Tomb Raider: Anniversary
#11
W przypadku walk z bossami trzeba opanować korzystanie ze spowolnienia czasu, które wbrew pozorom nie jest wcale takie trudne. Jest to zdecydowanie łatwiejsza umiejętność, aniżeli dla przykładu speedkill w "Dwóch Tronach". Paradoksalnie najwięcej problemów sprawił mi właśnie pierwszy boss, ponieważ nigdy przedtem nie używałem tego rozwiązania. Z Centaurami jest o tyle ciekawa sprawa, że walczymy nie z jednym a z dwoma przeciwnikami, co powoduje, że musimy skupić się na dwóch ruchomych celach. Trudność sprawiać może również to, że nasi przeciwnicy obrzucają nas ogniem, który zabiera dość dużo życia. Mimo wszystko z Centaurami rozprawiłem się znacznie szybciej, niż z T-Rexem, a tendencja szybszego i łatwiejszego rozprawiania się z bossami tylko rosła - żeby nie spoilerować powiem Ci o tym, gdy już dojdziesz do tego etapu :p.

Mógłbym Ci podpowiedzieć, jak należy walczyć z Centaurami, ale biorąc pod uwagę Twoje doświadczenie i umiejętności prawdopodobnie w czasie czytania mojej wypowiedzi będziesz już dawno w Egipcie. :D
[Obrazek: PaultheGreatPL.png]
Odpowiedz
#12
Spoiler.

Wczoraj gdy już położyłem się spać, nagle doznałem olśnienia - podczas robienia uników nie trzymałem klawisza L1, który odpowiada za celowanie. Gdy Centaury na mnie pędziły i następował bullet-time, wciskałem [circle] i odskakiwałem na bok, strzelając samym klawiszem R1 - a tak krzywdy im się nie zrobi. Dziś już świadomy swojego błędu podszedłem do walki raz jeszcze. I rzeczywiście - od razu udało mi się ogłuszyć Centaura headshotem i zabrać mu tarczę. Pokonałem je przy pierwszym podejściu, a co za tym idzie, dotarłem do Egiptu :)
Odpowiedz
#13
Świetny temat. Już wiem, że muszę się przeprosić z serią "Tomb Raider". Mam w zwyczaju zaliczać gry w kolejności chronologicznej, ale ta seria dorobiła się na samym PS1 tyle odsłon, że nie widzę sensu w graniu po kolei. Oglądałem zresztą swego czasu kilkanaście minut gameplay'u z "jedynki" i tamta gra to już ewidentny relikt przeszłości. To co zobaczyłem zniechęciło mnie do przygód Lary. Na całe szczęście nasze forum przyszło z pomocą. Pani archeolog na PS2 jest godna mojej uwagi.
[Obrazek: Kraszuuu.png]
Odpowiedz
#14
Ja z panią archeolog przeprosiłem się już za sprawą "Legend" oraz omawianego w temacie "Anniversary". Do tak późnego zabrania się za serię "Tomb Raider" przyczyniły się bez wątpienia dwa pełnometrażowe filmy z Angeliną Jolie w roli głównej, które delikatnie mówiąc nie spodobały mi się i sprawiły, że zacząłem krytycznie spoglądać na wirtualne przygody panny Croft. Jest to dokładny przykład tego, że słabe ekranizacje gier mogą zrobić złą reklamę i zniechęcić potencjalnych graczy. Co ciekawe jest to druga seria gier (obok "Prince of Persia"), które grając mi się podobały, a których ekranizacje były dla mnie słabe.
[Obrazek: PaultheGreatPL.png]
Odpowiedz
#15
(29-04-2013, 23:42)Kraszu napisał(a): Świetny temat. Już wiem, że muszę się przeprosić z serią "Tomb Raider".

Oj, ja też... TR:A jest na liście gier do bardzo szybkiego ogrania, ale i tak musi poczekać... a czytając regularne opisy w wątku, to normalnie nie mogę się doczekać rozpoczęcia przygód... :)

(29-04-2013, 23:42)Kraszu napisał(a): Mam w zwyczaju zaliczać gry w kolejności chronologicznej, ale ta seria dorobiła się na samym PS1 tyle odsłon, że nie widzę sensu w graniu po kolei. Oglądałem zresztą swego czasu kilkanaście minut gameplay'u z "jedynki" i tamta gra to już ewidentny relikt przeszłości. To co zobaczyłem zniechęciło mnie do przygód Lary. Na całe szczęście nasze forum przyszło z pomocą. Pani archeolog na PS2 jest godna mojej uwagi.

