Liczba postów: 130
Liczba wątków: 15
Dołączył: 04-05-2010
Hej.
Jakiś czas temu postanowiłem, że przejdę pierwszego God of War'a na najtrudniejszym poziomie.
Miałem chyba z pięć momentów, gdzie chciałem rwać włosy z głowy, a pada musiałem wymieniać. Więc nie było tak źle. :)
No i czas na walkę z Aresem. Pierwszy etap- płacz, stękanie, płacz. Udało się. Yay. Drugi etap- pocieszna rodzinka Kratosa stoi i jest napierniczana przez klony bohatera. Następnie...
... Nie. Nie, nie, nie. Tutaj jest NAPRAWDĘ trudno. Próbuję już tydzień, i nie mogę przejść. Prośba do Was- macie jakieś rady dotyczące owego momentu? Pliiiiiiiiizzzzz. :'(
Wiem, że najlepszym pomysłem jest ciągła kombinacja [kwadrat], [kwadrat], [trójkąt]. Dobrze też jest często przytulać się do rodzinki, bo rośnie nam Rage of the Gods.
Mimo to nie mogę sobie poradzić. Pomocy. ;'/
Liczba postów: 1693
Liczba wątków: 89
Dołączył: 28-11-2010
Zgadza się kolego. Walcz tak:
0) Postaraj się wyjść z pierwszej walki z Aresem z jak największą ilością many-to bardzo ważne
1) Kombinacja kwadrat kwadrat trójkąt to podstawa i używaj jej przez całą walkę. Inne kombiunacje są praktycznie zbędne
2) Ustaw się najlepiej z lewej strony twojej rodzinki-tam jest taki jakby zaułek i dzięki niemu masz szansę efektywnie wyprowadzac kwadrat kwadrat trójkąt. Istotna rzecz-najważniejszym momentem w tej kombinacji jest jej ostatni etap czyli wciśnięcie trójkąta-wtedy wszystkie klony lecą na krótką chwile w powietrze. W tym momencie (kiedy klony są w powietrzu) od razu zaczynaj tą kombinację od nowa przy czym kwadrat kwadrat wciskaj przy jednoczesnym skierowaniu lewego analoga na ten zaułek a dopiero w ostatnim momencie obracaj się w stronę rodzinki i wciskaj trójkąt. W ten sposób zawsze bedziesz mial dobra pozycję do ataku a klony dostana potężnego strzała (trójkąt). To trzeba wyczuć i mieć też trochę szczęścia bo nieraz klony wyłażą tam gdzie nam nie pasuje:( Moja rada przy wyprowadzaniu tego kombo-bądź opanowany i sumiennie wciskaj kwadrat kwadrat trójkąt-wiem że łatwo się podpalić... Możesz w ten sposób spokojnie walczyć do momentu kiedy domek się rozwali a nawet trochę dłużej
3) Kiedy już nie będziesz dawał rady pora na ODPOWIEDNIE wykorzystanie czarów. Nie wiem czy jesteś świadomy, ale kiedy odpalasz Rage of the Gods to wszystkie czary masz tak jakby za freeko. A więc:
-odpal Rage of the gods (najlepiej kiedy rodzinka ma mało życia) i od razu puszczasz armię Hadesu, Później szybko posejdon, znowu posejdon, na sam koniec znowu szybko armia hadesu. Kiedy armia trzaska klony uzdrawiaj rodzinkę-bardzo ważna taktyczna sprawa-w tym momencie szybko napełnia ci się rage of the gods
-postaraj się kilka razy walnąć kwadrat kwadrat trojkąt a jak rodzinka bedzie w opałach to odpalasz armię hadesu ze swojej cennej many i od razu łapiesz się za rodzinkę. W tym momencie rage of the gods znowu masz pełny a co za tym idzie wszystkie potężne czary za free! Wiesz co robić...
-ważne żebyś przetrwał pierwszy atak klonów z niebieskimi ostrzami. Później wychodzą w małych ilościach więc kwadrat kwadrat trójkat załatwia sprawę:)
POWODZENIA
Liczba postów: 130
Liczba wątków: 15
Dołączył: 04-05-2010
Kurcze. Dzięki, że tak się rozpisałeś (łapaj + ;)), ale zasmuciło mnie to, że ja to wszystko wiedziałem, mimo to nie mogę tego cholerstwa przejść.
Może za mało próbowałem... ;o
Jutro się uda. Dzięki. :)
Liczba postów: 1693
Liczba wątków: 89
Dołączył: 28-11-2010
21-03-2011, 18:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-03-2011, 18:33 przez Kraszu.)
Aha skoro całą taktykę znasz to pozostaje ci trening. Nie wiem, gdzie tkwi twój problem bo skoro tutaj w ogóle doszedłeś to jesteś dobrym graczem. Ja dosyć szybko ubiłem klony na god mode. O wiele trudniejsze jest 10 zadanie w chalenge-ileż ja się tu namęczył to moje...
- "Dobrze też jest często przytulać się do rodzinki" - wcale nie często ale w odpowiednim momencie
P.S Oczywiście zakładam że posejdona i armię Hadesa masz na max...
