcie - widziałem sporo durnych filmów, sporo budżetowych gier, sporo seriali i programów telewizyjnych poniżej przeciętnej. Nie aspiruję na aktora, ale przypuszczam, że nagrałbym to lepiej. No nie wiem, ale jak leci mi na łeb kawałek okolicznego budynku, to trudno byłoby zwykłemu Kowalskiemu zachować stoicki spokój, jakim emanuje nasz główny bohater. Absolutna porażka i na tej płaszczyźnie. <br />
<br />
--<br />
<br />
Trzeba podsumować ten tytuł. Gdybym pracował w jakimś internetowym portalu o grach, grze tej przyznałbym wysokie miejsce w pierwszej dziesiątce... w rankingu największych, dobrze aspirujących crapów w historii branży. Fabuła jest fajna, bo świeża, ale tak do bólu przewidywalna, że za sprawą beznadziejnych i prymitywnych dialogów niekiedy prawie słowo w słowo recytowałem kwestię postaci, która za chwilę ją wygłosi. Graficznie przypomina ona gry z poprzedniej generacji, a nie jest to tytuł startowy, ponieważ obecna rządzi już od przeszło trzech lat. Dźwiękowo to totalna porażka. System przedmiotów został zupełnie skrewiony i potencjał nie został wykorzystany. Wody nigdy nie brakuje. Apteczek nie użyłem ani razu, bo upewniłem się, że tej fajtłapie nie spadnie nic na łeb. Im bardziej zagłębiałem się w tę pięciogodzinną fabułę, tym bardziej miałem ochotę wyjrzeć przez okno i wysłać do kogoś tytułowy sygnał SOS. Poziom satysfakcji z ukończenia tytułu był większy niż z okazji jakiejkolwiek gry, jaką ukończyłem wcześniej. Satysfakcja z tego, że uwolniłem się już od tego koszmaru... </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Need for Speed: Underground 2 demo]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27554</link>
			<pubDate>Thu, 21 Aug 2014 10:39:26 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=4515">Need</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27554</guid>
			<description><![CDATA[<a href="http://ifotos.pl/zobacz/nfsu2-bet_eahpasp.png/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><img src="http://s6.ifotos.pl/mini/nfsu2-bet_eahpasp.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfsu2-bet_eahpasp.png]" class="mycode_img" /></a><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">Need for Speed Underground 2 demo - czyli krótka wycieczka po wersji  beta Bayview.<br />
</div></span></span><br />
Zastanawiając się nad wyborem produkcji do mojej pierwszej recenzji, długo zastanawiałem się nad odpowiednią grą. Wiedziałem, iż musi to być wyścigówka „z krwi i kości” nie jakaś tam zwykła, ale naprawdę kawał porządnie napisanego kodu. Niestety „szperając” po forum, wszystkie interesujące mnie pozycje zostały już dawno zajęte przez członków playstation.pl.  Gdy nagle przedwczoraj grając w niedawno zakupionego przeze mnie Burnouta 3,  spotkałem coś nietypowego w opcjach.  Mianowicie, mam na myśli demo jednego z najpopularniejszych z Need for Speed’ów – Underground’a 2. Być może pomyślicie, że zwariowałem. Bo przecież jak można recenzować wersje demonstracyjną gry.  Już spieszę z tłumaczeniem - po pierwsze, chciałem odejść od mainstreamu recenzowania pełnych wersji,  a po drugie, uwierzcie mi, to demo to coś nietypowego, ukazuje kilka ciekawych cech pierwotnej wersji gry, a’ka „beta”, które nie zostały zaimplementowane w pełnej wersji. <br />
<br />
<a href="http://ifotos.pl/zobacz/nfsu2-dem_eahpass.png/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><img src="http://s2.ifotos.pl/mini/nfsu2-dem_eahpass.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfsu2-dem_eahpass.png]" class="mycode_img" /></a><br />
<br />
Na początku warto wspomnieć, że owe demo to nie jest takie samo jak na PC. Zostało wydane dużo wcześniej, dlatego uświadczycie trochę innych wrażeń.  Odczuwalną oraz najważniejszą różnicą jest to, iż jeździmy szybszym Evo VIII a nie Nissanem 350z.<br />
<br />
<a href="http://ifotos.pl/zobacz/nfsu2-dem_eahpaah.png/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><img src="http://s3.ifotos.pl/mini/nfsu2-dem_eahpaah.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfsu2-dem_eahpaah.png]" class="mycode_img" /></a><br />
<br />
Po włączeniu ukazują nam się standardowe ekrany ostrzeżeń, informacji o licencjach, następnie zostaje ukazany minutowy filmik przedstawiający krajobraz nadchodzącej gry „Elektroników”. I nagle pokazuje nam się standardowe, zwykłe Evo VIII, stojące na Beacon Hill w pobliżu Car lotu. Nie zastanawiając się długo postanowiłem sprawdzić, czy oprócz wspomnianego Evo znajdują się inne wozy.  I tutaj czekają na nas kolejne rzeczy z bety. Przede wszystkim zmieniony jest wygląd garażu, który przypomina trochę ten z obrazków zaraz po zapowiedzi. Oprócz tego dostajemy dwie propozycje modyfikacji samochodu. Wybieramy dowolny i ruszamy dalej.  <br />
Zaraz po wyjechaniu ze sklepu otrzymujemy wiadomość o dostępnym „special evencie” czyli zrobieniu zdjęcia naszemu przerobionemu cacku,( nie ma opcji otwierania poszczególnych rzeczy pojazdu. Tutaj gdy najedziemy na otoczenie z możliwością zrobienia zdjęcia w prawym górnym rogu pokazuje się opcja „Preview”) i tutaj kolejna niespodzianka, wydarzenie w grze oznaczone jest kolorem fioletowym a nie jak w przypadku pełnej wersji żółtym. <br />
 Po „cyknięciu foty”, udałem się na autostradę i tu znalazłem dwie zmiany. Jedna raczej bzdurna, raczej ciekawostka. Bariery odgradzające dzielnicę od reszty miasta nie pokazują duże prostokąty z kłódkami a normalne, zwykłe bariery przypominające trochę te z pierwszego Underground’a, z  napisem nad nimi „open November 2004” symbolizujące datę premiery pełnej wersji. Drugą rzeczą dosyć bardziej ciekawą są Outrun’y, bowiem tutaj ścigamy się nie tylko we dwóch jak zostaliśmy przyzwyczajeni, ale  gdy na mapie są widoczni, także we trzech. Jednak pomysł ewidentnie się nie sprawdził, i nie dziwę się, ze został porzucony, jeden z samochodów z reguły, ten co jest dalej od nas i przeciwnika którego wyzwaliśmy, jedzie w zupełnie innym kierunku.  Inną rzeczą są drogowskazy prowadzące do innych dzielnic miasta znajdujące się nad drogą, są dużo większe a także mają inny kolor, przypominają bardziej te amerykańskie.<br />
<br />
<a href="http://ifotos.pl/zobacz/nfsu2-dem_eahpaan.png/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><img src="http://s6.ifotos.pl/mini/nfsu2-dem_eahpaan.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfsu2-dem_eahpaan.png]" class="mycode_img" /></a><br />
<br />
Co do wyścigów, zmiany są czysto kosmetyczne. Trasa wyścigu na mini-mapie jest niebieska, a bariery są dalej czerwonego koloru, jedynie strzałka jest przewijana szybciej a bariera ma coś na kształt podtrzymania, co jest pokazane na screenie. <br />
<br />
Czas przejść do następnej rzeczy jaką są ikony. Te, które symbolizują wyścigi kompletnie inne i przypominają bardziej te z NFSU. Ikony sklepów są oznaczone kwadratami z malutkimi mocno świecącymi na ten sam kolor kropeczkami. . Ikonki wyścigów, są dużo mniejsze i „migają” na mini-mapce.  Pozycja gracz oraz przeciwników nie została zmieniona.  Co do kolorystyki, gdy uderzymy w samochód, tzw. „traffic” zostają nam odjęte punkty, pokazuje na m się to nie na czerwono ale na mocno pomarańczowo. <br />
Do samych sklepów, których lokalizacja, nie różni się niczym od tej z pełnej wersji, nie możemy niestety wejść do żadnego ze sklepów, jedynie co widzimy po wciśnięciu „X” to informacja na temay co możemy znaleźć w danym sklepie. <br />
<br />
Na sam koniec warto wspomnieć, że czas trwania dema to 10 minut, potem samo się wyłącza i przenosi nas z powrotem do Burnouta 3. <br />
<br />
Moja "quasi-recenzja" jest bardziej przeznaczona dla maniaków NFSa, jakim sam jestem, mam nadzieję, że nie znudzę całej reszty, bo wiem, ze skupiłem się na pierdołach, które nie są zbyt istotne dla normalnych graczy. Co do samego gameplay’u, nie zmienił się praktycznie w ogóle co do wersji finalnej, jedynie występują te różnice, które wymieniłem powyżej. W koncu jet to recenzja, więc powinienem wystawić ocene, i w moim odczuciu, jest to jedno z najlepszych, jak nie najlepsze jeśli chodzi o zawartosć, i zrealizowanie głównego celu, jakim jest ukazanie istoty tej gry.<br />
<br />
Dziękuję za uwagę i czas poświęcony za przeczytanie tego, będzie mi miło jeśli wskażecie jakieś błędy, a trochę może ich być mimo sprawdzenia. <br />
<br />
Need  :D]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://ifotos.pl/zobacz/nfsu2-bet_eahpasp.png/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><img src="http://s6.ifotos.pl/mini/nfsu2-bet_eahpasp.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfsu2-bet_eahpasp.png]" class="mycode_img" /></a><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">Need for Speed Underground 2 demo - czyli krótka wycieczka po wersji  beta Bayview.<br />
</div></span></span><br />
Zastanawiając się nad wyborem produkcji do mojej pierwszej recenzji, długo zastanawiałem się nad odpowiednią grą. Wiedziałem, iż musi to być wyścigówka „z krwi i kości” nie jakaś tam zwykła, ale naprawdę kawał porządnie napisanego kodu. Niestety „szperając” po forum, wszystkie interesujące mnie pozycje zostały już dawno zajęte przez członków playstation.pl.  Gdy nagle przedwczoraj grając w niedawno zakupionego przeze mnie Burnouta 3,  spotkałem coś nietypowego w opcjach.  Mianowicie, mam na myśli demo jednego z najpopularniejszych z Need for Speed’ów – Underground’a 2. Być może pomyślicie, że zwariowałem. Bo przecież jak można recenzować wersje demonstracyjną gry.  Już spieszę z tłumaczeniem - po pierwsze, chciałem odejść od mainstreamu recenzowania pełnych wersji,  a po drugie, uwierzcie mi, to demo to coś nietypowego, ukazuje kilka ciekawych cech pierwotnej wersji gry, a’ka „beta”, które nie zostały zaimplementowane w pełnej wersji. <br />
<br />
<a href="http://ifotos.pl/zobacz/nfsu2-dem_eahpass.png/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><img src="http://s2.ifotos.pl/mini/nfsu2-dem_eahpass.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfsu2-dem_eahpass.png]" class="mycode_img" /></a><br />
<br />
Na początku warto wspomnieć, że owe demo to nie jest takie samo jak na PC. Zostało wydane dużo wcześniej, dlatego uświadczycie trochę innych wrażeń.  Odczuwalną oraz najważniejszą różnicą jest to, iż jeździmy szybszym Evo VIII a nie Nissanem 350z.<br />
<br />
<a href="http://ifotos.pl/zobacz/nfsu2-dem_eahpaah.png/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><img src="http://s3.ifotos.pl/mini/nfsu2-dem_eahpaah.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfsu2-dem_eahpaah.png]" class="mycode_img" /></a><br />
<br />
Po włączeniu ukazują nam się standardowe ekrany ostrzeżeń, informacji o licencjach, następnie zostaje ukazany minutowy filmik przedstawiający krajobraz nadchodzącej gry „Elektroników”. I nagle pokazuje nam się standardowe, zwykłe Evo VIII, stojące na Beacon Hill w pobliżu Car lotu. Nie zastanawiając się długo postanowiłem sprawdzić, czy oprócz wspomnianego Evo znajdują się inne wozy.  I tutaj czekają na nas kolejne rzeczy z bety. Przede wszystkim zmieniony jest wygląd garażu, który przypomina trochę ten z obrazków zaraz po zapowiedzi. Oprócz tego dostajemy dwie propozycje modyfikacji samochodu. Wybieramy dowolny i ruszamy dalej.  <br />