W ostatnim PSX Extreme jest omówienie całej serii Tomb Raider'a i generalnie, to co było kiedyś poza TR: Legend i Anniversary raczej się nie nadaje, więc jak nie chcesz się zniechęcić do serii, to lepiej ich nie ruszać. Ewentualnie zabierz się za nie, dopiero jak pograsz w nowe edycje...
[Obrazek: 9458.png][Obrazek: piotros_org.png]
3DS FC: 2724-0392-0522
Odpowiedz
#16
Sam z chęcią zabrałbym się za "Underworld", ale słyszałem, że wersja na PS2 w porównaniu z konsolami obecnej generacji jest stosunkowo uboga i pełno w niej bugów. Nie wiem jednak ile w tym stwierdzeniu prawdy, a ile zwykłego narzekania spowodowanego zbyt wybujałymi wymaganiami względem gry wydanej na 11 letnią konsolę. Powiem szczerze, że przed zakupem i ograniem "Tomb Raider: Legend" nie wyobrażałem sobie tego, że seria ta mi się spodoba. Sądziłem, że na "Legend" moja znajomość z panną Croft się zakończy. Na całe szczęście myliłem się. ;)
[Obrazek: PaultheGreatPL.png]
Odpowiedz
#17
PaultheGreat napisał(a):Sam z chęcią zabrałbym się za "Underworld", ale słyszałem, że wersja na PS2 w porównaniu z konsolami obecnej generacji jest stosunkowo uboga i pełno w niej bugów
Największy problem w tym że gra strasznie rwie , klatkuje ect.
Podchodziłem do niej kilkakrotnie i niestety to katorga , zero przyjemności z grania .Już lepiej po raz kolejny przejść aniversary czy legend
Odpowiedz
#18
Szkoda, bo myślałem, że kolejny ciekawy dla mnie tytuł trafiłby do mojej kolekcji. A tak będę zmuszony do kupna innej gry, bowiem jestem typem gracza, który rzadko podchodzi do gry drugi raz (a już na pewno nie w tym samym roku).
Mimo wszystko nadal mnie korci ogranie "Underworld", ponieważ oglądając gameplay'e na YT jakoś nie zobaczyłem spadku FPS'ów i klatkowania. ;)
[Obrazek: PaultheGreatPL.png]
Odpowiedz
#19
Powróciwszy z majówki zacząłem kontynuować moją przygodę z Tomb Raider: Anniversary. Jak pisałem w poprzednim poście, wyprawę skończyłem ostatnio na dotarciu do Egiptu i to właśnie z tego miejsca rozpocząłem wczoraj dalszą eksplorację. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to kolejna lokacja która utrzymała dotychczasowy poziom gry. Producenci wciąż mają pomysły na konstruowanie kolejnych zagadek, lokacje nie są monotonne, a gra przyciąga do siebie niczym magnes – nie mogę się od niej oderwać. Ogrom i rozmach odwiedzanych przez Larę miejscówek wciąż mnie zadziwia. Egipt został zaprojektowany tak jak powinien – zadania polegają na odczytywaniu hieroglifów, przeczesywaniu grobowców, naprowadzaniu i odbijaniu światła, przesuwaniu filarów. I tak jak w God of War nie lubiłem misji rozgrywających się pod wodą, tak w Tomb Raider zadania z jej wykorzystaniem są jednymi z moich ulubionych.
Grałem tak zacięcie, że lokację udało mi się ukończyć – dotarłem do Atlantydy i mam zamiar 'odkryć ją' tej nocy ;)

Co do TR: Underworld – oglądając filmiki na YT zauważyłem wspomniane spadki animacji. Mają one miejsce w momentach w których na ekranie dużo się dzieje. No i z tego co czytałem, gra została okrojona z niektórych lokacji i zadań względem wersji na Xboxa360 i PC.