Liczba postów: 130
Liczba wątków: 15
Dołączył: 04-05-2010
Tak naprawdę był tylko jeden moment, w którym naprawdę chciało mi się płakać. ;d
Po zdobyciu drugiego naszyjnika (Afrodyty) wchodziło się do takiej jaskini, gdzie była drewniana platforma. Na dole respiły się zwykłe ludziki w zbrojach (najbardziej znienawidzone przeze mnie stworzenia w tej grze) i te "ludziokoty" z lancami. Wydawało mi się tam, że żaden mój blok jest nieskuteczny... Może to był jakiś bug? Nie wiem. I nigdy się nie dowiem, bo nie przejdę tej gry jeszcze raz na tym poziomie trudności. NIGDY.
O kurde, jeszcze "dwójka" na Titanie. :d
Tam na normalu miałem problemy z kolosem...
Liczba postów: 1693
Liczba wątków: 89
Dołączył: 28-11-2010
"ludziokoty"-a to dobre:) pewnie chodzi o satyry-przyznaję że to trudni rywale na god. Cholernie trudne było dla mnie też wepchnięcie zombiaka pod górkę i trzecia forma Aresa. Ale ostatecznie rozj...łem ich wszystkich-bezcenne uczucie.
A co do GOW2-nie grałem JESZCZE
Liczba postów: 130
Liczba wątków: 15
Dołączył: 04-05-2010
Satyry! Tak, tego słowa mi brakowało. Tak chciałem napisać. :)
Hm, to dziwne. Ja z wepchnięciem "ofiary" problemu nie miałem. Za pierwszym razem się udało. ;d
Jeszcze zapytam- który etap walki z Aresem był wg Ciebie najtrudniejszy?
Aha, mnie jeszcze na god maksymalnie wkurzały etapy, gdzie trzeba było iść po linie (wisieć i iść). Nigdy takiego czegoś nie przeszedłem "normalnie", tylko zawsze się wracałem i zabijałem przeciwników wiszących.
Liczba postów: 1693
Liczba wątków: 89
Dołączył: 28-11-2010
Dla mnie najtrudniejsza była trzecia forma Aresa-skurczybyk potrafi nas rozwalić w kilka sekund jak od razu trafi:(
Na god mode przeszedłem go umiarkowanie szybko tylko dlatego, że miałem kilkadziesiąt minut treningu z poziomu hard-w stroju krowy.
Krówka jest mało odporna na ciosy a w ostatniej walce jak wiadomo nie mamy czarów tylko ten śmieszny miecz. Męczyłem się z nim niemiłosiernie... Ale dzięki temu na god rozwaliłem go po kilku/kilkunastu próbach.
P.S Naczytałem się o walce z klonami pewnie tak samo jak Ty i miałem duże obawy czy dam sobie rade, ale teraz kiedy mam to już za sobą to nawet "miło" to wspominam i naprawde walka ta dała mi mnóstwo frajdy:) Jest to trudne, nawet bardzo trudne ale spokojnie można to ogarnąć.
Musisz wyczuć kiedy zaczynać kombo [] [] /\ bo czasami trzeba nawet chwilę poczakać co by klony wstały-bezsensowne młócenie nic tu nie da
Liczba postów: 130
Liczba wątków: 15
Dołączył: 04-05-2010
Jako, że dzisiaj miałem trochę czasu, to mogłem go poświęcić grze. WIedziałem, że nie zdążę przejść całego, więc chciałem potrenować. Jest postęp. Walkę z Aresem na pierwszym poziomie udało mi się skończyć za siódmym podejściem. Teraz to nieszczęsne chronienie rodzinki. Mam mały problem- gdy używam kombinacji [kwadrat], [kwadrat], [trójkąt], to nie wszystkie Kratosy lecą w górę. Idelnie wycelowałem, a z sześciu przeciwników tylko czterech wzbija się w powietrze... Nie wiem co mam z tym zrobić.
Kolejną kwestią jest magia, której mam w tym etapie bardzo mało (jakieś 1/5). Jak w walce z Arkiem mam zachować dużo magii, skoro najefektywniejszym sposobem, aby go zatłuc jest atakowanie duszyczkami?
Liczba postów: 1693
Liczba wątków: 89
Dołączył: 28-11-2010
23-03-2011, 16:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-03-2011, 16:33 przez Kraszu.)
Hmm 1/5 paska many to rzeczywiście trochę za mało na klony na god. Ja miałem ponad połowę a pasek był dość długi bo znalazłem sporo piór. Tego etapu tak dobrze nie pamiętam bo nie męczyłem się zbyt długo. Pooglądaj filmiki na YT jak to inni robili. Z tego co pamietam to walczyłem podobnie co z klonami czyli rage of the gods i w trakcie jego trwania armia hadesu plus posejdon. Ale z paska many również korzystałem-przecież pierwszy Ares oddaje dużo niebiskiej mocy w trakcie walki i na sam koniec
A co do tych klonów to ciężko ich wszystkich trafić. Ważne żebyś trafiał tych którzy dobierają ci się do żony:) 4/6 to dobry wynik. Musisz być szybki