Zaraz po wyjechaniu ze sklepu otrzymujemy wiadomość o dostępnym „special evencie” czyli zrobieniu zdjęcia naszemu przerobionemu cacku,( nie ma opcji otwierania poszczególnych rzeczy pojazdu. Tutaj gdy najedziemy na otoczenie z możliwością zrobienia zdjęcia w prawym górnym rogu pokazuje się opcja „Preview”) i tutaj kolejna niespodzianka, wydarzenie w grze oznaczone jest kolorem fioletowym a nie jak w przypadku pełnej wersji żółtym. <br />
 Po „cyknięciu foty”, udałem się na autostradę i tu znalazłem dwie zmiany. Jedna raczej bzdurna, raczej ciekawostka. Bariery odgradzające dzielnicę od reszty miasta nie pokazują duże prostokąty z kłódkami a normalne, zwykłe bariery przypominające trochę te z pierwszego Underground’a, z  napisem nad nimi „open November 2004” symbolizujące datę premiery pełnej wersji. Drugą rzeczą dosyć bardziej ciekawą są Outrun’y, bowiem tutaj ścigamy się nie tylko we dwóch jak zostaliśmy przyzwyczajeni, ale  gdy na mapie są widoczni, także we trzech. Jednak pomysł ewidentnie się nie sprawdził, i nie dziwę się, ze został porzucony, jeden z samochodów z reguły, ten co jest dalej od nas i przeciwnika którego wyzwaliśmy, jedzie w zupełnie innym kierunku.  Inną rzeczą są drogowskazy prowadzące do innych dzielnic miasta znajdujące się nad drogą, są dużo większe a także mają inny kolor, przypominają bardziej te amerykańskie.<br />
<br />
<a href="http://ifotos.pl/zobacz/nfsu2-dem_eahpaan.png/" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url"><img src="http://s6.ifotos.pl/mini/nfsu2-dem_eahpaan.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfsu2-dem_eahpaan.png]" class="mycode_img" /></a><br />
<br />
Co do wyścigów, zmiany są czysto kosmetyczne. Trasa wyścigu na mini-mapie jest niebieska, a bariery są dalej czerwonego koloru, jedynie strzałka jest przewijana szybciej a bariera ma coś na kształt podtrzymania, co jest pokazane na screenie. <br />
<br />
Czas przejść do następnej rzeczy jaką są ikony. Te, które symbolizują wyścigi kompletnie inne i przypominają bardziej te z NFSU. Ikony sklepów są oznaczone kwadratami z malutkimi mocno świecącymi na ten sam kolor kropeczkami. . Ikonki wyścigów, są dużo mniejsze i „migają” na mini-mapce.  Pozycja gracz oraz przeciwników nie została zmieniona.  Co do kolorystyki, gdy uderzymy w samochód, tzw. „traffic” zostają nam odjęte punkty, pokazuje na m się to nie na czerwono ale na mocno pomarańczowo. <br />
Do samych sklepów, których lokalizacja, nie różni się niczym od tej z pełnej wersji, nie możemy niestety wejść do żadnego ze sklepów, jedynie co widzimy po wciśnięciu „X” to informacja na temay co możemy znaleźć w danym sklepie. <br />
<br />
Na sam koniec warto wspomnieć, że czas trwania dema to 10 minut, potem samo się wyłącza i przenosi nas z powrotem do Burnouta 3. <br />
<br />
Moja "quasi-recenzja" jest bardziej przeznaczona dla maniaków NFSa, jakim sam jestem, mam nadzieję, że nie znudzę całej reszty, bo wiem, ze skupiłem się na pierdołach, które nie są zbyt istotne dla normalnych graczy. Co do samego gameplay’u, nie zmienił się praktycznie w ogóle co do wersji finalnej, jedynie występują te różnice, które wymieniłem powyżej. W koncu jet to recenzja, więc powinienem wystawić ocene, i w moim odczuciu, jest to jedno z najlepszych, jak nie najlepsze jeśli chodzi o zawartosć, i zrealizowanie głównego celu, jakim jest ukazanie istoty tej gry.<br />
<br />
Dziękuję za uwagę i czas poświęcony za przeczytanie tego, będzie mi miło jeśli wskażecie jakieś błędy, a trochę może ich być mimo sprawdzenia. <br />
<br />
Need  :D]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Need for Speed: Hot Pursuit 2]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27549</link>
			<pubDate>Wed, 20 Aug 2014 20:22:39 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=8521">Yohokaru</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27549</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img.gamefaqs.net/box/8/6/7/15867_front.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 15867_front.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gdy tylko pojawi się pytanie o najlepszą grę z serii Need for Speed, zaczyna się obfita w argumenty wymiana poglądów. Sam długo nie potrafiłem znaleźć konkretnej odpowiedzi, ale chyba w końcu się udało.</div></span></span><br />
</span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Brzmi ona: Hot Pursuit 2. O tak, widzę już ten zbliżający się wściekły tłum pod moje mieszkanie. Jest jednak niezgodny w wykrzykiwanych hasłach, bo padają takie tytuły jak Underground 2, Most Wanted, Carbon. Czy ja dobrze słyszę? Czy już jesteście pod drzwiami? To świetnie, bo zaraz usłyszycie, dlaczego to druga część gorącego pościgu jest najlepszą grą z tej mającej swe wzloty i upadki serii.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Mówiąc już bardziej poważnie, jedyne czego ostatnio szukałem, to lekkiej i przyjemnej gry wyścigowej, która będzie w stanie wypełnić czas między ogrywaniem kolejnych ogromnych platformerów z wielkiej trójki. Zaufałem Hot Pursuit 2, bo w sumie dlaczego nie? Tytuł gdzieś przemknął mi w paru sesjach na PC, więc wiedziałem czego się spodziewać. Zagraniczne portale zapewniały, że wersja na PlayStation 2 jest o wiele lepsza, gdyż gra była pisana specjalnie pod tę konsolę, a posiadacze XBOXA, GameCube oraz pecetów dostali słabszy port od EA Canada. Ten wielkiego szału nie robił, ale z wykorzystaniem pada (Kto normalny gra w wyścigi na klawiaturze?) był całkiem grywalny. Pełen nadziei zatem zabrałem się grania i teraz jestem gotów wyjaśnić, dlaczego stawiam tę pozycję na pierwszym miejscu w serii.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://assets1.ignimgs.com/2002/07/19/nfshp2_071802_5-418822_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfshp2_071802_5-418822_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Skóra, fura i komóra.</span></span></div></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Tym, czym gra wybija się ponad inne odsłony jest prostota w zasadzie wszystkiego. Naszym celem jest po prostu zostanie najlepszym kierowcą nielegalnych wyścigów. Tytuł możemy podzielić na dwa tryby zabawy, z czego każdy ma swoje mistrzostwa, dzięki którym odblokujemy kolejne trasy i pojazdy. Ścigać się będziemy wyłącznie najlepszymi furami na świecie, zaczynając od Lotusa Elise, poprzez Ferrari 360 Spider, Chervolet Corvette, na McLarenie F1 kończąc. Łącznie w grze naliczyłem 25 aut światowej klasy plus kolejne tyle ich ulepszonych wersji. Nie będę Wam zdradzał całej listy pojazdów, ale jest tak świetna, że do dzisiaj nie rozumiem późniejszego trendu na Corolle i Focusy w Undergroundach.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Autorzy udostępnili nam także 15 różnych tras umiejscowionych w Alpach, na pustyni, w tropikach, w lesie oraz na terenach Morza Śródziemnego. Odniosłem jednak dziwne wrażenie, że przygotowanie odcinków do gry wyglądało tak, że autorzy stworzyli jedną lokację i przy lekkich modyfikacjach ulepili trzy podobne do siebie trasy. W obrębie jednej miejscówki zakręty, skróty lubią się powtarzać, co powoduje, że gra szybko przestaje nas zaskakiwać nową zawartością, zmuszając do objeżdżania tych samych zakrętów do znudzenia. W tym wszystkim jedynym pozytywem wydaje się być możliwość zmiany warunków pogodowych, tylko znowu tutaj brakuje opcji. O ile pamiętam, na świecie oprócz mgły i zachodu słońca funkcjonuje jeszcze coś takiego jak deszcz, śnieg, czy noc. O tak, wyścigi nocne w tej pozycji wyglądałyby niesamowicie, ale o grafice może później.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zanim przejdziemy do oceny dostępnych trybów rozgrywki, przyjrzyjmy się modelowi jazdy i uszkodzeń, czyli w sumie jednej z ważniejszych rzeczy w grze wyścigowej. Tutaj Hot Pursuit 2 wygrywa z wszystkimi późniejszymi grami z serii. Jest zręcznościowo, auta w serii kilku szybkich zakrętów wpadają w lekki poślizg. Między pojazdami są odczuwalne różnice, głównie jeśli mowa o wjeżdżaniu w zakręty. Hamulec oczywiście także jest w użyciu, inaczej często można lądować na bandach. Dodatkowo, przed każdym wyścigiem można wybrać sposród dwóch wariantów modelów jazdy. Klasyczny, to ten który opisałem parę linijek wyżej, a Extreme różni się jedynie tym, że auta są jeszcze bardziej podatne na poślizgi. Uszkodzenia pojazdów w grze są za to skromne, mogą się pojawić drobne wgniecenia, niedziałające światła. Ciekawym efektem jest lekkie zwęglenie auta, które następuje po wjechaniu w bombę zostawioną przez policyjny helikopter. To jest taki stan, w jakim definitywnie żaden właściciel nie chciałby swojego pojazdu zobaczyć. Co jedynie mnie zdenerwowało, to fakt, że po chociażby lekkim uderzeniu w policyjną blokadę, samochód wpada na kilka sekund w niekontrolowany poślizg, przez co tracimy cenne sekundy.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://assets2.ignimgs.com/2002/07/19/nfshp2_071802_1-418818_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfshp2_071802_1-418818_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ręce do góry!<br />
</span></span></div></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak już wspominałem, cała gra dzieli się na dwa tryby zabawy. Hot Pursuit to wyścigi z maksymalnie trzema oponentami, w których udział bierze policja, próbując trochę zarobić na mandatach. Co bardzo mi się spodobało, gliniarze starają się o wiele bardziej niż przeciwnicy. Zajeżdżają drogę, spychają na przeszkody, stawiają skuteczne często blokady drogowe i kolczatki. Funkcjonariusze mają także do dyspozycji helikopter, który zrzuca bomby zwalniające pojazdy, same kolczatki, ale także strzela pociskami rakietowymi. Nie ma mowy tutaj o taryfie ulgowej i dostaje się każdemu, mnie, oponentom, radiowozom, które przypadkowo najadą na bombę czy też uczestnikom ruchu ulicznego. Pomimo obecności zaledwie 4 pojazdów wyścigowych na torze, dzieje się naprawdę wiele i szkoda, że przeciwnicy wpadają w pułapki o wiele łatwiej, nie walczą o pierwszą lokatę, przez co jeśli przegrywałem wyścigi to albo przez policję, albo przez swoje głupie błędy, które naprawiałem następnym razem. Kolejny problem polega na tym, że aby policja całkowicie nas unieszkodliwiła, musi zatrzymać pojazd aż trzy razy. W moim przypadku oczywiście nigdy to się nie stało, parę razy udało się glinom powstrzymać dwukrotnie. Wszystko dlatego, że sporym ułatwieniem jest nielimtowana funkcja sprawdzenia tego, co dzieje się na torze kilkaset metrów dalej, dzięki czemu łatwo się przygotować na blokadę bądź kolczatki. Przez to wszystko często dochodziło do kuriozalnej sytuacji, w której policja zatrzymała trzykrotnie wszystkich oponentów, a ja sam zostawałem na trasie, mogąc spokojnie, bez pośpiechu dojechać do mety. Gdyby tylko przeciwnicy zostali zaprogramowani lepiej na główny tryb mistrzostw, poziom trudności skoczyłby masakrycznie, a tak jedyną barierą był czas jaki trzeba było na grę poświęcić.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Drugim trybem zabawy jest World Racing, w którym siły policyjne idą w odstawkę na rzecz wyścigów z maksymalnie siedmioma przeciwnikami. Porównując zachowanie przeciwników do poprzedniego trybu, jest odrobinę lepiej, tak jak poprzednio korzystają ze wszelkich skrótów, ale tym razem trudniej jest ich odstawić na więcej niż 3 sekundy. Nadal brakuje jednak zaangażowania jeśli chodzi o obronę kolejnych lokat, dlatego uważam AI przeciwników za niestety jeden z słabszych elementów gry. W tym miejscu wypadałoby także powiedzieć o dwóch trybach mistrzowskich dotyczących Hot Pursuit i World Racing. Otóż mamy tutaj do czynienia z drzewkiem wyzwań, które trzeba po kolei wykonać, by odblokować kolejne pojazdy i trasy, a także wyzwania. Wygrywając Event 1, dostajesz Event 2 i 3, dosyć proste zasady. Typów wyzwań jest wiele, od prostych przejazdów na czas, przez pojedyncze wyścigi do turniejów i eliminacji. Tutaj muszę się zatrzymać, bo panowie z Black Box coś zepsuli. Zawsze wyścig zwany eliminacjami wyobrażałem sobie tak, że po każdym okrążeniu odpada uczestnik, który ostatni przekroczył linię mety. I takie zawody także się pojawiają, ale programiści postanowili pokombinować, przy okazji wydłużając sztucznie grę. W ich wersji “eliminacji” jedziemy dwa kółka na trasie, odpada jeden zawodnik i ruszamy po następne dwa kółka. Można przymknąć na to oko dopóki dzieje się to na innych trasach, ale gdy rusza cała stawka ośmiu pojazdów, taka impreza to kolejne pół godziny z głowy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Osobny akapit należy się jednak zadaniom z cyklu You’re The Cop. Jak sama nazwa wskazuje, tym razem to my będziemy policjantami ścigającymi szybkie pojazdy. Jest to miła odskocznia w drzewku wyzwań Hot Pursuit od zwykłych wyścigów. Zawsze mamy dostęp do takiego pojazdu w wersji policyjnej, który będzie w stanie dogonić pozostałe. My także możemy działać taktycznie i mamy prawo do trzykrotnego wezwania blokady z kolczatkami oraz helikoptera. Kierowców można zatrzymać na różne sposoby, zwyczajnie blokując, prowadząc na kolczatkę, bądź użyć wspomnianych wcześniej bomb ze śmigłowca. Tryb należy potraktować jako ciekawostkę, gdyż znajduje się tylko pięć wyzwań na całą grę. Można urządzić sobie dowolny pościg, tylko najpierw trzeba samemu odblokować do niego pojazdy, które są już dostępne w zwykłych wyścigach. System nagradzania gracza nie jest zły, ale lekko kuleję, wyjaśnię zaraz dlaczego.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://assets2.ignimgs.com/2005/01/20/need-for-speed-hot-pursuit-2-20050120025740869-1027274_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: need-for-speed-hot-pursuit-2-20050120025...4_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">Komu, komu, bo idę do domu</div></span></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Co do nagród, w pozycji funkcjonuje system zwany NFS Points, dzięki któremu możemy odblokowywać część pojazdów dostępnych w grze. Punkty te można otrzymać za takie rzeczy jak wygranie wyścigu, czyste okrążenie, okrążenie na prowadzeniu, zmuszenie policji do porzucenia pościgu bądź ominięcie blokady. One kumulują się na naszym koncie i gdy przekroczą barierę potrzebną do zdobycia danego pojazdu, jest on odblokowywany w trybach Challenge. Nic specjalnego, tyle że podczas przechodzenia wyzwań z obu drzewek nie ma szans, aby uzbierać 5.000.000 NFSP, czyli tyle ile jest potrzebne na ostatnią nagrodę punktową. Jeśli ktoś chce mieć 100%, będzie musiał niestety żmudnie jeździć w Single Race, gdyż średnio na wyścig idzie zarobić 20.000 NFSP. No, chyba, że zna się pewną sztuczkę, o której istnieniu dowiedziałem się całkiem przypadkowo. Dodatkowo, twórcy przygotowali parę zadań już poza drzewkami. Są to stosunkowo proste rzeczy, na przykład przejechanie wszystkich czterech okrążeń na prowadzeniu bądź zwycięstwo w eliminacjach. Pomimo, że samochody te nie są może warte takich czynów, podoba mi się taka próba wydłużenia żywotności gry. A jeśli komuś to nie wystarczy, jest bardzo grywalny Split Screen.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://assets1.ignimgs.com/2005/01/20/need-for-speed-hot-pursuit-2-20050120025738916-1027270_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: need-for-speed-hot-pursuit-2-20050120025...0_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Widoki jak z pocztówek</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli narazie widzicie w Need for Speed: Hot Pursuit 2 grywalnego średniaka pełnego niedoróbek, bo myślę, że możecie z dotychczasowej lektury tak tę grę odbierać, to pora na argumenty, które zwalą z nóg każdego fana wiejskiego tuningu. Hot Pursuit 2 mogę z czystym sumieniem nazwać jedną z najładniejszych gier wyścigowych na PS2. Trasy są pełne szczegółów, na terenach Morza Śródziemnego ujrzymy piękne akwedukty oraz wspaniałą wodę, słońce lekko porazi  oczy, a wjeżdżając na piasek jedyne co będziemy oglądać to kurz po przeciwnikach. Drzewa w lasach rzucają cienie, wpuszczają między liście promienie słońca. W Alpach przejeżdżając przez jeden ze skrótów zwiedzimy ogromną jaskinię z przeznaczeniem kopalni. Wszystko zostało wspaniale dopracowane i aż prosi się o więcej odcinków, które dalej i dalej by zaskakiwały jakością wykonania. To samo można powiedzieć o autach, które lekko odbijają promienie słoneczne, same śmiało konkurują z tymi chociażby w Gran Turismo 3: A-Spec. I wszystko to w stałych 30 FPS oraz bez żadnego rysowania grafiki w tle. No niestety, na płynność animacji rodem z GT nie można było już liczyć. Mimo to, jeśli mowa o demonstracji mocy PlayStation 2, panowie z Black Box odwalili kawał dobrej roboty i aż dziw, że ich gry później wyglądały coraz gorzej na czarnulce.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Udźwiękowienie gry także spełnia dobrze swoją rolę. Każdy samochód ma charakterystyczny i przekonujący odgłos silnika. W trakcie pościgów funkcjonariusze nieustannie komunikują się między sobą i centralą, a przebieg ich rozmowy odzwierciedla sytuację na drodze. Niesamowicie miło jest słyszeć szczególnie zdanie “I’m unable to continue pursuit.” Głosy brzmią bardzo naturalnie, pozwalają się wczuć w atmosferę towarzyszącą amerykańskiemu pościgowi. Jak to chłopaki z EA mają zwyczaj robići, tak też i tutaj przygotowali specjalnie na potrzeby gry soundtrack składający się z kilkunastu utworów rockowych i kilku kawałków techno. Cała playlista przypadła mi do gustu, lecz najzwyczajniej jest tego za mało. Gdyby tego byłoby jeszcze raz tyle, zapewne mógłbym po ukończeniu gry bezstresowo słuchać tej muzyki, ale w tym przypadku nie mogę, jeśli w jednej sesji zaplętlała się co najmniej z trzy razy.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://assets2.ignimgs.com/2002/02/19/nfs_0219_31-358480_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfs_0219_31-358480_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">Pędem na podium<br />
</div></span></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Możecie się ze mną zgadzać lub nie, ale pomimo tych wszystkich niedoróbek jakie wytknąłem pozycji, nadal zostaje ona najlepszym Need for Speedem na PlayStation 2. Niesamowicie mi się podoba prostota rozgrywki, wciągający model jazdy oraz dające z siebie wszystko oddziały policji. Gdyby wszystkie drobnostki, o których wspominałem byłyby lepiej wykonane, mielibyśmy pretendenta do najlepszej ścigałki na czarnulkę. Na szczęście model jazdy jest tak miodny, że w feworze akcji można o tym wszystkim zapomnieć i wytknie to zgred podobny do mnie. Tytuł nadal jednak jest o wiele lepiej wykonany technicznie niż taki Underground czy Most Wanted, które moim zdaniem były zbędnymi krokami w tył i bok. A jeśli macie ochotę się ze mną posprzeczać, to zachęcam do gry, gdyż zaproponowane przez twórców wyzwania wystarczą na grubo ponad 20 godzin rozgrywki, co jest kolejnym zresztą plusem. Szkoda tylko, że w zestawieniach często jest pomijana, jakby żadnej innej gry przed wiejskim tuningiem nie było.<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://img.gamefaqs.net/box/8/6/7/15867_front.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 15867_front.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gdy tylko pojawi się pytanie o najlepszą grę z serii Need for Speed, zaczyna się obfita w argumenty wymiana poglądów. Sam długo nie potrafiłem znaleźć konkretnej odpowiedzi, ale chyba w końcu się udało.</div></span></span><br />
</span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Brzmi ona: Hot Pursuit 2. O tak, widzę już ten zbliżający się wściekły tłum pod moje mieszkanie. Jest jednak niezgodny w wykrzykiwanych hasłach, bo padają takie tytuły jak Underground 2, Most Wanted, Carbon. Czy ja dobrze słyszę? Czy już jesteście pod drzwiami? To świetnie, bo zaraz usłyszycie, dlaczego to druga część gorącego pościgu jest najlepszą grą z tej mającej swe wzloty i upadki serii.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Mówiąc już bardziej poważnie, jedyne czego ostatnio szukałem, to lekkiej i przyjemnej gry wyścigowej, która będzie w stanie wypełnić czas między ogrywaniem kolejnych ogromnych platformerów z wielkiej trójki. Zaufałem Hot Pursuit 2, bo w sumie dlaczego nie? Tytuł gdzieś przemknął mi w paru sesjach na PC, więc wiedziałem czego się spodziewać. Zagraniczne portale zapewniały, że wersja na PlayStation 2 jest o wiele lepsza, gdyż gra była pisana specjalnie pod tę konsolę, a posiadacze XBOXA, GameCube oraz pecetów dostali słabszy port od EA Canada. Ten wielkiego szału nie robił, ale z wykorzystaniem pada (Kto normalny gra w wyścigi na klawiaturze?) był całkiem grywalny. Pełen nadziei zatem zabrałem się grania i teraz jestem gotów wyjaśnić, dlaczego stawiam tę pozycję na pierwszym miejscu w serii.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://assets1.ignimgs.com/2002/07/19/nfshp2_071802_5-418822_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfshp2_071802_5-418822_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Skóra, fura i komóra.</span></span></div></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Tym, czym gra wybija się ponad inne odsłony jest prostota w zasadzie wszystkiego. Naszym celem jest po prostu zostanie najlepszym kierowcą nielegalnych wyścigów. Tytuł możemy podzielić na dwa tryby zabawy, z czego każdy ma swoje mistrzostwa, dzięki którym odblokujemy kolejne trasy i pojazdy. Ścigać się będziemy wyłącznie najlepszymi furami na świecie, zaczynając od Lotusa Elise, poprzez Ferrari 360 Spider, Chervolet Corvette, na McLarenie F1 kończąc. Łącznie w grze naliczyłem 25 aut światowej klasy plus kolejne tyle ich ulepszonych wersji. Nie będę Wam zdradzał całej listy pojazdów, ale jest tak świetna, że do dzisiaj nie rozumiem późniejszego trendu na Corolle i Focusy w Undergroundach.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Autorzy udostępnili nam także 15 różnych tras umiejscowionych w Alpach, na pustyni, w tropikach, w lesie oraz na terenach Morza Śródziemnego. Odniosłem jednak dziwne wrażenie, że przygotowanie odcinków do gry wyglądało tak, że autorzy stworzyli jedną lokację i przy lekkich modyfikacjach ulepili trzy podobne do siebie trasy. W obrębie jednej miejscówki zakręty, skróty lubią się powtarzać, co powoduje, że gra szybko przestaje nas zaskakiwać nową zawartością, zmuszając do objeżdżania tych samych zakrętów do znudzenia. W tym wszystkim jedynym pozytywem wydaje się być możliwość zmiany warunków pogodowych, tylko znowu tutaj brakuje opcji. O ile pamiętam, na świecie oprócz mgły i zachodu słońca funkcjonuje jeszcze coś takiego jak deszcz, śnieg, czy noc. O tak, wyścigi nocne w tej pozycji wyglądałyby niesamowicie, ale o grafice może później.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zanim przejdziemy do oceny dostępnych trybów rozgrywki, przyjrzyjmy się modelowi jazdy i uszkodzeń, czyli w sumie jednej z ważniejszych rzeczy w grze wyścigowej. Tutaj Hot Pursuit 2 wygrywa z wszystkimi późniejszymi grami z serii. Jest zręcznościowo, auta w serii kilku szybkich zakrętów wpadają w lekki poślizg. Między pojazdami są odczuwalne różnice, głównie jeśli mowa o wjeżdżaniu w zakręty. Hamulec oczywiście także jest w użyciu, inaczej często można lądować na bandach. Dodatkowo, przed każdym wyścigiem można wybrać sposród dwóch wariantów modelów jazdy. Klasyczny, to ten który opisałem parę linijek wyżej, a Extreme różni się jedynie tym, że auta są jeszcze bardziej podatne na poślizgi. Uszkodzenia pojazdów w grze są za to skromne, mogą się pojawić drobne wgniecenia, niedziałające światła. Ciekawym efektem jest lekkie zwęglenie auta, które następuje po wjechaniu w bombę zostawioną przez policyjny helikopter. To jest taki stan, w jakim definitywnie żaden właściciel nie chciałby swojego pojazdu zobaczyć. Co jedynie mnie zdenerwowało, to fakt, że po chociażby lekkim uderzeniu w policyjną blokadę, samochód wpada na kilka sekund w niekontrolowany poślizg, przez co tracimy cenne sekundy.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://assets2.ignimgs.com/2002/07/19/nfshp2_071802_1-418818_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfshp2_071802_1-418818_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ręce do góry!<br />
</span></span></div></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak już wspominałem, cała gra dzieli się na dwa tryby zabawy. Hot Pursuit to wyścigi z maksymalnie trzema oponentami, w których udział bierze policja, próbując trochę zarobić na mandatach. Co bardzo mi się spodobało, gliniarze starają się o wiele bardziej niż przeciwnicy. Zajeżdżają drogę, spychają na przeszkody, stawiają skuteczne często blokady drogowe i kolczatki. Funkcjonariusze mają także do dyspozycji helikopter, który zrzuca bomby zwalniające pojazdy, same kolczatki, ale także strzela pociskami rakietowymi. Nie ma mowy tutaj o taryfie ulgowej i dostaje się każdemu, mnie, oponentom, radiowozom, które przypadkowo najadą na bombę czy też uczestnikom ruchu ulicznego. Pomimo obecności zaledwie 4 pojazdów wyścigowych na torze, dzieje się naprawdę wiele i szkoda, że przeciwnicy wpadają w pułapki o wiele łatwiej, nie walczą o pierwszą lokatę, przez co jeśli przegrywałem wyścigi to albo przez policję, albo przez swoje głupie błędy, które naprawiałem następnym razem. Kolejny problem polega na tym, że aby policja całkowicie nas unieszkodliwiła, musi zatrzymać pojazd aż trzy razy. W moim przypadku oczywiście nigdy to się nie stało, parę razy udało się glinom powstrzymać dwukrotnie. Wszystko dlatego, że sporym ułatwieniem jest nielimtowana funkcja sprawdzenia tego, co dzieje się na torze kilkaset metrów dalej, dzięki czemu łatwo się przygotować na blokadę bądź kolczatki. Przez to wszystko często dochodziło do kuriozalnej sytuacji, w której policja zatrzymała trzykrotnie wszystkich oponentów, a ja sam zostawałem na trasie, mogąc spokojnie, bez pośpiechu dojechać do mety. Gdyby tylko przeciwnicy zostali zaprogramowani lepiej na główny tryb mistrzostw, poziom trudności skoczyłby masakrycznie, a tak jedyną barierą był czas jaki trzeba było na grę poświęcić.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Drugim trybem zabawy jest World Racing, w którym siły policyjne idą w odstawkę na rzecz wyścigów z maksymalnie siedmioma przeciwnikami. Porównując zachowanie przeciwników do poprzedniego trybu, jest odrobinę lepiej, tak jak poprzednio korzystają ze wszelkich skrótów, ale tym razem trudniej jest ich odstawić na więcej niż 3 sekundy. Nadal brakuje jednak zaangażowania jeśli chodzi o obronę kolejnych lokat, dlatego uważam AI przeciwników za niestety jeden z słabszych elementów gry. W tym miejscu wypadałoby także powiedzieć o dwóch trybach mistrzowskich dotyczących Hot Pursuit i World Racing. Otóż mamy tutaj do czynienia z drzewkiem wyzwań, które trzeba po kolei wykonać, by odblokować kolejne pojazdy i trasy, a także wyzwania. Wygrywając Event 1, dostajesz Event 2 i 3, dosyć proste zasady. Typów wyzwań jest wiele, od prostych przejazdów na czas, przez pojedyncze wyścigi do turniejów i eliminacji. Tutaj muszę się zatrzymać, bo panowie z Black Box coś zepsuli. Zawsze wyścig zwany eliminacjami wyobrażałem sobie tak, że po każdym okrążeniu odpada uczestnik, który ostatni przekroczył linię mety. I takie zawody także się pojawiają, ale programiści postanowili pokombinować, przy okazji wydłużając sztucznie grę. W ich wersji “eliminacji” jedziemy dwa kółka na trasie, odpada jeden zawodnik i ruszamy po następne dwa kółka. Można przymknąć na to oko dopóki dzieje się to na innych trasach, ale gdy rusza cała stawka ośmiu pojazdów, taka impreza to kolejne pół godziny z głowy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Osobny akapit należy się jednak zadaniom z cyklu You’re The Cop. Jak sama nazwa wskazuje, tym razem to my będziemy policjantami ścigającymi szybkie pojazdy. Jest to miła odskocznia w drzewku wyzwań Hot Pursuit od zwykłych wyścigów. Zawsze mamy dostęp do takiego pojazdu w wersji policyjnej, który będzie w stanie dogonić pozostałe. My także możemy działać taktycznie i mamy prawo do trzykrotnego wezwania blokady z kolczatkami oraz helikoptera. Kierowców można zatrzymać na różne sposoby, zwyczajnie blokując, prowadząc na kolczatkę, bądź użyć wspomnianych wcześniej bomb ze śmigłowca. Tryb należy potraktować jako ciekawostkę, gdyż znajduje się tylko pięć wyzwań na całą grę. Można urządzić sobie dowolny pościg, tylko najpierw trzeba samemu odblokować do niego pojazdy, które są już dostępne w zwykłych wyścigach. System nagradzania gracza nie jest zły, ale lekko kuleję, wyjaśnię zaraz dlaczego.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://assets2.ignimgs.com/2005/01/20/need-for-speed-hot-pursuit-2-20050120025740869-1027274_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: need-for-speed-hot-pursuit-2-20050120025...4_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">Komu, komu, bo idę do domu</div></span></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Co do nagród, w pozycji funkcjonuje system zwany NFS Points, dzięki któremu możemy odblokowywać część pojazdów dostępnych w grze. Punkty te można otrzymać za takie rzeczy jak wygranie wyścigu, czyste okrążenie, okrążenie na prowadzeniu, zmuszenie policji do porzucenia pościgu bądź ominięcie blokady. One kumulują się na naszym koncie i gdy przekroczą barierę potrzebną do zdobycia danego pojazdu, jest on odblokowywany w trybach Challenge. Nic specjalnego, tyle że podczas przechodzenia wyzwań z obu drzewek nie ma szans, aby uzbierać 5.000.000 NFSP, czyli tyle ile jest potrzebne na ostatnią nagrodę punktową. Jeśli ktoś chce mieć 100%, będzie musiał niestety żmudnie jeździć w Single Race, gdyż średnio na wyścig idzie zarobić 20.000 NFSP. No, chyba, że zna się pewną sztuczkę, o której istnieniu dowiedziałem się całkiem przypadkowo. Dodatkowo, twórcy przygotowali parę zadań już poza drzewkami. Są to stosunkowo proste rzeczy, na przykład przejechanie wszystkich czterech okrążeń na prowadzeniu bądź zwycięstwo w eliminacjach. Pomimo, że samochody te nie są może warte takich czynów, podoba mi się taka próba wydłużenia żywotności gry. A jeśli komuś to nie wystarczy, jest bardzo grywalny Split Screen.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://assets1.ignimgs.com/2005/01/20/need-for-speed-hot-pursuit-2-20050120025738916-1027270_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: need-for-speed-hot-pursuit-2-20050120025...0_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Widoki jak z pocztówek</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli narazie widzicie w Need for Speed: Hot Pursuit 2 grywalnego średniaka pełnego niedoróbek, bo myślę, że możecie z dotychczasowej lektury tak tę grę odbierać, to pora na argumenty, które zwalą z nóg każdego fana wiejskiego tuningu. Hot Pursuit 2 mogę z czystym sumieniem nazwać jedną z najładniejszych gier wyścigowych na PS2. Trasy są pełne szczegółów, na terenach Morza Śródziemnego ujrzymy piękne akwedukty oraz wspaniałą wodę, słońce lekko porazi  oczy, a wjeżdżając na piasek jedyne co będziemy oglądać to kurz po przeciwnikach. Drzewa w lasach rzucają cienie, wpuszczają między liście promienie słońca. W Alpach przejeżdżając przez jeden ze skrótów zwiedzimy ogromną jaskinię z przeznaczeniem kopalni. Wszystko zostało wspaniale dopracowane i aż prosi się o więcej odcinków, które dalej i dalej by zaskakiwały jakością wykonania. To samo można powiedzieć o autach, które lekko odbijają promienie słoneczne, same śmiało konkurują z tymi chociażby w Gran Turismo 3: A-Spec. I wszystko to w stałych 30 FPS oraz bez żadnego rysowania grafiki w tle. No niestety, na płynność animacji rodem z GT nie można było już liczyć. Mimo to, jeśli mowa o demonstracji mocy PlayStation 2, panowie z Black Box odwalili kawał dobrej roboty i aż dziw, że ich gry później wyglądały coraz gorzej na czarnulce.<br />
</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Udźwiękowienie gry także spełnia dobrze swoją rolę. Każdy samochód ma charakterystyczny i przekonujący odgłos silnika. W trakcie pościgów funkcjonariusze nieustannie komunikują się między sobą i centralą, a przebieg ich rozmowy odzwierciedla sytuację na drodze. Niesamowicie miło jest słyszeć szczególnie zdanie “I’m unable to continue pursuit.” Głosy brzmią bardzo naturalnie, pozwalają się wczuć w atmosferę towarzyszącą amerykańskiemu pościgowi. Jak to chłopaki z EA mają zwyczaj robići, tak też i tutaj przygotowali specjalnie na potrzeby gry soundtrack składający się z kilkunastu utworów rockowych i kilku kawałków techno. Cała playlista przypadła mi do gustu, lecz najzwyczajniej jest tego za mało. Gdyby tego byłoby jeszcze raz tyle, zapewne mógłbym po ukończeniu gry bezstresowo słuchać tej muzyki, ale w tym przypadku nie mogę, jeśli w jednej sesji zaplętlała się co najmniej z trzy razy.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://assets2.ignimgs.com/2002/02/19/nfs_0219_31-358480_640w.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: nfs_0219_31-358480_640w.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</div>
<br />
<span style="color: #FFD700;" class="mycode_color"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><div style="text-align: center;" class="mycode_align">Pędem na podium<br />
</div></span></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Możecie się ze mną zgadzać lub nie, ale pomimo tych wszystkich niedoróbek jakie wytknąłem pozycji, nadal zostaje ona najlepszym Need for Speedem na PlayStation 2. Niesamowicie mi się podoba prostota rozgrywki, wciągający model jazdy oraz dające z siebie wszystko oddziały policji. Gdyby wszystkie drobnostki, o których wspominałem byłyby lepiej wykonane, mielibyśmy pretendenta do najlepszej ścigałki na czarnulkę. Na szczęście model jazdy jest tak miodny, że w feworze akcji można o tym wszystkim zapomnieć i wytknie to zgred podobny do mnie. Tytuł nadal jednak jest o wiele lepiej wykonany technicznie niż taki Underground czy Most Wanted, które moim zdaniem były zbędnymi krokami w tył i bok. A jeśli macie ochotę się ze mną posprzeczać, to zachęcam do gry, gdyż zaproponowane przez twórców wyzwania wystarczą na grubo ponad 20 godzin rozgrywki, co jest kolejnym zresztą plusem. Szkoda tylko, że w zestawieniach często jest pomijana, jakby żadnej innej gry przed wiejskim tuningiem nie było.<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[God of War II [Recenzja by DawidoVader25]]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27391</link>
			<pubDate>Tue, 29 Jul 2014 19:08:23 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=6522">DawidoVader25</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27391</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">God of War II</span></span><br />
<img src="http://www.gry-online.pl/galeria/gry13/610363156.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 610363156.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Rok wydania: 2007<br />
<br />
Producent: Sony Computer Entertainment<br />
<br />
Wydawca: Sony Computer Entertainment<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">Mitologia, rzeź i niedowierzanie. Wypisz wymaluj polski sejm!</span></span><br />
<br />
A więc tak. Mamy rok 2007. Nowa generacja konsol trwa już w najlepsze a PlayStation 2 odchodzi powoli do lamusa. A tu bomba! Sequel jednej z najlepszych gier poprzedniej generacji wyjdzie na tę platformę. Szok i niedowierzanie! Poprzeczka postawiona wysoko przez poprzedniczkę.Grę legendę. Synonimem pociesznej rozwałki idealnie wyważonej między zagadkami logicznymi okraszonej niezwykła jak na tamte lata oprawą audio-wizualną (Te pościgi, te wybuchy, a raczej chóry) A więc gotowi na recenzje następczyni która robi wszystko więcej, lepiej i winduje poprzeczkę aż na Olimp? Panie i panowie Ostrza Chaosu w dłoń, i za mną proszę! Nie spać, zwiedzać, zapie... mhm po prostu czytać!<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"> O jednym takim co się wkurzył</span></span><br />
<br />
<img src="http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTpn0vQOHw9v9zMzHjPab-hTRREV3WG_-Ic6ME8dZvwrZBpu3IQ6A" loading="lazy"  alt="[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcTpn0vQOHw9v9zMzHjPab-...rZBpu3IQ6A]" class="mycode_img" /><br />
<br />
No to jedziemy z tym koksem. Jak wiemy z jedynki <span style="color: #FF0000;" class="mycode_color">[SPOILER ALTER START]</span> Kratos, po wyrznięciu w pień wszystkiego na swojej drodze, został nowym bogiem wojny i wszyscy powinni żyć długo i szczęśliwie.<span style="color: #FF0000;" class="mycode_color">[SPOILER ALTER STOP]</span> Niestety, Kratos rządził dość mhm... krwawo. Jak to on, nie starczył mu tylko stołek boga. O nie! Wraz ze swoją armią zajmował miasto za miastem i osadę za osadą. I co!? I w końcu doszedł do Aten. Tego to już za wiele, powiecie? No i macie rację, bogowie z resztą też tak pomyśleli. Więc obmyślili plan. Zeus podstępem zabrał bladoskóremu wojownikowi wszystkie moce i o mało go nie zabił (oczywiście po dwóch wyczerpujących walkach. Pierwszej z Kolosem z Rodos, a następnie z samym Zeusem). A jako że był na poziomie intelektualnym naszego premiera nie przewidział wszystkiego. No i najważniejszego. Że Bóg wojny się wkurzy! Więc jako wkurzony, pozbawiony mocy killer zawiązujemy komitywę z tytanami. Pół bogami. Dziećmi tych tam na Olimpie które odtrącone przez rodziców są skazane na nędzny los. A więc wkurzony,pragnący zemsty były bóg + nieakceptowane przez rodziców dzieci o potężnej mocy + wspólna inicjatywa = ( tu wstawcie epitet którego byście użyli by opisać tą sytuację. Ja na przykład użyje OOOO KU***!!!!ONE111). Kratos, mądrzejszy od Zeusa (powiecmy taki Kaczyński Olimpu) wykombinował przepimpanie na drugi koniec świata by dostać się do Sióstr Przeznaczenia które mogą cofnąć los naszego bohatera. Tak więc na miejscu bogów miał bym już kisiel w spodniach i padł do kolan przepraszając z wszystko. No ale bogowie tego nie zrobili pozwalając nam się cieszyć jednym z najlepszych sequeli ostatnich lat.<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">Raz sierpem, raz młotem olimpijską hołotę</span></span><br />
<br />
<img src="http://s.pro-gmedia.com/videogamer/media/images/ps2/god_of_war_2/screens/god_of_war_2_18.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: god_of_war_2_18.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Tak więc przejdźmy do najważniejszego. Rozgrywki. Gra jest hack'n'slash'em zgrabnie połączonym z zagadkami logicznymi.<br />
Walka to poezja w czystej postaci. Ataki łączące się w combosy są tak efektowne że jucha wylewała mi się z ekranu. Dodając do tego jeszcze różne czary i parę typów broni, nie możemy narzekać na nudę. Co do broni to w grze mamy: Ostrza Ateny, Ostrze Olimpu, Młot Barbarzyńcy i Włócznie Przeznaczenia. Wszystkie bronie mają różne animację ataku i pośrednie moce. Każdy znajdzie coś dla siebie, ja na przykład prawie całą grę przeszedłem korzystając z Ostrzy Ateny. Co kto lubi. <br />
Ataków magicznych mamy  4 a mianowicie: Łuk Tyfona, Gniew Kronosa, Głowa Oryjoli i Trzęsienie Atlasa. Prawdę mówiąc korzystałem głównie z Trzęsienia Atlasa i Głowy Oryjoli. Okazjonalnie używałem łuku, najczęściej w miejscach wymaganych przez grę. Wszystkie bronie i czary można ulepszać za pomocą zdobywanych podczas rozgrywki punktów. Ulepszona broń (czy czar) zadaje większe obrażenia oraz zmiena swój wygląd.  Dzięki znajdowanym w grze przedmiotom (Oczy Gorgony i Pióra Feniksa) możemy ulepszać poziom życia  i many, dzięki czemu mamy ich po prostu więcej.<br />
 Co do combosów są jak już wspominałem strasznie soczyste i efektowne a mamy ich dość dużo. Wystarczają by się przy ich wykonywaniu nie nudzić. <br />
Jedną z wizytówek serii oprócz zagadek logicznych i świetnej walki, są konfrontację z bossami. A tu ich mamy od groma. Od Kolosa z Rodos, poprzez Barbarzyńcę i innych pomniejszych "bossików", po samego Zeusa. Tak jak i na podrzędnych przeciwnikach także na "badassach" możemy wykonywać różnorodne "finiczery" w formie QTE (kółko, krzyżyk, kwadrat itd.) Są na prawdę soczyste i zadowolą oko nawet najbardziej zwyrodniałego sadola:). Jeśli już jesteśmy przy tych złych, to warto nadmienić że są wykonani dość różnorodnie i nie zlewają się w bezbarwną pulpę do rozsmarowania po ścianach. Grupkom przeciwników zazwyczaj towarzyszy 2-3 twardzieli, na których pokonanie mamy różne sposoby (Czy to normalną walkę, czy wspomnianie już przeze mnie sekwencję QTE).<br />
<br />
W grze mamy też zagadki logiczne. Poziomem trudności i wykonania nie ustępują tym z pierwszej części. Polegają głównie na wykorzystaniu elementów planszy do utorowania sobie drogi, uruchomienia jakiegoś mechanizmu, czy też zdobycia potrzebnego elementu. Powiem krótko: zagadki w grze nie przeszkadzają i są dobrym przerywnikiem między totalną rozpierduchą. <br />
<br />
Jednym słowem gameplay nie odstaje niczym od poprzedniczki (tym bardziej od innych gier) a w wielu miejscach jest nawet lepszy. Cud miód i maliny.<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">Rozwałka tak rzeczywista, że od telewizora odejdziesz z juchą na twarzy!</span></span><br />
<br />
<img src="http://thenewgamer.com/content/files/images/gow22_0.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: gow22_0.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<img src="http://koziol.info.pl/wp-content/uploads/2013/12/God-of-War-2-screen-02.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: God-of-War-2-screen-02.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Oprawa audio-wizualna. Mówicie że skoro rozgrywka jest tak cudna to coś musi być nie tak? I że pewnie nie starczyło im kasy na AV? No i tu się mylicie, moi mili! Ta gra jest tak piękna, że można by w Luwrze postawić ją jako eksponat. Oczywiście jak na standardy PlayStation 2 ;) Jak to bywa ze 6 generacją konsol, dziś najbardziej rzuca się w oczy rozdzielczość. Jednak jak się wkręcimy w rozgrywkę nie dokucza to już tak bardzo, i naszym oczom ukazują się piękne mięsiste ataki, latający wrogowie i piękne krajobrazy starożytnej Grecji.Lokacje są przesiąknięte klimatem i zgrabnie zaprojektowane. Przyznam że zdarzyło mi się parę razy przystanąć by popatrzeć sobie a to na widoki a to na jakieś imponujące lokacje. Gra po prostu wyciska ostatnie soki z PS2 i tak na prawdę na równi z grafiką stoi wysiłek poświęcony przez autorów by uzyskać ten efekt. Brawo SCE! <br />
<br />
Udźwiękowienie gry także stoi na wysokim poziomie. W momentach gdy akcja zwalnia przygrywają nam stonowane, spokojne chóralne kawałki. Lecz gdy tylko rozpoczniemy walkę zaczynają się głośne, pompatyczne i energiczne śpiewy chóru wymieszane z muzyką instrumentalną. Zdecydowanie na plus.<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">Już koniec? Nieeee!!!</span></span><br />
<br />
<img src="http://img2.wikia.nocookie.net/__cb20120426023532/godofwar/images/5/5f/26554_God%2Bof%2BWar%2B2%2B(Ps2)_04.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 26554_God%2Bof%2BWar%2B2%2B(Ps2)_04.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
<img src="http://selectstartgames.files.wordpress.com/2009/11/god-of-war-collection-god-of-war-2c.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: god-of-war-collection-god-of-war-2c.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
Czas już kończyć naszą podróż po krainie krwią i flakami płynącą. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani czy zagrać to na was nakrzycze: JEŚLI W TO NIE ZAGRACIE TO  NAŚLE NA WAS KRATOSA!!! <br />
Tak więc ten... Grze wystawiam absolutnie i bezdyskusyjnie 10/10. I się lepiej ze mną zgódźcie! Dziękuje, dobranoc.<br />
<br />
<br />
OCENA: 10/10<br />
<br />
PLUSY:<br />
- Fabuła,<br />
- Gameplay,<br />
- Oprawa AV,<br />
<br />
MINUSY:<br />
-BRAK!!!<br />
<br />
<br />
<br />
P.S: To jest moja pierwsza recenzja po dłuższej przerwie (a 3 w ogóle) więc bądźcie dla mnie łaskawi. I tak, wróciłem na dobre:)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">God of War II</span></span><br />
<img src="http://www.gry-online.pl/galeria/gry13/610363156.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 610363156.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Rok wydania: 2007<br />
<br />
Producent: Sony Computer Entertainment<br />
<br />
Wydawca: Sony Computer Entertainment<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">Mitologia, rzeź i niedowierzanie. Wypisz wymaluj polski sejm!</span></span><br />
<br />
A więc tak. Mamy rok 2007. Nowa generacja konsol trwa już w najlepsze a PlayStation 2 odchodzi powoli do lamusa. A tu bomba! Sequel jednej z najlepszych gier poprzedniej generacji wyjdzie na tę platformę. Szok i niedowierzanie! Poprzeczka postawiona wysoko przez poprzedniczkę.Grę legendę. Synonimem pociesznej rozwałki idealnie wyważonej między zagadkami logicznymi okraszonej niezwykła jak na tamte lata oprawą audio-wizualną (Te pościgi, te wybuchy, a raczej chóry) A więc gotowi na recenzje następczyni która robi wszystko więcej, lepiej i winduje poprzeczkę aż na Olimp? Panie i panowie Ostrza Chaosu w dłoń, i za mną proszę! Nie spać, zwiedzać, zapie... mhm po prostu czytać!<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color"> O jednym takim co się wkurzył</span></span><br />
<br />
<img src="http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTpn0vQOHw9v9zMzHjPab-hTRREV3WG_-Ic6ME8dZvwrZBpu3IQ6A" loading="lazy"  alt="[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcTpn0vQOHw9v9zMzHjPab-...rZBpu3IQ6A]" class="mycode_img" /><br />
<br />
No to jedziemy z tym koksem. Jak wiemy z jedynki <span style="color: #FF0000;" class="mycode_color">[SPOILER ALTER START]</span> Kratos, po wyrznięciu w pień wszystkiego na swojej drodze, został nowym bogiem wojny i wszyscy powinni żyć długo i szczęśliwie.<span style="color: #FF0000;" class="mycode_color">[SPOILER ALTER STOP]</span> Niestety, Kratos rządził dość mhm... krwawo. Jak to on, nie starczył mu tylko stołek boga. O nie! Wraz ze swoją armią zajmował miasto za miastem i osadę za osadą. I co!? I w końcu doszedł do Aten. Tego to już za wiele, powiecie? No i macie rację, bogowie z resztą też tak pomyśleli. Więc obmyślili plan. Zeus podstępem zabrał bladoskóremu wojownikowi wszystkie moce i o mało go nie zabił (oczywiście po dwóch wyczerpujących walkach. Pierwszej z Kolosem z Rodos, a następnie z samym Zeusem). A jako że był na poziomie intelektualnym naszego premiera nie przewidział wszystkiego. No i najważniejszego. Że Bóg wojny się wkurzy! Więc jako wkurzony, pozbawiony mocy killer zawiązujemy komitywę z tytanami. Pół bogami. Dziećmi tych tam na Olimpie które odtrącone przez rodziców są skazane na nędzny los. A więc wkurzony,pragnący zemsty były bóg + nieakceptowane przez rodziców dzieci o potężnej mocy + wspólna inicjatywa = ( tu wstawcie epitet którego byście użyli by opisać tą sytuację. Ja na przykład użyje OOOO KU***!!!!ONE111). Kratos, mądrzejszy od Zeusa (powiecmy taki Kaczyński Olimpu) wykombinował przepimpanie na drugi koniec świata by dostać się do Sióstr Przeznaczenia które mogą cofnąć los naszego bohatera. Tak więc na miejscu bogów miał bym już kisiel w spodniach i padł do kolan przepraszając z wszystko. No ale bogowie tego nie zrobili pozwalając nam się cieszyć jednym z najlepszych sequeli ostatnich lat.<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">Raz sierpem, raz młotem olimpijską hołotę</span></span><br />
<br />
<img src="http://s.pro-gmedia.com/videogamer/media/images/ps2/god_of_war_2/screens/god_of_war_2_18.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: god_of_war_2_18.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Tak więc przejdźmy do najważniejszego. Rozgrywki. Gra jest hack'n'slash'em zgrabnie połączonym z zagadkami logicznymi.<br />
Walka to poezja w czystej postaci. Ataki łączące się w combosy są tak efektowne że jucha wylewała mi się z ekranu. Dodając do tego jeszcze różne czary i parę typów broni, nie możemy narzekać na nudę. Co do broni to w grze mamy: Ostrza Ateny, Ostrze Olimpu, Młot Barbarzyńcy i Włócznie Przeznaczenia. Wszystkie bronie mają różne animację ataku i pośrednie moce. Każdy znajdzie coś dla siebie, ja na przykład prawie całą grę przeszedłem korzystając z Ostrzy Ateny. Co kto lubi. <br />
Ataków magicznych mamy  4 a mianowicie: Łuk Tyfona, Gniew Kronosa, Głowa Oryjoli i Trzęsienie Atlasa. Prawdę mówiąc korzystałem głównie z Trzęsienia Atlasa i Głowy Oryjoli. Okazjonalnie używałem łuku, najczęściej w miejscach wymaganych przez grę. Wszystkie bronie i czary można ulepszać za pomocą zdobywanych podczas rozgrywki punktów. Ulepszona broń (czy czar) zadaje większe obrażenia oraz zmiena swój wygląd.  Dzięki znajdowanym w grze przedmiotom (Oczy Gorgony i Pióra Feniksa) możemy ulepszać poziom życia  i many, dzięki czemu mamy ich po prostu więcej.<br />
 Co do combosów są jak już wspominałem strasznie soczyste i efektowne a mamy ich dość dużo. Wystarczają by się przy ich wykonywaniu nie nudzić. <br />
Jedną z wizytówek serii oprócz zagadek logicznych i świetnej walki, są konfrontację z bossami. A tu ich mamy od groma. Od Kolosa z Rodos, poprzez Barbarzyńcę i innych pomniejszych "bossików", po samego Zeusa. Tak jak i na podrzędnych przeciwnikach także na "badassach" możemy wykonywać różnorodne "finiczery" w formie QTE (kółko, krzyżyk, kwadrat itd.) Są na prawdę soczyste i zadowolą oko nawet najbardziej zwyrodniałego sadola:). Jeśli już jesteśmy przy tych złych, to warto nadmienić że są wykonani dość różnorodnie i nie zlewają się w bezbarwną pulpę do rozsmarowania po ścianach. Grupkom przeciwników zazwyczaj towarzyszy 2-3 twardzieli, na których pokonanie mamy różne sposoby (Czy to normalną walkę, czy wspomnianie już przeze mnie sekwencję QTE).<br />
<br />
W grze mamy też zagadki logiczne. Poziomem trudności i wykonania nie ustępują tym z pierwszej części. Polegają głównie na wykorzystaniu elementów planszy do utorowania sobie drogi, uruchomienia jakiegoś mechanizmu, czy też zdobycia potrzebnego elementu. Powiem krótko: zagadki w grze nie przeszkadzają i są dobrym przerywnikiem między totalną rozpierduchą. <br />
<br />
Jednym słowem gameplay nie odstaje niczym od poprzedniczki (tym bardziej od innych gier) a w wielu miejscach jest nawet lepszy. Cud miód i maliny.<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">Rozwałka tak rzeczywista, że od telewizora odejdziesz z juchą na twarzy!</span></span><br />
<br />
<img src="http://thenewgamer.com/content/files/images/gow22_0.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: gow22_0.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<img src="http://koziol.info.pl/wp-content/uploads/2013/12/God-of-War-2-screen-02.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: God-of-War-2-screen-02.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Oprawa audio-wizualna. Mówicie że skoro rozgrywka jest tak cudna to coś musi być nie tak? I że pewnie nie starczyło im kasy na AV? No i tu się mylicie, moi mili! Ta gra jest tak piękna, że można by w Luwrze postawić ją jako eksponat. Oczywiście jak na standardy PlayStation 2 ;) Jak to bywa ze 6 generacją konsol, dziś najbardziej rzuca się w oczy rozdzielczość. Jednak jak się wkręcimy w rozgrywkę nie dokucza to już tak bardzo, i naszym oczom ukazują się piękne mięsiste ataki, latający wrogowie i piękne krajobrazy starożytnej Grecji.Lokacje są przesiąknięte klimatem i zgrabnie zaprojektowane. Przyznam że zdarzyło mi się parę razy przystanąć by popatrzeć sobie a to na widoki a to na jakieś imponujące lokacje. Gra po prostu wyciska ostatnie soki z PS2 i tak na prawdę na równi z grafiką stoi wysiłek poświęcony przez autorów by uzyskać ten efekt. Brawo SCE! <br />
<br />
Udźwiękowienie gry także stoi na wysokim poziomie. W momentach gdy akcja zwalnia przygrywają nam stonowane, spokojne chóralne kawałki. Lecz gdy tylko rozpoczniemy walkę zaczynają się głośne, pompatyczne i energiczne śpiewy chóru wymieszane z muzyką instrumentalną. Zdecydowanie na plus.<br />
<br />
<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #32CD32;" class="mycode_color">Już koniec? Nieeee!!!</span></span><br />
<br />
<img src="http://img2.wikia.nocookie.net/__cb20120426023532/godofwar/images/5/5f/26554_God%2Bof%2BWar%2B2%2B(Ps2)_04.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 26554_God%2Bof%2BWar%2B2%2B(Ps2)_04.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
<img src="http://selectstartgames.files.wordpress.com/2009/11/god-of-war-collection-god-of-war-2c.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: god-of-war-collection-god-of-war-2c.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
Czas już kończyć naszą podróż po krainie krwią i flakami płynącą. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani czy zagrać to na was nakrzycze: JEŚLI W TO NIE ZAGRACIE TO  NAŚLE NA WAS KRATOSA!!! <br />
Tak więc ten... Grze wystawiam absolutnie i bezdyskusyjnie 10/10. I się lepiej ze mną zgódźcie! Dziękuje, dobranoc.<br />
<br />
<br />
OCENA: 10/10<br />
<br />
PLUSY:<br />
- Fabuła,<br />
- Gameplay,<br />
- Oprawa AV,<br />
<br />
MINUSY:<br />
-BRAK!!!<br />
<br />
<br />
<br />
P.S: To jest moja pierwsza recenzja po dłuższej przerwie (a 3 w ogóle) więc bądźcie dla mnie łaskawi. I tak, wróciłem na dobre:)]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[Recenzja] Medal of Honor: Rising Sun - dwie strony medalu]]></title>
			<link>https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27132</link>
			<pubDate>Sun, 15 Jun 2014 11:16:28 +0000</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://playstationforum.pl/member.php?action=profile&uid=9384">PaultheGreat</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://playstationforum.pl/showthread.php?tid=27132</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://www.realmofgaming.com/images/reviews/446.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 446.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wydana w październiku 1999 roku przez Electronic Arts, dostępna na pierwszą konsolę Sony, gra „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor</span>” spopularyzowała realia drugiej wojny światowej w pierwszoosobowych strzelaninach, tworząc w istocie osobny podgatunek nazywany przez graczy mianem wojennego shootera. Rok później ukazała się kontynuacja o podtytule „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Underground</span>”, która dla części użytkowników naszego forum okazała się grą wybitną, a w 2002 ukazały się aż dwie odsłony na dwóch różnych platformach („<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Allied Assault</span>” na PC oraz „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Frontline</span>” na PS2). Seria cieszyła się uznaniem graczy i nie trzeba było długo czekać na kolejne odsłony tego podejmującego się tematyki II wojny światowej cyklu. I tak w listopadzie 2003 roku posiadacze konsol PlayStation 2, Xbox oraz GameCube mogli spróbować swoich sił wspierając żołnierzy alianckich w grze „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor: Rising Sun</span>”, która jako pierwsza w historii cyklu porzuciła zmagania w Europie na rzecz działań na Oceanie Spokojnym.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Z pewnością każdy regularnie przeglądający forum użytkownik zdążył już zauważyć, że jestem miłośnikiem wojennych strzelanin. Przypadłość ta z miejsca powoduje, iż na każdą z tego typu gier patrzę przychylniejszym okiem, co może powodować, że mój entuzjazm będzie większy niż w przypadku ogrywania gier w innych tematykach, aczkolwiek nie oznacza to, że będę wychwalał pod niebiosa nawet największego crapa tylko dlatego, że autorzy umiejscowili go w realiach drugiej wojny światowej. Możecie być zatem spokojni – nie będę Wam polecał słabych gier, choć muszę przyznać, że ocena końcowa może być lekko naciągnięta.</div> :)<br />
<br />