============================================

Jest godzina 01:35, a ja właśnie ujrzałem napisy końcowe. Całkowity czas rozgrywki to 17h i 35 minut.
Co do samej lokacji Atlantydy, mam wrażenie że jej poziom jest ciut(!) niższy od poprzedniczek. Pojawiły się tu co prawda zupełnie nowe typy zagadek (duży plus za pomysł z sobowtórem), ale jednak czegoś zabrakło. Zbyt duży nacisk położono chyba na walkę, której jest w tej rundzie naprawdę sporo. Moim zdaniem wystarczyłoby zostawić tu samych bossów. Mimo wszystko level jest satysfakcjonujący i nie ma co szukać dziury w całym...

No cóż, przyszedł czas na ogólne podsumowanie wojaży. Nie spodziewałem się, że Tomb Raider: Anniversary wciągnie mnie aż tak bardzo. Nigdy nie byłem entuzjastą przygód Lary Croft i do serii podchodziłem jak większość użytkowników forum – z uprzedzeniem. Gra tymczasem okazała się niezwykłą przygodą, którą każdy zapalony gracz odbyć powinien. Esencją tej produkcji są oczywiście zagadki i satysfakcja płynąca z ich rozwiązywania. Łamigłówki są zróżnicowane i pomysłowe, nie ma mowy o monotonii czy uczuciu znużenia. Śliczne lokacje i widoki zachęcają do dokładnej eksploracji terenu a nastrojowa muzyka jest wisienką na tym ogromnym torcie. Tytuł ten przerósł moje oczekiwania. Grę serdecznie polecam.
Teraz swoim zwyczajem zmienię trochę klimaty i sięgnę po tytuł z innego gatunku, ale Legend ogram z pewnością jeszcze w tym roku.
Odpowiedz
#20
Tak coś czułem, że niedługo po powrocie z podróży w świecie rzeczywistym dokończysz podróż zaczętą w jego wirtualnym odpowiedniku. :)

Do Mr.Q i osób, które ukończyły "Anniversary".
[spoiler]Patrząc na czas, jaki zajęło Ci ukończenie "Anniversary" i porównując go z czasem na etapie Grecji, widzę, że Tobie również czasówki w Atlantydzie "trochę" go zepsuły. Ileż tam padło niecenzuralnych słów i ile razy te paskudne latające gargulce zostały przeze mnie obrzucone mięsem, bowiem to one pojawiały się, gdy strzeliło się pierwszy raz do "czujników", które powodowały włączenie się elementów otoczenia do czasówki. Pojedynki te odbywały się na trochę nie wyrównanych zasadach, ponieważ bardzo często ogniste pociski gargulców sprawiały, że Lara spadała do lawy... A oto nie było trudno z faktu, iż w tej lokacji autorzy oddali nam do dyspozycji niewiele przestrzeni do walki.
Mnie również piekielna stylistyka w tej lokacji nie podobała się tak, jak dla porównania wnętrza grobowców w Egipcie czy Peru. Pomysł z Nemesis Lary robiącym dokładnie te same czynności, co gracz to swoisty strzał w "10" (próbowałeś do niego strzelić, Q? :D). Jeżeli chodzi o dwóch ostatnich bossów - Torsus i Natla, muszę przyznać, że jeżeli chodzi o wyzwanie, jakie stawiają, to w porównaniu z Centaurami i T-Rex'em wypadają słabo (Torsusa pokonałem za drugim, a Natlę za pierwszym podejściem - podczas tego drugiego pojedynku zrypałem sekwencję QTE z radości, że udało mi się pokonać ostatniego bossa za pierwszym razem; dobrze, że przed QTE był checkpoint ;)).[/spoiler]
[Obrazek: PaultheGreatPL.png]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Indiana Jones and the Emperor's Tomb piotros 8 6546 22-02-2019, 08:54
Ostatni post: Kraszu
  Tomb Raider: Legend PaultheGreat 9 7109 14-06-2015, 12:36
Ostatni post: Kraszu
  Tomb Raider - seria Draco 8 5369 19-10-2012, 12:21
Ostatni post: PaultheGreat

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości