Liczba postów: 41
Liczba wątków: 1
Dołączył: 30-12-2009
Ja uwielbiam Burnout dominator, dodano dwa nowe tryby - troszke nieudany drift ze względu na krótkie trasy i świetny tryb maniac, który polega na jak najbardziej szaleńczej jeździe,dzięki czemu zdobywamy za to punkty. :)
Liczba postów: 124
Liczba wątków: 11
Dołączył: 26-12-2009
ja najbardziej lubię takedown fajna grafa extra jest tryb co trzeba zniszczyć samochody wroga ile tam odblokowałem autek:) -POLECAM!-
Liczba postów: 64
Liczba wątków: 1
Dołączył: 10-03-2010
dla mnie Burnout: Revenge ;)
Liczba postów: 4402
Liczba wątków: 1670
Dołączył: 11-04-2008
Duże znaczenie w wyborze najlepszej gry z serii (jakiejkolwiek, nie tylko jeżeli chodzi o Burnouta) ma to, z którą grą zapoznałeś się jako pierwszą. Ja pierwszy kontakt z Burnoutem miałem dopiero przy ostatniej części na PS2 o podtytule Dominator. Z ciekawości sprawdziłem jeszcze Revenge i co by nie mówić to już mną tak nie zawładnęła.
You wanna play games? Okay, I'll play with you. You wanna play rough? Okay! Say hello to my little friend!
Liczba postów: 21
Liczba wątków: 8
Dołączył: 16-08-2011
Takedown Najlepsze i tak pod względem Grafiki i Sound..:)
Sony PlayStation 3 slim 320 Giga + Move :)
Sony Playstation 2 slim 8 Mega + 2x DualShock2 :)
Sony PlayStation Portable slim (Nie wiem ile pamięci xD) + Kamerka + Mikro xD
Liczba postów: 682
Liczba wątków: 88
Dołączył: 26-07-2010
Ku mojemu dużeeemu zdziwieniu w wyszukiwarce nie znalazłem żadnego tematu dyskusyjnego o Burnout'cie. Były recenzje, wspominki, problemy, ale nie ma żadnego tematu na dobrą sprawę z dyskusją.
Burnouty uważam za kunszt Criterionu (twórców Blacka, nowego Hot Pursuit). Gra wprowadza - może nie powiew świeżości ale - dość ciekawe ugryzienie tematu. Wyścigi, w których rozwalamy przeciwników... Oklepany motyw, nieprawdaż? Jednak jest to jedna z tych produkcji, gdzie nie ma power upów (prócz nitra...), jakichś wielkich akrobacji (no może prócz Revenge i ogólnie Crash Mode). Jest za to ciągłe gnanie do przodu. Mózg chce się rozpadnąć na kawałki, kiedy pędzimy 200 mil na godzinę. Nic nie idzie ogarnać. W jednej chwili wyłania się na drodze samochód, którego nie było widać. Wyłania, nie w sensie błąd gry czy coś. Wyłania w sensie, że po prostu go trudno było zauważyć. Warto wspomnieć o bardzo dobrym modelu zniszczeń. Kiedy się rozbijamy (bądź innych rozbijamy) to widać to po stanie samochodu.
Gra na sporo dni. Jest trudna i długa. Tzn oczywiście mówię tu o Revenge i Takedown. Ta druga to absolutne mistrzostwo. Revenge mały spadek. Jak można dodać coś takiego jak obijanie ruchu ulicznego... Dominator to też nie taka gra jakiej oczekiwałem (pomimu zlikwidowania Traffic Attack w wyścigach) po przeżyciu zwanym "Takedown".
Pozdrawiam!
Liczba postów: 68
Liczba wątków: 0
Dołączył: 30-01-2012
Burnout 3 takedown grafika i soundtrack the ramones rządzi
[b]"Wycięcie wroga w pień to droga strategii i nie ma potrzeby, aby ją długo i mądrze rozważać."
Miyamoto Musashi
Liczba postów: 1063
Liczba wątków: 117
Dołączył: 27-01-2012
26-02-2012, 20:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2012, 21:01 przez Kratos.)
A ja nie rozumiem czemu wszyscy na wokół skreślają Dominatora w starciu z trójeczką? Mniejsza o to, ja teraz przechodzę Dominatora(to moja pierwsza gra z serii) i szczerze myślałem że nieźle się natnę, ale po pierwszych kilku wyścigach wsiąkłem mocno. Zdobywanie punktów w każdym wyścigu, jazda na siódmym Burnoucie z rzędu i kolejne Takedowny po prostu cieszą. Jeśli dodam do tego piękną, płynną grafikę i świetny rockowy soundtrack(w tym kilka wersji językowych Avril Lavigne - Hey Hey Boyfriend) to mamy grę doskonałą. A drifty świetnie się sprawdzają w zakrętach na supercharge, więc nie są tak zepsute.
Posiadane konsole:
PlayStation 5 FAT
PlayStation 3 Slim
Nintendo Switch
Aktualnie ogrywane:
Street Fighter 6
Forza Horizon 5
Cyberpunk 2077
Liczba postów: 959
Liczba wątków: 45
Dołączył: 11-01-2011
26-02-2012, 21:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-02-2012, 21:17 przez Sandinista.)
Burnout jak Burnout - w każdej części trzon rozgrywki pozostaje taki sam, zawsze oferuje masę zabawy, dokładając do tego kolejne cegiełki w formie nowych trybów czy rozwiązań. Jak Kratos wyżej napomniał, to która część przypadnie najbardziej do gustu, w dużej mierze zależy od tego, w którą odsłonę zagrałeś jako pierwszą. U mnie był to Takedown i choć trochę ograłem Revenge oraz w całości Dominatora, to właśnie ta pierwsza nasuwa mi się jako najlepsza. Nie oznacza to, że pozostałe to crapy, jednak dla mnie czegoś zabrakło w takiej Zemście (bardziej przypasił mi tryb Crash niż ten podobny do niego, gdzie celem jest konkretny wóz) czy Dominatorze. Tak czy siak ogrywana przez Ciebie część jest naprawdę bardzo udana, zaś łączenie dopalaczy w łańcuchy jednym z lepszych elementów rozgrywki.