<img src="http://static3.gamespot.com/uploads/original/mig/8/8/1/8/528818-moh_001.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 528818-moh_001.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Co już zostało przeze mnie napisane, „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor: Rising Sun</span>” było pierwszą częścią cyklu, która ukazała starcia skośnookich żołnierzy cesarskiej armii z walecznymi marines. Płytka włożona do napędu naszych czarnulek przenosi nas do dnia, który dla większości z mieszkańców Stanów Zjednoczonych kojarzy się bardzo tragicznie. Mianowicie nasza przygoda z tym tytułem rozpoczyna się 7 grudnia 1941, kiedy to siły cesarskiej armii Japonii dokonały ataku na bazę amerykańskiej floty w Pearl Harbor. Na początku dane nam będzie obejrzeć krótki przerywnik, na którym możemy zobaczyć odpoczywających żołnierzy na pokładzie okrętu. Jednym z nich jest Joseph Griffin, którego losami pokierujemy na przestrzeni dziewięciu misji na różnych wysepkach Pacyfiku. Sielanka ta zostanie przerwana przez nacierających ze wszystkich stron japońskich bombowców. Zbombardują oni nasz okręt i będziemy musieli się z niego wydostać, a po wyjściu na pokład zestrzelimy kilka z nich. Początek gry to pokaz tego, co w wojennych FPS'ach jest jednym ze znaków rozpoznawczych. Mamy do czynienia z efektowną, w pełni wyreżyserowaną i powodującą przyspieszone bicie serca wartką akcją, której nie powstydziliby się specjaliści z Hollywood. Biorąc pod uwagę, w którym roku miała premiera tej gry oraz to, że oprawa wizualna nie zalicza się do mocnych stron rozgrywki, możemy powiedzieć o bardzo dobrze wykonanej pracy projektantów poziomów oraz scenarzystów gry (wśród nich pracował ponoć Steven Spielberg).  Pierwszy poziom jest w zasadzie interaktywnym samouczkiem, także nie powinna nikogo dziwić duża ilość zaplanowanych wcześniej scenek, czyli skryptów. Przemierzając kolejne misje będziemy regularnie natrafiać na podobne, równie widowiskowe scenki, z których część na pewno zapadnie w pamięć części graczy ze względu na pomysłowość autorów i rozmach.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Najbardziej pożądanym aspektem tego typu gier jest odpowiedni sposób ukazania prezentowanych realiów i możliwość poczucia na własnej skórze wojennej zawieruchy. Wojenny klimat jest tutaj w znacznej części podkreślany poprzez ścieżkę muzyczną. Przygotowane na potrzeby gry utwory są odpowiednio dopasowane do rozgrywających się na ekranie wydarzeń w zależności od charakteru misji i miejsca jej rozgrywania. Do naszych uszów docierają spokojniejsze melodie, gdy bez najmniejszego stesu przemierzamy dżunglę i przed sobą nie widzimy żadnych nieprzyjaciół. Gdy jednak w polu widzenia pojawi się jakiś żółtek, szybko na pierwszy plan zaczną wychodzić symfoniczne melodie, które zagrzewają do walki i nadają jej potrzebnego dynamizmu. Pod tym względem seria „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor</span>” zawsze była na pierwszym miejscu i w przypadku „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rising Sun</span>” nie jest inaczej. Oczywistą oczywistością jest fakt, że większość utworów jest nacechowana orientalnymi klimatami rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Wschodnie ambienty nie pozostawiają złudzeń do czasu i miejsca prezentowanych wydarzeń. Po usłyszeniu takich utworów gracz wie, że nie walczy z Niemcami w Europie, lecz z Japończykami na różnorakich wysepkach Pacyfiku.</div>
<br />
<img src="http://static3.gamespot.com/uploads/original/mig/8/8/0/9/528809-moh_004.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 528809-moh_004.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gorzej ma się sprawa z tym, co widzimy na ekranie. Oprawa wizualna znacząco odstaje od ścieżki muzycznej. W głównej mierze można przyczepić się do rozmazanych i niewyraźnych tekstur. Część lokacji prezentuje się naprawdę bardzo brzydko i odpychająco. Zauważalne jest to szczególnie w etapach rozgrywających się w ośrodkach miejskich i terenach zabudowanych, aczkolwiek niektóre z miejscówek na tropikalnych wyspach również nie zachwycają swoim wyglądem. Nie można jednak jednoznacznie postawić krzyżyka na tym aspekcie gry. W kilku momentach mamy do czynienia z przyzwoitą pracą grafików – etap w dżungli w trakcie piątej misji kampanii. Doświadczany w nim świetnych widoków wzbogaconych refleksami świetlnymi (wynikającymi z pięknej pogody), dużą ilością roślinności i przepływającą w okolicy rzeką. Niestety takie widoki należą do rzadkości, co powoduje, że w ostatecznym rozrachunku trzeba umieścić grafikę w rubryce z wadami tej gry.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pod względem mechaniki rozgrywki i przebiegu misji mamy do czynienia ze standardową wariacją w II-wojennych FPS'ach. Zabawa opiera się więc na przechodzeniu z punktu A do punktu B i wykonywaniu po drodze zadań znajdujących się na naszej liście. Przy okazji musimy strzelać do napotkanych przeciwników i zadbać o to, aby nie wyszli żywo ze spotkania z nami. Niestety w tym momencie muszę wspomnieć o dwóch rzeczach wpływających bardzo negatywnie na przyjemność, którą czerpać będziemy z gry. Już w trakcie pierwszego kontaktu z przeciwnikami dostrzeżemy, że nie grzeszą oni inteligencją. Japończycy w „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rising Sun</span>” zachowują się tak, jakby cierpieli na kilka poważnych chorób układu nerwowego. Przede wszystkim mają oni problemy z koncentracją, gdyż nie potrafią oddawać celnych strzałów nawet z najbliższej odległości. Potrafią strzelić w powietrze, gdy gracz stoi raptem kilka metrów od nich. Wielokrotnie swoim zachowaniem powodują, że na twarzach graczy będzie tworzył się uśmiech politowania. Skośnoocy potrafią bowiem nie zauważyć stojącego obok nich gracza, co prowadzić do kuriozalnych sytuacji flankowania bez wykorzystania przeszkód terenowych lub co gorsza może się zdarzyć, że strzelimy w jego stronę, a on nie zareaguje i będzie stał dalej. Często biegają w kółko niczym dzieci na placu zabaw bawiące się w berka, kręcą wokół własnej osi i wyczyniają inne, niewytłumaczalne rzeczy, które zarówno rozbawiają i irytują gracza. Nasi wrogowie swoją głupotą powodują, że nie odczuwamy do nich respektu. A kto jak kto, ale japońscy żołnierzy z okresu walk na Pacyfiku byli powodem lęku wśród wielu marines.</div>
<br />
<img src="http://static1.gamespot.com/uploads/original/mig/1/2/6/2/521262-589715_20030827_002.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 521262-589715_20030827_002.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Niski poziom sztucznej inteligencji idzie w parze z niskim poziomem trudności gry. Doprawdy jest to najłatwiejszy shooter z jakim miałem styczność. Rozgrywka nie wymusza na graczu stosowania skomplikowanych taktyk, ciągłego chowania się za osłonami, próbowania oflankowania czy znalezienia lepszej pozycji. Tutaj można biec przed siebie „na pałę” i bez korzystania z osłon pokonywać kilku z naszych przeciwników. Z racji słabej ich celności nie należy zbytnio przejmować się obrażeniami, a bardzo duża ilość walających się wszędzie apteczek zmniejsza (i tak już niskie) prawdopodobieństwo zgonu. W czasie jednej z misji twórcy słabo rozmieścili amunicję, co spowodowało, iż przez długi okres czasu nie miałem w swoich magazynkach ani jednego naboju. To spowodowało, że zmuszony byłem kontynuować swoje zmagania bez możliwości strzelania. Nieoczekiwanie nie przeszkodziło mi to w przejściu tej misji, gdyż skutecznie pokonywałem swoich wrogów uderzeniem z kolby... Etap ten zdefiniował całkowitą beznadziejność przeciwników i niewielkie wyzwanie, jakie postawili przed nami twórcy. Oddać Japończykom trzeba jednak to, że ich taktyka działania jest odmienna w stosunku do tego, co prezentowali Niemcy. Mowa o zajmowaniu niewidocznych na pierwszy rzut oka pozycji na drzewach czy nagłym wyskakiwaniu z wykopanych w ziemi dziur.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Przez dwa ostatnie akapity narzekałem cały czas na rozgrywkę. Czy oznacza to, że pod względem gameplay'u jest to beznadziejna gra? Nic bardziej mylnego. O ile poziom trudności i AI sprawiają, że gra nie sprawia satysfakcji z powodu narzuconych wymagań, to jednak sam przebieg misji i rodzaj wykonywanych zadań należy zapisać na plus. Twórcy bez wątpienia starali się zrobić na graczu wrażenie swoją pomysłowością, której przejawem są zapadające w pamięć sekwencje pościgów czy strzelanin w świetnych sceneriach. W pamięci wielu graczy utkwił zapewne etap, w którym ostrzeliwało się wrogów z karabinu maszynowego jadąc przez dżunglę na... słoniu (sic!). Miło wspominać będę również sekwencję ataku na wzgórze pod ostrzałem moździerzu, który ze względu na scenerię przywiódł skojarzenia z filmem „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Cienka czerwona linia</span>”. Takich scen było jeszcze kilka, a wszystkie miały jedną wspólną cechę – epickość. Projektanci poziomów próbowali przeplatać etapy pościgowe ze zwykły strzelaniem, co spowodowało, że gra nie staje się wtórna. Osobna sprawa, że tytuł nie robi wrażenia długością oferowanej zabawy i zalicza się do tych krótszych gier. A to powoduje, że wtórność nie mogła się pojawić, bo przedtem skończyła się gra. I to tak nagle, że gdy ujrzałem napisy końcowe byłem bardzo zdziwiony i rozczarowany, bo postrzelałbym sobie jeszcze z godzinkę czy dwie do Japońców.</div>
<br />
<img src="http://static5.gamespot.com/uploads/original/mig/1/2/4/3/511243-589715_20030709_005.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 511243-589715_20030709_005.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ocena końcowa „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor: Rising Sun</span>” powoduje niemałą zagwozdkę, gdyż z jednej strony tytuł nie ustrzegł się dużej ilości dziwnych błędów oraz kilku rzutujących na całość wad, a z drugiej, mimo wszystko, powoduje on przyjemność i nie mogę uznać czasu z nim spędzonego jako zmarnowany. W czasie ogrywania tej odsłony „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">MoH'a</span>” bawiłem się dobrze, ale nie była to przyjemność porównywalna z pozostałymi odsłonami serii czy też produktami konkurencji. „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wschodzące Słońce</span>” jest jednak najsłabiej ocenionym przeze mnie wojennym FPS'em, co oczywiście nie oznacza, iż jest to gra słaba. Bardzo niesprawiedliwe są opinie sugerujące graczom niewartego uwagi crapa. Moim zdaniem jest to pozycja całkiem niezła, posiadająca kilka ciekawych patentów i zapadających w pamięć sekwencji, którą okraszono świetną ścieżką dźwiękową oraz wzbogacono filmikami wprowadzającymi graczy w atmosferę II wojny na Pacyfiku. I to właśnie dlatego nie mogę polecić tego tytułu osobom nielubiącym takich gier. Jeżeli nie jesteś miłośnikiem wojennych FPS'ów, to „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rising Sun</span>” na pewno nie przekona Cię do tego gatunku, a tylko utwierdzi w przekonaniu, że dobrze postępujesz omijając go.</div>
<br />
Werdykt: 6/10]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://www.realmofgaming.com/images/reviews/446.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 446.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wydana w październiku 1999 roku przez Electronic Arts, dostępna na pierwszą konsolę Sony, gra „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor</span>” spopularyzowała realia drugiej wojny światowej w pierwszoosobowych strzelaninach, tworząc w istocie osobny podgatunek nazywany przez graczy mianem wojennego shootera. Rok później ukazała się kontynuacja o podtytule „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Underground</span>”, która dla części użytkowników naszego forum okazała się grą wybitną, a w 2002 ukazały się aż dwie odsłony na dwóch różnych platformach („<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Allied Assault</span>” na PC oraz „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Frontline</span>” na PS2). Seria cieszyła się uznaniem graczy i nie trzeba było długo czekać na kolejne odsłony tego podejmującego się tematyki II wojny światowej cyklu. I tak w listopadzie 2003 roku posiadacze konsol PlayStation 2, Xbox oraz GameCube mogli spróbować swoich sił wspierając żołnierzy alianckich w grze „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor: Rising Sun</span>”, która jako pierwsza w historii cyklu porzuciła zmagania w Europie na rzecz działań na Oceanie Spokojnym.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Z pewnością każdy regularnie przeglądający forum użytkownik zdążył już zauważyć, że jestem miłośnikiem wojennych strzelanin. Przypadłość ta z miejsca powoduje, iż na każdą z tego typu gier patrzę przychylniejszym okiem, co może powodować, że mój entuzjazm będzie większy niż w przypadku ogrywania gier w innych tematykach, aczkolwiek nie oznacza to, że będę wychwalał pod niebiosa nawet największego crapa tylko dlatego, że autorzy umiejscowili go w realiach drugiej wojny światowej. Możecie być zatem spokojni – nie będę Wam polecał słabych gier, choć muszę przyznać, że ocena końcowa może być lekko naciągnięta.</div> :)<br />
<br />
<img src="http://static3.gamespot.com/uploads/original/mig/8/8/1/8/528818-moh_001.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 528818-moh_001.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Co już zostało przeze mnie napisane, „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor: Rising Sun</span>” było pierwszą częścią cyklu, która ukazała starcia skośnookich żołnierzy cesarskiej armii z walecznymi marines. Płytka włożona do napędu naszych czarnulek przenosi nas do dnia, który dla większości z mieszkańców Stanów Zjednoczonych kojarzy się bardzo tragicznie. Mianowicie nasza przygoda z tym tytułem rozpoczyna się 7 grudnia 1941, kiedy to siły cesarskiej armii Japonii dokonały ataku na bazę amerykańskiej floty w Pearl Harbor. Na początku dane nam będzie obejrzeć krótki przerywnik, na którym możemy zobaczyć odpoczywających żołnierzy na pokładzie okrętu. Jednym z nich jest Joseph Griffin, którego losami pokierujemy na przestrzeni dziewięciu misji na różnych wysepkach Pacyfiku. Sielanka ta zostanie przerwana przez nacierających ze wszystkich stron japońskich bombowców. Zbombardują oni nasz okręt i będziemy musieli się z niego wydostać, a po wyjściu na pokład zestrzelimy kilka z nich. Początek gry to pokaz tego, co w wojennych FPS'ach jest jednym ze znaków rozpoznawczych. Mamy do czynienia z efektowną, w pełni wyreżyserowaną i powodującą przyspieszone bicie serca wartką akcją, której nie powstydziliby się specjaliści z Hollywood. Biorąc pod uwagę, w którym roku miała premiera tej gry oraz to, że oprawa wizualna nie zalicza się do mocnych stron rozgrywki, możemy powiedzieć o bardzo dobrze wykonanej pracy projektantów poziomów oraz scenarzystów gry (wśród nich pracował ponoć Steven Spielberg).  Pierwszy poziom jest w zasadzie interaktywnym samouczkiem, także nie powinna nikogo dziwić duża ilość zaplanowanych wcześniej scenek, czyli skryptów. Przemierzając kolejne misje będziemy regularnie natrafiać na podobne, równie widowiskowe scenki, z których część na pewno zapadnie w pamięć części graczy ze względu na pomysłowość autorów i rozmach.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Najbardziej pożądanym aspektem tego typu gier jest odpowiedni sposób ukazania prezentowanych realiów i możliwość poczucia na własnej skórze wojennej zawieruchy. Wojenny klimat jest tutaj w znacznej części podkreślany poprzez ścieżkę muzyczną. Przygotowane na potrzeby gry utwory są odpowiednio dopasowane do rozgrywających się na ekranie wydarzeń w zależności od charakteru misji i miejsca jej rozgrywania. Do naszych uszów docierają spokojniejsze melodie, gdy bez najmniejszego stesu przemierzamy dżunglę i przed sobą nie widzimy żadnych nieprzyjaciół. Gdy jednak w polu widzenia pojawi się jakiś żółtek, szybko na pierwszy plan zaczną wychodzić symfoniczne melodie, które zagrzewają do walki i nadają jej potrzebnego dynamizmu. Pod tym względem seria „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor</span>” zawsze była na pierwszym miejscu i w przypadku „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rising Sun</span>” nie jest inaczej. Oczywistą oczywistością jest fakt, że większość utworów jest nacechowana orientalnymi klimatami rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Wschodnie ambienty nie pozostawiają złudzeń do czasu i miejsca prezentowanych wydarzeń. Po usłyszeniu takich utworów gracz wie, że nie walczy z Niemcami w Europie, lecz z Japończykami na różnorakich wysepkach Pacyfiku.</div>
<br />
<img src="http://static3.gamespot.com/uploads/original/mig/8/8/0/9/528809-moh_004.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 528809-moh_004.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gorzej ma się sprawa z tym, co widzimy na ekranie. Oprawa wizualna znacząco odstaje od ścieżki muzycznej. W głównej mierze można przyczepić się do rozmazanych i niewyraźnych tekstur. Część lokacji prezentuje się naprawdę bardzo brzydko i odpychająco. Zauważalne jest to szczególnie w etapach rozgrywających się w ośrodkach miejskich i terenach zabudowanych, aczkolwiek niektóre z miejscówek na tropikalnych wyspach również nie zachwycają swoim wyglądem. Nie można jednak jednoznacznie postawić krzyżyka na tym aspekcie gry. W kilku momentach mamy do czynienia z przyzwoitą pracą grafików – etap w dżungli w trakcie piątej misji kampanii. Doświadczany w nim świetnych widoków wzbogaconych refleksami świetlnymi (wynikającymi z pięknej pogody), dużą ilością roślinności i przepływającą w okolicy rzeką. Niestety takie widoki należą do rzadkości, co powoduje, że w ostatecznym rozrachunku trzeba umieścić grafikę w rubryce z wadami tej gry.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pod względem mechaniki rozgrywki i przebiegu misji mamy do czynienia ze standardową wariacją w II-wojennych FPS'ach. Zabawa opiera się więc na przechodzeniu z punktu A do punktu B i wykonywaniu po drodze zadań znajdujących się na naszej liście. Przy okazji musimy strzelać do napotkanych przeciwników i zadbać o to, aby nie wyszli żywo ze spotkania z nami. Niestety w tym momencie muszę wspomnieć o dwóch rzeczach wpływających bardzo negatywnie na przyjemność, którą czerpać będziemy z gry. Już w trakcie pierwszego kontaktu z przeciwnikami dostrzeżemy, że nie grzeszą oni inteligencją. Japończycy w „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rising Sun</span>” zachowują się tak, jakby cierpieli na kilka poważnych chorób układu nerwowego. Przede wszystkim mają oni problemy z koncentracją, gdyż nie potrafią oddawać celnych strzałów nawet z najbliższej odległości. Potrafią strzelić w powietrze, gdy gracz stoi raptem kilka metrów od nich. Wielokrotnie swoim zachowaniem powodują, że na twarzach graczy będzie tworzył się uśmiech politowania. Skośnoocy potrafią bowiem nie zauważyć stojącego obok nich gracza, co prowadzić do kuriozalnych sytuacji flankowania bez wykorzystania przeszkód terenowych lub co gorsza może się zdarzyć, że strzelimy w jego stronę, a on nie zareaguje i będzie stał dalej. Często biegają w kółko niczym dzieci na placu zabaw bawiące się w berka, kręcą wokół własnej osi i wyczyniają inne, niewytłumaczalne rzeczy, które zarówno rozbawiają i irytują gracza. Nasi wrogowie swoją głupotą powodują, że nie odczuwamy do nich respektu. A kto jak kto, ale japońscy żołnierzy z okresu walk na Pacyfiku byli powodem lęku wśród wielu marines.</div>
<br />
<img src="http://static1.gamespot.com/uploads/original/mig/1/2/6/2/521262-589715_20030827_002.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 521262-589715_20030827_002.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Niski poziom sztucznej inteligencji idzie w parze z niskim poziomem trudności gry. Doprawdy jest to najłatwiejszy shooter z jakim miałem styczność. Rozgrywka nie wymusza na graczu stosowania skomplikowanych taktyk, ciągłego chowania się za osłonami, próbowania oflankowania czy znalezienia lepszej pozycji. Tutaj można biec przed siebie „na pałę” i bez korzystania z osłon pokonywać kilku z naszych przeciwników. Z racji słabej ich celności nie należy zbytnio przejmować się obrażeniami, a bardzo duża ilość walających się wszędzie apteczek zmniejsza (i tak już niskie) prawdopodobieństwo zgonu. W czasie jednej z misji twórcy słabo rozmieścili amunicję, co spowodowało, iż przez długi okres czasu nie miałem w swoich magazynkach ani jednego naboju. To spowodowało, że zmuszony byłem kontynuować swoje zmagania bez możliwości strzelania. Nieoczekiwanie nie przeszkodziło mi to w przejściu tej misji, gdyż skutecznie pokonywałem swoich wrogów uderzeniem z kolby... Etap ten zdefiniował całkowitą beznadziejność przeciwników i niewielkie wyzwanie, jakie postawili przed nami twórcy. Oddać Japończykom trzeba jednak to, że ich taktyka działania jest odmienna w stosunku do tego, co prezentowali Niemcy. Mowa o zajmowaniu niewidocznych na pierwszy rzut oka pozycji na drzewach czy nagłym wyskakiwaniu z wykopanych w ziemi dziur.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Przez dwa ostatnie akapity narzekałem cały czas na rozgrywkę. Czy oznacza to, że pod względem gameplay'u jest to beznadziejna gra? Nic bardziej mylnego. O ile poziom trudności i AI sprawiają, że gra nie sprawia satysfakcji z powodu narzuconych wymagań, to jednak sam przebieg misji i rodzaj wykonywanych zadań należy zapisać na plus. Twórcy bez wątpienia starali się zrobić na graczu wrażenie swoją pomysłowością, której przejawem są zapadające w pamięć sekwencje pościgów czy strzelanin w świetnych sceneriach. W pamięci wielu graczy utkwił zapewne etap, w którym ostrzeliwało się wrogów z karabinu maszynowego jadąc przez dżunglę na... słoniu (sic!). Miło wspominać będę również sekwencję ataku na wzgórze pod ostrzałem moździerzu, który ze względu na scenerię przywiódł skojarzenia z filmem „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Cienka czerwona linia</span>”. Takich scen było jeszcze kilka, a wszystkie miały jedną wspólną cechę – epickość. Projektanci poziomów próbowali przeplatać etapy pościgowe ze zwykły strzelaniem, co spowodowało, że gra nie staje się wtórna. Osobna sprawa, że tytuł nie robi wrażenia długością oferowanej zabawy i zalicza się do tych krótszych gier. A to powoduje, że wtórność nie mogła się pojawić, bo przedtem skończyła się gra. I to tak nagle, że gdy ujrzałem napisy końcowe byłem bardzo zdziwiony i rozczarowany, bo postrzelałbym sobie jeszcze z godzinkę czy dwie do Japońców.</div>
<br />
<img src="http://static5.gamespot.com/uploads/original/mig/1/2/4/3/511243-589715_20030709_005.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 511243-589715_20030709_005.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ocena końcowa „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Medal of Honor: Rising Sun</span>” powoduje niemałą zagwozdkę, gdyż z jednej strony tytuł nie ustrzegł się dużej ilości dziwnych błędów oraz kilku rzutujących na całość wad, a z drugiej, mimo wszystko, powoduje on przyjemność i nie mogę uznać czasu z nim spędzonego jako zmarnowany. W czasie ogrywania tej odsłony „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">MoH'a</span>” bawiłem się dobrze, ale nie była to przyjemność porównywalna z pozostałymi odsłonami serii czy też produktami konkurencji. „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wschodzące Słońce</span>” jest jednak najsłabiej ocenionym przeze mnie wojennym FPS'em, co oczywiście nie oznacza, iż jest to gra słaba. Bardzo niesprawiedliwe są opinie sugerujące graczom niewartego uwagi crapa. Moim zdaniem jest to pozycja całkiem niezła, posiadająca kilka ciekawych patentów i zapadających w pamięć sekwencji, którą okraszono świetną ścieżką dźwiękową oraz wzbogacono filmikami wprowadzającymi graczy w atmosferę II wojny na Pacyfiku. I to właśnie dlatego nie mogę polecić tego tytułu osobom nielubiącym takich gier. Jeżeli nie jesteś miłośnikiem wojennych FPS'ów, to „<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Rising Sun</span>” na pewno nie przekona Cię do tego gatunku, a tylko utwierdzi w przekonaniu, że dobrze postępujesz omijając go.</div>
<br />
Werdykt: 6/10]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>